Zapadła kluczowa decyzja dotycząca rozbudowy autostrady A4 na Dolnym Śląsku. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zatwierdziła nowy przebieg trasy na wysokości Wrocławia, rezygnując z rozbudowy w tzw. starym śladzie. Po zakończeniu inwestycji ruch tranzytowy zostanie wyprowadzony poza miasto, a dotychczasowa A4 zyska charakter drogi obsługującej głównie ruch lokalny. To dobra wiadomość także dla mieszkańców powiatu wołowskiego, którzy na co dzień korzystają z tej osi komunikacyjnej.
A4 bliżej potrzeb regionu – spojrzenie z perspektywy powiatu wołowskiego
Dla kierowców z gmin Wołów, Brzeg Dolny, Wińsko czy Lubiąż autostrada A4 jest podstawowym korytarzem wyjazdowym:
w kierunku Wrocławia – do pracy, szkół, instytucji i usług,
na zachód – w stronę Legnicy, Lubina, a dalej granicy z Niemcami,
tranzytowo – dla firm transportowych i lokalnych przedsiębiorców.
Nowy przebieg A4 oznacza, że tranzyt ciężki ominie Wrocław, co skróci i ustabilizuje czasy przejazdu dla tych, którzy z powiatu wołowskiego włączają się w autostradę na zachód lub wschód regionu. Dotychczasowe korki w rejonie węzłów wrocławskich często "cofały się" aż do dojazdów z dróg krajowych i wojewódzkich – po zmianach to zjawisko ma być znacznie rzadsze.
Co się zmieni w praktyce dla kierowców z Wołowa i Brzegu Dolnego?
Szybszy dojazd do A4: lokalny ruch będzie rozprowadzany po "starej" A4, pełniącej funkcję ringu aglomeracyjnego, bez kolizji z tranzytem.
Większe bezpieczeństwo: rozdzielenie ruchu lokalnego i dalekobieżnego to mniej wypadków i kolizji.
Stabilność czasowa: łatwiej zaplanować dojazd do Wrocławia lub wyjazd w stronę Legnicy i dalej.
Korzyści dla biznesu: firmy z powiatu wołowskiego zyskają bardziej przewidywalny dostęp do głównych rynków i centrów logistycznych Dolnego Śląska.
Samorządy jednym głosem
– Spotykamy się w momencie, w którym po dwóch latach batalii udało się zmienić decyzję dotyczącą przebiegu A4 na wysokości Wrocławia. To efekt długich rozmów, analiz i współpracy samorządów z administracją rządową – podkreślił Paweł Gancarz, marszałek województwa dolnośląskiego. Jak zaznaczył, odcinek autostrady od Legnicy w kierunku zachodnim zostanie rozbudowany w starym śladzie poprzez dobudowę trzeciego pasa, natomiast w rejonie Wrocławia powstanie zupełnie nowy ciąg komunikacyjny.
Marszałek zwrócił uwagę na rosnące natężenie ruchu – dziś to już ponad 60 tys. pojazdów na dobę. Nowe rozwiązanie oznacza nie sześć, lecz dziesięć pasów ruchu w rejonie aglomeracji: cztery w istniejącej trasie i sześć w nowym śladzie.
Znaczenie decyzji dla całego regionu podkreślał także Jacek Sutryk. – To rozwiązanie pozwoli potraktować dotychczasową autostradę jak ring aglomeracyjny i skutecznie ominąć miasto ruchem tranzytowym – powiedział, wskazując na korzyści dla bezpieczeństwa i jakości życia mieszkańców Wrocławia oraz gmin ościennych, w tym powiatu wołowskiego.
Infrastruktura napędza rozwój
O szerszym kontekście mówił Michał Rado: – Dolny Śląsk to infrastrukturalne serce Polski. Rozwijamy kolej, ale równie intensywnie inwestujemy w drogi – A4, S8, S5 oraz sieć dróg wojewódzkich. Nowy przebieg autostrady to także nowe tereny inwestycyjne, z których skorzystają mniejsze ośrodki, w tym miejscowości powiatu wołowskiego.
Szczegóły techniczne przybliżył Waldemar Wojciechowski, dyrektor wrocławskiego oddziału GDDKiA: nowa trasa będzie miała dwie jezdnie, po trzy pasy ruchu, pasy awaryjne i pobocza, a stara A4 przejmie ruch lokalny.
Etapy i perspektywa
Rozbudowę A4 podzielono na cztery etapy. Zachodnie odcinki są już na etapie decyzji środowiskowych, natomiast nowy ślad w rejonie Wrocławia wymaga dodatkowych analiz przyrodniczych. Inwestycja ma zapewnić funkcjonalność i bezpieczeństwo tej strategicznej trasy na kolejne dekady.
Dla mieszkańców powiatu wołowskiego to realna zmiana na plus – mniej korków "od Wrocławia", lepszy dostęp do autostrady i większa przewidywalność podróży, zarówno codziennych, jak i biznesowych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze