W miniony weekend emocje na B-klasowych boiskach rozpoczęły się już w sobotę i to prestiżowym pojedynkiem o pozycję wicelidera. Po serii 5 spotkań bez porażki na otwarcie rozgrywek zadyszkę złapali gracze z Orzeszkowa i po porażce z krzydlińskim AKS (0-1) teraz przyszło im uznać wyższość konkurentów Brzeźna. Swoje bez większych problemów w Warzęgowie zrobił lider, który wprawdzie w starciu z Ruchem nie dał koncertu, ale kolejne zwycięstwo AKS było pewne i efektowne.
|
RUCH WARZEGOWO - AKS KRZYDLINA MAŁA 0-5 (0-3) Bramki: D. Krakowiak (11’, 54’), J. Szafrański (16’), K. Włodarczyk (22’, 61’); RUCH: P. Cyrulik – Daniel Morawski, M. Socha, P. Michułka, M. Dłużniewski, K. Borosowski (65’ Ł. Szapował), J. Sikorski, J. Olszewski (46’ Dawid Morawski), I. Fede (46’ M. Czochara), P. Krasinkiewicz, O. Fede; AKS: B. Malewicz – M. Malinowski, K. Heluszka (67’ M. Leśniewski), D. Krakowiak, M. Kubiak, P. Kozak (46’ K. Miłkowski), D. Uść, D. Żołądziejewski (60’ S. Przydatek), J. Szafrański (80’ M. Konieczny), K. Włodarczyk, P. Matusiewicz (46’ A. Wodnicki). Reklama
|
Mecz w Warzęgowie w zasadzie nie miał historii. Obie drużyny pokazały to, czego mogliśmy się po nich spodziewać i na co wskazują ich lokaty w tabeli. Goście rozpoczęli walkę o kolejne (12) zwycięstwo z rzędu dość spokojnie, ale kiedy tylko na chwilę przyspieszyli (11 minut) błyskawicznie odjechali miejscowym na dystans 3 trafień i losy spotkania były praktycznie rozstrzygnięte. Do samego końca krzydlinianie w pełni kontrolowali przebieg rywalizacji, kończąc starcie z Ruchem pewnym zwycięstwem.
|
VICTORIA ORZESZKÓW Reklama
- Bresna Brzeźno 2-5 (0-1) Bramki: O. Ignaszewski (75’), P. Filipowicz (90’); Żółte kartki: A. Chachlowski, O. Ignaszewski, B. Olszewski-Marków; VICTORIA: K. Jugo – K. Strzemski (12’ A. Chachlowski), D. Wierzbicki, M. Kozarek, A. Ulmaniec (25’ O. Ignaszewski), M. Baczmański (70’ D. Biełusz), T. Kopyciński (65’ M. Bilewicz), D. Gajownik (40’ B. Wróblewski), B. Olszewski-Marków (73’ K. Podbucki), P. Filipowicz, B. Niedzielski. |
W 6.kolejce na wołowskiej murawie piłkarze Victorii mieli szansę na objęcie pozycji lidera, ale w konfrontacji z krzydlińskim AKS to do gospodarzy w doliczonym czasie gry uśmiechnęło się futbolowe szczęście, ale na jego brak na tym etapie rozgrywek orzeszkowianie mogą narzekać dopiero po starciu z Bresną Brzeźno. Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem arbitra sobotniego spotkania wiadomym było, że gospodarzy czeka kolejne trudna przeprawa, gdyż w meczu nie mogło wystąpić paru ważnych zawodników. Na domiar złego, już na samym starcie pojedynku kontuzji doznał Kamil Strzemski, a chwilę po nim plac gry zmuszony był z podobnych przyczyn opuścić Andrzej Ulmaniec. Defensywny blok Victorii został więc poważnie uszkodzony, a mający aspiracje na powrót na wyższy szczebel potrafili to w pełni wykorzystać. Wprawdzie do przerwy eksperymentalna obronna formacja miejscowych jeszcze wytrzymywała, a choć do szatni orzeszkowianie schodzili już z deficytem, to mogli mieć jeszcze nadzieję, że w 2.połowie zdołają odwrócić losy spotkania.
Niestety, po zmianie stron okazało się, że to przyjezdni mają w ręku więcej futbolowych atutów i dość szybko potrafili z nich skorzystać. Zanim do siatki bramki zespołu Bresnej trafił Oskar Ignaszewski, goście mieli już na koncie 3 bramki i pewnie zmierzali po zwycięstwo, którego gracze Victorii - choć do końca walczący z ambicją i charakterem, nie potrafili rywalom wyrwać.
|
KS BRZEG DOLNY - KUSY POGALEWO WIELKIE 3-3 (3-0) Bramki: M. Burdyński (2’), D. Koreń (30’), W. Biruk (43’) oraz D. Wróbel (49’, 52’, 69’); Reklama
Żółte kartki: D. Koreń oraz K. Pietroń, K. Wójcik; KS: W. Lesiewicz – R. Strzałkowski, (46’ D. Tomczak), S. Węglarz (55’ D. Skoczeń), M. Tomela, G. Mikołajczyk, K. Kubacki, D. Koreń (60’ O. Król), M. Kidoń (60’ M. Maćkowiak), W. Biruk, M. Burdyński, D. Smoliński (46’ J. Lewański); KUSY: J. Gawlikowski – D. Mil, Ł. Radzijewski, K. Pietroń (80’ Maciej Mil), S. Tyszkowski, D. Mikołajczak (46’ J. Pietroń), D. Sieradzki (80’ T. Posłuszny), K. Wójcik, D. Tarsalewski, D. Wróbel, M. Zbrzeski. |
W poprzednim sezonie w derby z Kusym dolnobrzeżanom wyraźnie się nie układało (1-5 i 2-3). Wówczas oba spotkania rozegrano jednak wiosną, a 1.połowa niedzielnej konfrontacji pokazała, że jesienne powietrze dużo bardziej sprzyja właśnie piłkarzom KS. To gospodarze od samego początku zaatakowali z dużym animuszem i już w 2.min. mogli cieszyć się prowadzeniem, kiedy składny atak całej drużyny skutecznie domknął Michał Burdyński. Szybko zdobyty gol dodał gospodarzom werwy i zanim obie drużyny mogły zejść na przerwę, gracze KS jeszcze 2-krotnie świętowali, więc do szatni schodzili w bardzo dobrych humorach. Po zmianie stron jednak szybko (zaledwie w 20 minut) nastrój miejscowym popsuł Damian Wróbel, który okazał się ostatecznie największym bohaterem niedzielnego spektaklu. Napastnik pogalewian zapisał na swoim koncie hat-trick’a i ostatecznie obie ekipy podzieliły się punktami.
|
POGOŃ WIŃSKO - Dolpasz II Skokowa 8-2 (4-0) Bramki: S. Siepko (16’, 20’, 40’, 71’), M. Ochap (44’), D. Adamczak (63’), P. Hałasiewicz (67’, 79’); Żółte kartki: M. Dziubiński, P. Hałasiewicz; POGOŃ: Ł. Maślejak – J. Korzeniowski (46’ K. Lickiewicz), M. Dziubiński, D. Dąbrowa, D. Przybylski (60’ K. Łukowicz), K. Białoząb (60’ K. Piszczek), D .Adamczak, M. Ochap, P. Fałat (70’ A. Szczepanek), D. Stuchły (46’ P. Hałasiewicz), S. Siepko (80’ B. Bulbak). |
Powracający na futbolową mapę regionu piłkarze Pogoni Wińsko mają za sobą kolejny udany występ. Tym razem w bardzo przekonywującym stylu ograli rywali ze Skokowej, od samego początku będąc stroną dyktującą warunki gry. W 21.odsłonie znakomitą partię rozegrał Sebastian Siepko, który kiedy trzeba zajmie miejsce pomiędzy słupkami bramki, a kiedy indziej znakomicie wywiąże się z roli snajpera. Drugą z jego twarzy zobaczyli zawodnicy rezerw Dolpaszu, gdyż nieco ponad 20 minut graczowi Pogoni wystarczyło, aby jeszcze przed przerwą zapisał na swoim koncie hat-trick’a, co w dużej mierze ustawiło mecz. Po zmianie stron bowiem gospodarze w pełni kontrolowali nie tylko wynik konfrontacji, ale także jej przebieg i systematycznie powiększali swój bramkowy dorobek, aby na koniec sięgnąć po efektowne zwycięstwo. Po raz ostatni kibice w Wińsku podobny pokaz skuteczności swojej drużyny oglądali ponad dekadę temu (10 maja 2015r.), kiedy to nasz zespół zdeklasował ULKS Powidzko (12-2).
|
KOMETA KRZELÓW - KS Piotrkowice 3-5 (1-4) Bramki: W. Białek (27’, 75’), M. Napora (74’); Żółte kartki: W. Białek, A. Marcinkowski; KOMETA: B. Kamiński – D. Piekło (80’ M. Bury), P. Ryśkiewicz (26’ P. Białek), A. Marcinkowski, M. Kędzierski (81’ F. Tymczyszyn), M. Głowacki, B. Bicz, M. Białek, M. Napora, W. Białek (75’ K. Poźniak), A. Chylak. |
Zwycięstwo w derby (4-1 vs. Zryw Głębowice) z całą pewnością mogło optymistycznie nastrajać piłkarzy i kibiców Komety przed niedzielnym starciem z rywalem z Piotrkowic, ale gospodarze kompletnie przespali początek spotkania, co wykorzystał jeden z graczy KS, który w niespełna 20 minut skompletował hat-trick’a. Wprawdzie już w chwilę później krzelowianie zaczęli odrabiać stratę, ale na trafienie Wojciecha Białka goście potrafili odpowiedzieć jeszcze przed przerwą i do szatni to oni schodzili w znacznie lepszych humorach, które udało im się jeszcze poprawić po godzinie gry. Rywal i wynik odjechał gospodarzom więc bardzo wyraźnie i chociaż ostatni kwadrans nasz zespół rozpoczął z przytupem, szybko niwelując dystans o 2 gole, ale na tym pogoń się zakończyła i gracze Komety zeszli z murawy pokonani.
|
Dąb Kuraszków - ZRYW GŁĘBOWICE 3-0 (1-0) Żółte kartki: M. Gajewski, K. Rybak; ZRYW: D. Maciaszek – M. Gajewski, M. Barnuś (55’ J. Mazurek), J. Szafrański, J. Mazur, K. Kołcz, Przemysław Bobkiewicz, T. Stafecki (70’ S. Poprawa), K. Stawiski. |
Do Kuraszkowa piłkarze Zrywu jechali, aby przerwać mini-serię 3 spotkań bez zwycięstwa. Po udanym początku rozgrywek (3 komplety punktów, choć wynik inauguracyjnego meczu - 9-0 vs. Odra Uraz, został później niekorzystnie dla głębowiczan zweryfikowany) nasz zespół zaciął się w konfrontacji z Olimpijczykami (3-5) i od tamtego czasu wyraźnie kuleje. Było to widoczne także w niedzielę, kiedy to co najwyżej przeciętny rywal potrafił skutecznie punktować każde futbolowe niedociągnięcie gości. Nasz zespół rozpoczął dość śmiało, ale już w 7.min. szybkie wyjście miejscowych przyniosło im prowadzenie, a ekipie Zrywu jakby ktoś podciął skrzydła. Wprawdzie to po stronie przyjezdnych była nieznaczna optyczna przewaga, ale na dobrą sprawę niewiele z niej wynikało, gdyż głębowiczanie grali nerwowo i niedokładnie, więc gospodarze dość sprawnie radzili sobie z ich atakami, a tuż po przerwie pokazali, że oprócz spokoju w defensywie potrafią także przeprowadzić sprawny atak i niedługo po wznowieniu gry ekipa Zrywu miała już 2 gole deficytu, a pojedynek nasi gracze zakończyli z bilansem -3.
|
OLIMPIA GODZIĘCIN - Odra Uraz 4-4 (0-1) Bramki: M. Urbaniak (56’, 60’, 76’), Ł. Kociołek (69’-karny); Żółte kartki: D. Hawrylczak, K. Praczyk, K. Simlat, S. Skrzek; OLIMPIA: D. Hawrylczak – K. Praczyk, M. Faron, T. Borowski (85’ P. Hawrylczak), G. Szewczyk (20’ M. Igierski), K. Baran (40’ S. Skrzek), A. Truśniewski (40’ M. Urbaniak), P. Waigner, M. Simlat (60’ K. Simlat), D. Kasprzyk (87’ P. Sułek), Ł. Kociołek. |
Do wizyty w Godzięcinie piłkarze urazkiej Odry nie zdobyli na boisku nawet punktu, ale mecz z Olimpijczykami rozpoczęli od szybkiego prowadzenia, które podwyższyli tuż po przerwie. Dopiero wówczas gospodarze oddali i za sprawą dynamicznych akcji Mateusza Urbaniaka, który w 4 minuty ustrzelił dublet, mieliśmy remis. Kolejne minuty to swoista wymiana futbolowych ciosów, w których na plus wyszli godzięciczanie, na niespełna kwadrans przed końcowym gwizdkiem obejmując prowadzenie. W chwilę po tym, jak M. Urbaniak skompletował hat-trick’a piłka po raz 5.wylądowała w siatce bramki Odry, ale arbiter gola nie uznał odgwizdując pozycję spaloną. Goście w ten sposób dostali niejako 2.życie, które potrafili spożytkować w końcówce i tuż przed zakończeniem konfrontacji uratowali remis.
|
TABELA |
||||
|
1. |
AKS KRZYDLINA MAŁA |
7 |
21 |
44-3 |
|
2. |
Bresna Brzeźno |
7 |
15 |
28-16 |
|
3. |
POGOŃ WIŃSKO |
7 |
14 |
23-18 |
|
4. |
VICTORIA ORZESZKÓW |
7 |
13 |
25-11 |
|
5. |
KS Piotrkowice |
7 |
12 |
27-22 |
|
6. |
KS BRZEG DOLNY |
7 |
12 |
16-12 |
|
7. |
KUSY POGALEWO WLK. |
7 |
11 |
22-21 |
|
8. |
KOMETA KRZELÓW |
7 |
8 |
23-23 |
|
9. |
ZRYW GŁĘBOWICE |
7 |
7 |
15-21 |
|
10. |
OLIMPIA GODZIĘCIN |
7 |
7 |
23-30 |
|
11. |
Dąb Kuraszków |
7 |
7 |
10-21 |
|
12. |
Dolpasz II Skokowa |
7 |
6 |
13-33 |
|
13. |
Odra Uraz |
7 |
4 |
12-23 |
|
14. |
RUCH WARZĘGOWO |
7 |
3 |
8-36 |
|
8.kolejka (5 października, 11.00): OLIMPIA - POGOŃ; Dolpasz - KOMETA; ZRYW - VICTORIA; Bresna - RUCH; KRZYDLINA - BRZEG D.; Odra - KUSY. |
||||
Podpis zdjęcia
W poprzednich rozgrywkach piłkarze dolnobrzeskiego KS 2-krotnie ustąpili pola konkurentom z Pogalewa, a w niedzielę rewanż udał im się tylko do przerwy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze