Podczas sesji Rady Miejskiej w Brzegu Dolnym pojawiła się grupa zawodników z KS Brzeg Dolny grającej w B klasie. Przyszli, bo jak podkreślali nie mogli porozmawiać wcześniej z kierownikiem stadionu Marcinem Milem.
Sportowcy zdecydowali się zabrać głos publicznie, w obecności burmistrza i radnych.
Zawodnicy złożyli skargę na brak dostępu do boiska na stadionie miejskim.
Jak mówili:
– Nie możemy trenować na stadionie, tylko w Starym Dworze. Jesteśmy z Brzegu Dolnego i chcemy trenować u siebie.
Podkreślali, że czują się tą sytuacją dotknięci i pomijani.
Padło też mocne stwierdzenie jednego z zawodników:
– Zostaliśmy wyrzuceni ze stadionu – tak to trzeba nazwać.
Sprawę podniosła na sesji radna Anna Michalska:
– Dlaczego ten klub został wykluczony?
Podkreślała, że chodzi o mieszkańców Brzegu Dolnego.
– To są nasi mieszkańcy z Brzegu Dolnego. Dlaczego nie mogą trenować w Brzegu Dolnym? Pytała.
Do zarzutów odniósł się burmistrz Ireneusz Fura:
– Nikt klubu nie wykluczył. Klub dostał dofinansowanie w poprzednim i w tym roku. To nie są małe pieniądze- mówił.
Jak jednak szybko się okazało, problem nie dotyczy pieniędzy, lecz dostępu do boiska.
Sytuację tłumaczył kierownik stadionu Marcin Mil:
– Zawodnicy nie trenują na stadionie, bo nie ma wolnych terminów.
Wskazywał także na kwestie techniczne:
– Boiska muszą przechodzić renowację.
Burmistrz też dodawał:
– Za chwilę przyjdą do mnie inne drużyny z B klasy i też powiedzą, że chcą trenować na stadionie. I co wtedy?
Podkreślił również, że treningi w Starym Dworze nie są niczym nadzwyczajnym:
– Trenowanie w Starym Dworze to żadna ujma.
W dyskusję włączył się także przewodniczący komisji sportu Piotr Bolkowski:
– Przychodzenie sportowców na sesję to nadwyrężanie czasu wszystkich, łącznie z burmistrzem.
I wskazał, gdzie powinien być rozwiązany problem:
– Ta sprawa powinna być załatwiona między klubem a kierownikiem stadionu. Zawodnicy byli na komisji, ale kierownik Mil nie przyszedł, żeby im wyjaśnić sytuację. Stąd są na sesji. Tłumaczył.
Zawodnicy nie odpuszczali:
– Co się zmieniło od jesieni, że teraz nie możemy trenować?
Dopytywali, dlaczego to właśnie ich drużyna została odsunięta od stadionu.
Po dłuższej wymianie zdań burmistrz Ireneusz Fura zapowiedział konkretne działania:
– Spotkamy się na stadionie i ustalimy harmonogram.
Jak zaznaczył, klub ma wskazać:
• dni treningowe
• godziny
Tak, aby:
-zmieścić się w grafiku
-zachować czas na regenerację boiska
Na sesji nie zapadły ostateczne decyzje. Jedno jest pewne – sprawa wróci.
Bo dla zawodników to nie jest tylko kwestia organizacyjna.
To kwestia miejsca do treningu w swoim mieście.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Kompromitacji pana Bolkowskiego. Nadwyrężenie czasu? Czyli co? Przyszli i zawracają głowę? Pamiętajcie mieszkancy, że przeszkadzacie panu Bolkowskiemu podczas kolejnych wyborów. Człowiek odleciał w kosmos i zapomniał, że jest dla Was mieszkańców i ma Wam służyć.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Kompromitacji pana Bolkowskiego. Nadwyrężenie czasu? Czyli co? Przyszli i zawracają głowę? Pamiętajcie mieszkancy, że przeszkadzacie panu Bolkowskiemu podczas kolejnych wyborów. Człowiek odleciał w kosmos i zapomniał, że jest dla Was mieszkańców i ma Wam służyć.
Kompromitacji pana Bolkowskiego. Nadwyrężenie czasu? Czyli co? Przyszli i zawracają głowę? Pamiętajcie mieszkancy, że przeszkadzacie panu Bolkowskiemu podczas kolejnych wyborów. Człowiek odleciał w kosmos i zapomniał, że jest dla Was mieszkańców i ma Wam służyć.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Kompromitacji pana Bolkowskiego. Nadwyrężenie czasu? Czyli co? Przyszli i zawracają głowę? Pamiętajcie mieszkancy, że przeszkadzacie panu Bolkowskiemu podczas kolejnych wyborów. Człowiek odleciał w kosmos i zapomniał, że jest dla Was mieszkańców i ma Wam służyć.