Czujność policjantów ruchu drogowego lubińskiej komendy być może uratowała życie dwojgu małych dzieci i innych uczestników ruchu drogowego. W miniony weekend, około godziny 20:00, funkcjonariusze pełniący służbę na drodze ekspresowej S3 zauważyli osobowego mercedesa, który częściowo stał na pasie ruchu z włączonymi światłami awaryjnymi.
– „Funkcjonariusze podjechali do kierowcy, aby mu pomóc. W samochodzie znajdowało się dwoje małych dzieci, a kierowca wyszedł na pas ruchu, zostawiając je w skrajnie niebezpiecznym miejscu. Maluchy były roztrzęsione i przestraszone” – relacjonuje podkom. Sylwia Serafin z lubińskiej policji.
Podczas rozmowy policjanci wyczuli od mężczyzny wyraźną woń alkoholu. Badanie alkomatem wykazało aż 1,8 promila. Jak ustalili funkcjonariusze, 37-latek podróżował z Wałbrzycha do Legnicy po swoją partnerkę, ale jego auto zatrzymało się z powodu braku paliwa.
Ze względu na bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia dzieci oraz bezpieczeństwo w ruchu drogowym, policjanci zatrzymali mężczyznę i wezwali matkę dzieci, która wraz z babcią przejęła nad nimi opiekę. Do czasu ich przyjazdu dzieci były pod opieką funkcjonariuszy, którzy starali się je uspokoić i zapewnić poczucie bezpieczeństwa.
Stróże prawa zatrzymali kierowcy prawo jazdy i dowód rejestracyjny pojazdu za brak badań technicznych, a także sporządzili zawiadomienie do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego z uwagi na brak OC. Mercedes został odholowany na koszt właściciela.
37-latek trafił do policyjnej celi. Za swoje nieodpowiedzialne zachowanie odpowie przed sądem – grozi mu nawet 5 lat pozbawienia wolności.
– „Ta interwencja to kolejny dowód na to, jak ogromną rolę odgrywa szybka reakcja i profesjonalizm policjantów ruchu drogowego. Alkohol i inne środki odurzające nigdy nie idą w parze z kierowaniem pojazdem, a szczególnie w sytuacji, gdy w pojeździe znajdują się dzieci” – apeluje podkom. Sylwia Serafin.
Policja przypomina: Nie wsiadaj za kierownicę po alkoholu! Zawsze reaguj – życie nie ma drugiej szansy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze