Mimo wysokich kar finansowych i licznych apeli ze strony służb, wciąż nie brakuje nieodpowiedzialnych rowerzystów, którzy decydują się wsiąść na jednoślad pod wpływem alkoholu. Tylko w ostatnich dniach lubińska policja zatrzymała dwóch mężczyzn, którzy rażąco naruszyli przepisy i stworzyli poważne zagrożenie na drogach.
Pierwszy z nich – 59-letni mieszkaniec powiatu lubińskiego – został zatrzymany przez funkcjonariuszy na... drodze ekspresowej. Zgłoszenie o rowerzyście poruszającym się po trasie szybkiego ruchu wpłynęło do lubińskich policjantów z wydziału prewencji, którzy natychmiast udali się na miejsce. Tam szybko zlokalizowali kierującego jednośladem. Mężczyzna był wyraźnie pijany – badanie alkomatem wykazało aż 2,6 promila alkoholu w organizmie.
– Mimo wysokich mandatów, jakie przewiduje taryfikator, w dalszym ciągu nie brakuje kierujących jednośladami, którzy decydują się na jazdę po alkoholu – komentuje asp. szt. Sylwia Serafin, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Lubinie.
Do drugiego zatrzymania doszło na ul. I Maja w Lubinie. Funkcjonariusze zauważyli 56-letniego rowerzystę, który nie potrafił utrzymać równowagi i przewrócił się na oczach policjantów, stwarzając zagrożenie nie tylko dla siebie, ale i innych uczestników ruchu. Alkomat wykazał 1 promil alkoholu.
Jak się okazało, ten sam mężczyzna był wcześniej zatrzymywany – jeszcze kilka godzin wcześniej inny patrol w nocy udaremnił jego jazdę, jednak 56-latek po opuszczeniu komendy ponownie wsiadł na rower, nadal będąc nietrzeźwym. Tym razem został zatrzymany do wytrzeźwienia i noc spędził na policyjnej pryczy.
Wobec obu mężczyzn sporządzono wnioski o ukaranie do sądu, gdzie mogą ich czekać surowe konsekwencje – nie tylko grzywny, ale także zakaz prowadzenia pojazdów.
Policja przypomina, że:
Jazda rowerem po spożyciu alkoholu (0,2–0,5 promila) to mandat w wysokości 1000 zł,
Jazda rowerem w stanie nietrzeźwości (powyżej 0,5 promila) – 2500 zł mandatu,
Sąd może też orzec zakaz prowadzenia pojazdów innych niż mechaniczne na okres od 6 miesięcy do 3 lat.
Jeśli rowerzysta złamie sądowy zakaz, grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności, niezależnie od tego, czy jest trzeźwy, czy nietrzeźwy.
– Rowerzyści, podobnie jak inni uczestnicy ruchu drogowego, mają prawo czuć się bezpiecznie, jednak sami również mają obowiązek przestrzegania przepisów. Pijany rowerzysta może być przyczyną tragicznych w skutkach wypadków – dodaje asp. szt. Sylwia Serafin.
Policja przypomina również, że rowerzyści nie mają prawa poruszać się po drogach ekspresowych ani autostradach. Nieznajomość przepisów nie zwalnia z odpowiedzialności – a może mieć bardzo poważne konsekwencje.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze