Złodziei było dwóch. Do Brzegu Dolnego przyjechali aż z powiatu lubińskiego. Kręcili się po parkingach i kradli katalizatory z zaparkowanych pojazdów. Gdy jeden ze złodziei zobaczył zbliżające się radiowozy zaczął uciekać, drugi zdenerwował się na widok policjantów. Sprawców ujęto. Odpowiedzą przed sądem.
Dyżurny Komisariatu Policji w Brzegu Dolnym 1 czerwca br. w godzinach porannych otrzymał informację o mężczyźnie, który przechadzał się na parkingu wzdłuż stojących samochodów.
- Według zgłoszenia osoba ta miała dziwnie się zachowywać, patrzeć pod podwozie samochodów. Skierowany na miejsce dzielnicowy oraz patrol funkcjonariuszy z Zespołu Kryminalnego KP w Brzegu Dolnym zauważył opisywaną osobę, która na widok radiowozów podjęła ucieczkę. W pościgu mężczyzna dopuścił się czynnej napaści na funkcjonariusza, pryskając w jego stronę gazem łzawiącym - mówi sierż. sztab. Tomasz Nowak z Komendy Powiatowej Policji w Wołowie.
Reklama
Policjant na skutek działania gazu częściowo utracił wzrok, mimo to jego determinacja pozwoliła na zatrzymanie mężczyzny. Po sprawdzeniu danych osobowych, okazało się, że uciekinier to 42-letni mieszkaniec powiatu lubińskiego. Ucieczka w jego przypadku nie była bezpodstawna. Mężczyźnie zależało na zgubieniu Policji bo był poszukiwany w celu odbycia kary 8 miesięcy pozbawienia wolności.
- W trakcie wykonywania czynności ustalono też, że ww. osoba dokonała kradzieży katalizatora o wartości 800 zł z jednego z zaparkowanych pojazdów - dodaje wołowski funkcjonariusz.
Reklama
Policjanci nie poprzestali na zatrzymaniu tylko jednej osoby. Kolejny mężczyzna stojący przy samochodzie z tablicami rejestracyjnymi spoza powiatu wołowskiego na widok patrolu z Wydziału Kryminalnego KPP w Wołowie zaczął zachowywać się nerwowo.
- W trakcie sprawdzenia samochodu okazało się, że w pojeździe znajduje się katalizator z nieustalonego samochodu m-ki BMW, a tablice rejestracyjne pojazdu zostały skradzione w Toruniu - podsumowuje sierż. sztab. Tomasz Nowak. Złodziej okazał się być 33-letnim mieszkańcem powiatu lubińskiego.
Reklama
Sprawcy usłyszeli już zarzuty, a za swoje czyny odpowiedzą przed sądem. Pierwszemu z nich grozi kara 10 lat pozbawienia wolności, natomiast drugiemu 5 lat.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze