Po ostatnich nocnych przymrozkach doszło do niebezpiecznej sytuacji z udziałem dzikiego ptactwa. Młody łabędź, tzw. łabędź późny – młodek, nie był w stanie odlecieć i został uwięziony na zamarzającym stawie. Ptaka udało się bezpiecznie odłowić, a dziś trafi on pod opiekę Fundacji Skrzydła Lasu.
Jak się okazało, łabędź nie ma jeszcze w pełni wyrośniętych lotek, czyli piór lotnych niezbędnych do podjęcia lotu. To częsty problem u młodych osobników, które z różnych powodów nie zdążyły w porę opuścić zbiorników wodnych przed nadejściem chłodów.
W wyniku przymrozków ptak przymarzł do tafli stawu, co uniemożliwiało mu samodzielne poruszanie się i narażało na poważne obrażenia lub śmierć. Na szczęście sytuacja została szybko zauważona. Łabędzia udało się bezpiecznie złapać i zabezpieczyć.

– To młody osobnik, który bez pomocy człowieka nie miałby szans – mówi osoba zaangażowana w interwencję. – Dziś zostanie przewieziony do fundacji, gdzie otrzyma fachową opiekę, a po okresie rehabilitacji, jeśli stan zdrowia pozwoli, wróci na wolność.
Specjaliści przypominają, że zimą i w okresach nagłych przymrozków warto zwracać uwagę na dzikie ptaki, szczególnie na łabędzie, kaczki i gęsi pozostające na niewielkich zbiornikach wodnych. W przypadku zauważenia rannego lub uwięzionego zwierzęcia należy skontaktować się z odpowiednimi służbami lub fundacjami zajmującymi się pomocą dzikim zwierzętom.
Fundacja Skrzydła Lasu od lat zajmuje się ratowaniem i rehabilitacją dzikiego ptactwa oraz zwierząt leśnych, dając im szansę na powrót do naturalnego środowiska.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze