We wtorek, 2 września, zaplanowano sekcję zwłok 16-letniego chłopca, który zginął w tragicznym pożarze mieszkania w jednym z bloków w Brzegu Dolnym. Do zdarzenia doszło w środę, 28 sierpnia. Prokuratura prowadzi śledztwo, które ma wyjaśnić przyczyny pożaru oraz okoliczności śmierci nastolatka.
Według relacji świadków, tuż przed wybuchem ognia miało dojść do potężnego huku. Inne ustalenia mają jednak śledczy – ich zdaniem wszystko wskazuje na to, że najpierw pojawił się ogień, a dopiero później doszło do wybuchu.
– Świadkowie zdarzenia powiedzieli, że przed pożarem było słychać huk, ale z naszych dotychczasowych ustaleń wynika, że najpierw doszło do pożaru, a dopiero później miał miejsce wybuch. Będziemy to wyjaśniać w drodze śledztwa – przekazała Super Expressowi Karolina Stocka-Mycek, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu.
Na miejscu tragedii pracowali śledczy, a także biegły z zakresu materiałów wybuchowych. To właśnie jego ekspertyza ma pomóc w ustaleniu, co było bezpośrednią przyczyną wybuchu i ognia.
W mieszkaniu w chwili wybuchu przebywała cała czteroosobowa rodzina. Rodzice chłopca zostali ewakuowani z balkonu przez strażaków. Starsza siostra 16-latka uratowała się, wyskakując z okna na pierwszym piętrze. Doznała obrażeń, które na szczęście nie zagrażają jej życiu.
W mieszkaniu w chwili wybuchu przebywała cała czteroosobowa rodzina. Rodzice chłopca zostali ewakuowani z balkonu przez strażaków. Starsza siostra 16-latka uratowała się, wyskakując z okna na pierwszym piętrze. Doznała obrażeń, które na szczęście nie zagrażają jej życiu.
Śledztwo w tej sprawie jest w toku.
Więcej już jutro w wydaniu online gazety Kurier Gmin.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze