Przedstawiamy Marzenę Majerczyk, która tworzy szyjąc przeróżne rzeczy. Jej rękodzieła można obejrzeć w mediach społecznościowych- Facebooku, Instagramie i Tiktoku pod nazwą Madi Handmade.
- Z szyciem tak naprawdę miałam do czynienia, od zawsze. Moi rodzice są uzdolnieni manualnie i od kiedy pamiętam mama szyła nam ubrania, dziergała nam z tatą na drutach sweterki, sukienki. Jako mała dziewczynka lubiłam z mamą szyć i dziergać, haftować. Maszyna do szycia towarzyszyła mi przez całe życie. Nie jestem z zawodu krawcową, nie ukończyłam żadnego kursu, a tak na poważnie zajęłam się szyciem trzy lata temu. Wcześniej szyłam jakieś drobne rzeczy dla siebie, skracałam mężowi spodnie i tym podobne, w trakcie pandemii szyłam z dziećmi maseczki na dużą skalę. Do poważnego szycia namówiła mnie córka Maja- w któryś zimowy wieczór gdy się nudziłam, powiedziała: wyciągnij maszynę, zacznij coś szyć i to pokazywać. Zaczęłam od gumek do włosów typu scrunchie, potem poszewki, fartuszki. Jestem dziś córce bardzo wdzięczna, ja bym sama się nigdy na to nie odważyła, miałam chyba zbyt niską wiarę w siebie.
- I całkiem niepotrzebnie, bo to co robisz zasługuje na pokazywanie innym i rozpowszechnianie. Porozmawiajmy o projektowaniu. Czy nie jest to najważniejszy proces? Szyjesz "pod klienta"?
- Każda rzecz wychodząca spod maszyny i moich rąk to projekt indywidualny, realizowany pod klienta, rzadko zdarza się mi sprzedawać coś co wcześniej uszyłam. Po rozmowie z klientem, klientką rodzi mi się pomysł w głowie widzę już kolory, nadruki, dopasowuję to, wymyślam sobie na przykład fartuszek, z czego ma być, jak ma wyglądać, biorę miarę i każdy fartuch szyję na wymiar, dzięki czemu jest dopasowany. Podobnie z pościelą, klientowi podsyłam motyw, dobieram kolor i szyję. Projektowanie jest bardzo ważne, bez niego nie byłoby całej reszty.
- Masz jakieś ulubione motywy, wzory, kolory, po które sięgasz najczęściej?
- Lubię różnorodność, mnogość wzorów, aby było w czym wybierać i co dopasowywać, ale ostateczną decyzję i tak podejmuje klient, to pod niego dopasowuję cały proces powstawania produktu. Dodatkowo współpracuję z osobą, która wykonuje dla mnie nadruki na tkaninach. Wszystkie tkaniny, na których szyję są polskich producentów, certyfikowane, ze świetną jakością. Tworzę także z upcyklingu, czyli z rzeczy z odzysku, ze starych materiałów, ubrań.
- Co najbardziej lubisz szyć i co masz w swojej ofercie?
- Najbardziej lubię szyć fartuszki, dla fryzjerów, groomerów, florystów- to są bardzo indywidualne projekty. Oprócz fartuchów dla kobiet, mężczyzn, dzieci, szyję pościel, poszewki lub poduszki dekoracyjne, wszelakie ozdoby do włosów- gumki, opaski, spinki, ale także torby, torebki, kosmetyczki, workoplecaki oraz czapki, maskotki.
- Dziękuję za rozmowę
i.i.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze