Dwuletni Staś z dnia na dzień usłyszał wyrok – dystrofia mięśniowa Duchenne’a (DMD), choroba, która bezpowrotnie odbiera dzieciom siłę i sprawność. Jedyną szansą na jej zatrzymanie jest innowacyjna terapia genowa, której koszt sięga kilkunastu milionów złotych. Trwa dramatyczna walka z czasem.
Są chwile, które dzielą życie na „przed” i „po”. Rodzice Stasia pochodzą z Oławy i Bystrzycy Oławskiej. Po latach spędzonych w Holandii i trudnych doświadczeniach życiowych postanowili wrócić do Polski, by być bliżej bliskich. Kiedy wydawało się, że wychodzą na prostą, pojawiły się pierwsze niepokojące objawy u ich synka.
Mimo intensywnej rehabilitacji z powodu obniżonego napięcia mięśniowego, Staś nie robił odpowiednich postępów. W Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi padła diagnoza, na którą nie da się przygotować: DMD – Dystrofia Mięśniowa Duchenne'a. To genetyczna, postępująca choroba wyniszczająca mięśnie, dla której jedynym ratunkiem jest kosmicznie droga terapia genowa warta kilkanaście milionów złotych.
Rodzina chłopca nie poddaje się. Prowadzona jest intensywna rehabilitacja, a rodzice chwytają się każdej możliwości. Obecnie Staś jest konsultowany przez specjalistów i czeka na termin wizyty w prestiżowej klinice CRMN Liège w Belgii, u prof. Laurenta Servaisa.
Choć koszt leczenia przyprawia o zawrót głowy, wokół chłopca natychmiast urosła ogromna społeczność wsparcia – „Armia Stasia”. Dotychczasowe działania pokazują niezwykłą siłę ludzkiej solidarności. Podczas pierwszego pikniku charytatywnego zebrano imponującą kwotę 53 582 zł. W mediach społecznościowych prężnie działa grupa z licytacjami: „BGL Staś Boruń kontra DMD”. Opublikowano wzruszającą piosenkę dedykowaną walce Stasia, dającą nadzieję i motywację do działania. Historię chłopca nagłaśniają regionalne media.
Staś ma zaledwie dwa lata. Nie rozumie, dlaczego jego rodzice budzą się ze strachem. Nie wie, że trwa walka o jego życie. Uśmiecha się, ufa i czeka na cud, którym mogą okazać się dobrzy ludzie.
Każda, nawet najmniejsza wpłata, każde udostępnienie artykułu czy przekazanie przedmiotu na licytację to krok w stronę ratunku.
Wejdź na stronę zbiórki i pomóż ocalić dzieciństwo Stasia: ???? https://www.siepomaga.pl/stas-borun
„Synku, kiedy świat się zawalił, nie poddaliśmy się. Dzięki ludziom o wielkich sercach mogliśmy walczyć o Ciebie do końca” – to słowa, które rodzice pragną móc powiedzieć mu w przyszłości. Razem możemy sprawić, by stały się rzeczywistością.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze