Słaniający się na nogach, żywy szkielet, z otwartymi ranami na nodze, dużej przetoce i śrutami w sobie, bo ktoś strzelał do niego z wiatrówki. Publikujemy apel o pomoc dla Lakusia. Zwyrodnialec strzelał do niego z wiatrówki.
Jego widok złamał nam serce. I ilekroć spoglądamy na Lakusia ono rozpada się na kolejne tysiąc kawałków. To jak fizyczny ból, którego nie da się pozbyć. Nie potrafimy. Nie możemy. Bo działa on na nas, porusza nas tak, że nie sposób o tym zapomnieć. Dramat Lakusia taki właśnie jest. Człowiek zgotował mu tragedię, o której pewnie nigdy nie zapomni. I my również. Za każdym razem kiedy spoglądamy na tego przerażonego psa, widzimy jego tragiczny los. On odbija się w jego oczach. W smutnym i przerażonym spojrzeniu Lakusia jest wszystko. Wszystko, co złe…
Ale z oczu Lakusia nie płynie już żadna łza. On nie umie już płakać. Bo wyprany z uczuć, oprócz ogromnego bólu, nie czuje zupełnie nic… Odarty z godności, wypełniony cierpieniem, beznamiętnie spogląda w przestrzeń. Skazany na cierpienie. Skazany na ból. Pozostawiony sam sobie, porzucony, niechciany. Znaleziony na małej wsi, gdzieś pod świetlicą wiejską, leżał ledwo żywy, konając z bólu po postrzale. Jego stan jest krytyczny i walka o jego życie będzie naprawdę trudna.
Musimy zrobić wszystko, by uzbierać na jego leczenie i diagnostykę. Chcemy też odnaleźć i ukarać jego oprawcę, co wymaga pomocy prawnej. Lakuś przebywa już pod naszą opieką. Był żywą tarczą… łatwym, bezbronnym celem. Na tę chwilę zdiagnozowano u niego anemię, świerzb w uszach, mocny stan zapalny i skrajne odwodnienie. Wyziębiony i osłabiony psiak trafił do nas w ostatnim momencie. Jego poranione ciałko walczyło, ale było już u kresu swoich sił. Ale nie poddało się, przetrwało transport do kliniki i teraz możemy zacząć jego leczenie. Jednak bez Was się to nie uda.
Prosimy, pomóżcie nam ocalić życie Lakusia i odnaleźć jego oprawcę, by spotkała go kara, na jaką zasłużył. Bo Lakusiowi zgotowano dramat. Dramat, o którym pewnie już nigdy nie zapomni. Jedyne co możemy teraz zrobić, to pomóc mu to przetrwać. Jesteście w tym z nami?
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze