Nowe pociągi Kolei Dolnośląskich zamiast radować mieszkańców rozczarowały opóźnieniami i odwołanymi kursami. Ale nawet, gdy przewoźnik jest gotowy, by jechać, awarie infrastruktury PKP PLK mu na to nie pozwalają.
Mieszkańcy w grudniu i styczniu nie zostawiali suchej nitki na przewoźniku, który wozi pasażerów na trasie z Głogowa, przez Wołów, do Wrocławia. Zmarznięci czekali na pociągi, które miały opóźnienia nawet do 2 godzin lub nie przyjeżdżały wcale.
A radości z nowoczesnych pociągów trudno mówić, jeśli ostatecznie one nie przyjeżdżają.
Ruch prowadzony jest po linii kolejowej, którą zarządza PKP Polskie Linie Kolejowe. To właśnie awarie zarządcy infrastruktury powodują, że ruch kolejowy jest wyjątkowo często wstrzymywany w tym rozkładzie jazdy.
- Od 10 grudnia do 19 stycznia na odcinku Wrocław - Głogów (linia kolejowa nr. 273) doszło do trzech usterek sieci trakcyjnej i 8 usterek rozjazdów, co spowodowało odwołanie łącznie 25 pociągów - tłumaczy Karol Jakubowski, rzecznik prasowy PKP Polskie Linie Kolejowe S.A.
Zweryfikowaliśmy te liczby u przewoźnika - Kolei Dolnośląskich. Tam przyznają, że rzecznik PKP PLK nie doszacował liczby odwołań. - Należy do nich dodać pociągi, które przez awarię na Rudnej Gwizdanów nie mogły dojechać z Głogowa do Lubina - podaje Andrzej Padniewski z biura prasowego KD. Przewoźnik przyznaje: na żadnej innej linii kolejowej w województwie nie odwołuje tylu połączeń.
Dlaczego zatem PKP PLK nie remontuje tras? Podróżni kupują bilety, a pociągi spóźniają się lub nie dojeżdżają wcale. Ile to jeszcze potrwa?
- Prace remontowe na trasie od Wrocławia do Głogowa są prowadzone na bieżąco - dodaje rzecznik PKP PLK. - Wykonano między innymi prace torowe na odcinkach: Wrocław Pracze – Księginice, Wrocław Pracze – Brzezinka Średzka, Małowice Wołowskie – Ścinawa, Wrocław Kuźniki – Wrocław Pracze - mówi Jakubowski.
Rzecznik PKP PLK kontynuuje: - Efektem prac jest utrzymanie sprawnego ruchu pociągów. Na stacji Głogów przebudowano dojście na perony i zamontowano windy. W Ścinawie przebudowany został peron. Na trasie prowadzone są również bieżące prace utrzymaniowe zapewniające rozkładowy ruch pociągów. Także na odcinku od Szczecina do Rzepina wykonane zostały prace dla lepszych podróży koleją - dodaje Jakubowski.
Niestety to ciągle za mało. Najbardziej "wąskim gardłem" jest most kolejowy w Brzegu Dolnym, gdzie ruch prowadzony jest po jednym torze. I tak jest tutaj od lat...
- PKP Polskie Linie Kolejowe S.A na bieżąco analizują możliwości inwestycyjne i planują przywrócenie ruchu po dwóch torach na szlaku Księginice - Brzeg Dolny oraz modernizację mostu w Brzegu Dolnym w zakresie projektu: "Prace na linii kolejowej C-E59 na odcinku Wrocław Brochów / Grabiszyn – Głogów". Realizacja zadania uzależniona jest od możliwości pozyskania finansowania - kończy rzecznik PKP.
W czasach, gdzie tyle mówimy o klimacie, gdzie miasta, włącznie z Wrocławiem, zaczynają ograniczać wjazd samochodów do centrum miast, PKP PLK od kilkunastu lat nie potrafi znaleźć środków na remont kolejowego mostu nad Odrą.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Most w Brzegu Dolnym trzeba zburzyć i postawić nowy. Istniejący nie spełnia żadnych norm a remont tego nie zmieni. Tylko jakieś mądrale z Brzegu Dolnego wpisały go na listę zabytków to teraz będzie zabytkowa kolej.
W tytule artykułu pojawia się nazwa miasta, które nie znajduje swego odzwierciedlenia na załączonym zdjęciu. Czyżby propaganda przedwyborcza promująca Pana Chmurę ruszyła pełną parą?
Tylko udostępnienie komunikacji kolejowej operatorom zagranicznym moze cos zmienic na lepsze. Tradycje furmanek a teraz aut osobowych czyli transportu indywidualnego zawsze będą u nas górować nad przejazdami zbiorowymi. Stad takie dysproporcje w inwestycjach drogowych i kolejowych (na korzyść tych pierwszych).
Kolejne utrudnienie to jednotorowy przejazd w Brzegu Dolnym za stacją kolejową w stronę Wołowa. Od lat obowiązuje tu ruch wahadłowy dla pociągów. PKP nie radzi sobie z niczym. W zimie pociągi nie kursują bo mróz całe 10 stopni przez dwa dni a w lecie nie kursują bo od gorąca kable energetyczne się psują! Najgorzej jest chyba na odcinku w Ścinawie bo często pociąg jadący z tego miasta nie przyjeżdża.
Most w Brzegu Dolnym trzeba zburzyć i postawić nowy. Istniejący nie spełnia żadnych norm a remont tego nie zmieni. Tylko jakieś mądrale z Brzegu Dolnego wpisały go na listę zabytków to teraz będzie zabytkowa kolej.
W tytule artykułu pojawia się nazwa miasta, które nie znajduje swego odzwierciedlenia na załączonym zdjęciu. Czyżby propaganda przedwyborcza promująca Pana Chmurę ruszyła pełną parą?
Tylko udostępnienie komunikacji kolejowej operatorom zagranicznym moze cos zmienic na lepsze. Tradycje furmanek a teraz aut osobowych czyli transportu indywidualnego zawsze będą u nas górować nad przejazdami zbiorowymi. Stad takie dysproporcje w inwestycjach drogowych i kolejowych (na korzyść tych pierwszych).