Reklama

Powiat w remoncie. Drogi, szpital i nowe wyzwania

29/09/2025 11:56

Rozmowa z Rafałem Borzyńskim, członkiem Zarządu Powiatu Wołowskiego.

-  Mija drugi rok funkcjonowania Zarządu Powiatu. Można już mówić o pierwszych sukcesach? Czy nadal trwa "odgruzowywanie" po poprzednikach?

- Przede wszystkim udało się zmienić wizerunek powiatu. W poprzedniej kadencji utrwaliło się przekonanie, że jesteśmy słabym i nieudolnym samorządem, który niczego nie potrafi zrealizować. Dziś powiat wołowski nie jawi się już jako miejsce, w którym nie da się załatwić ważnych spraw. Oczywiście ruszenie z miejsca "molocha", który przez pięć lat stał w bezruchu, nie jest łatwe – ale ta maszyna już pracuje.

Reklama

Największym problemem, jaki odziedziczyliśmy, jest zadłużenie Powiatowego Centrum Medycznego i nieudana próba jego restrukturyzacji. Moim zdaniem PCM w obecnym kształcie nie przetrwa. Dlatego popieram rozwiązanie wydzielenia przychodni i przejęcie ich prowadzenia przez gminy, aby powiat mógł skupić się na szpitalu.

Dużym sukcesem jest także powołanie nowego Zarządu Dróg Powiatowych. Udało się znaleźć świetną dyrektor, Małgorzatę Hołówkę, która w krótkim czasie zbudowała sprawnie działający zespół. ZDP ma nowy sprzęt i realną sprawczość. Nie musimy się już wstydzić, że dziury były łatane masą na zimno i ubijane butem.

Reklama

- Droga Wołów-Gródek, tzw. "droga wstydu". Kiedy mieszkańcy pojadą po równej nawierzchni? To był główny punkt kampanii wyborczej.

Prace rozpoczęły się we wrześniu, a inwestycja zostanie zakończona do końca roku. To symboliczny moment – zamykamy niechlubny rozdział w historii powiatu. Przypomnę, że starosta Janusz Dziarski zmienił promesę inwestycyjną i środki, które miały trafić na tę drogę, przekierował głównie do gminy Wińsko i Brzeg Dolny. Oszukał w ten sposób mieszkańców Garwołu, Miłcza, Sławowic, Proszkowej, Mikorzyc i Gródka.

Reklama

Z uznaniem wspominam zaangażowanie sołtysów, radnego Krzysztofa Muchy i wielu mieszkańców, którzy walczyli o przywrócenie tej inwestycji. Sam także zabierałem w tej sprawie głos i uważałem, że to powinien być priorytet powiatu. Dziś możemy powiedzieć – dotrzymaliśmy słowa.

- Jeśli wracamy do obietnic, które co jakiś czas są przypominane, to dostęp do nocnych dyżurów aptek. Nie udało się tego zrealizować?

-To bardzo poważny problem. Uważam, że zmiana przepisów, wywalczona przez lobby aptekarskie, obniżyła bezpieczeństwo zdrowotne mieszkańców mniejszych miast. Rozmawialiśmy z właścicielami aptek w powiecie – tylko jeden podmiot zgodził się na dyżury, ale wycenił kontrakt na blisko milion złotych. Pozostali wskazywali, że sprzedaż nocna jest marginalna i brakuje farmaceutów do obsady.

Reklama

Dlatego zdecydowaliśmy się na rozwiązanie pośrednie. Od 1 października rusza program "Recepta na Bezpieczeństwo". Pacjenci korzystający z Nocnej i Świątecznej Opieki Medycznej otrzymają od razu niezbędną dawkę leku – lekarz wypisze receptę i poda lek, tak aby można było bezpiecznie doczekać otwarcia apteki. Leki będą wydawane bezpłatnie. Dziękuję prezesowi Bartoszowi Granatowi i zespołowi PCM za otwartość i gotowość do realizacji tego programu.

- A co z komunikacją autobusową?

-Na mój wniosek powołamy zespół zadaniowy, który przygotuje koncepcję powiatowej komunikacji autobusowej. Zespół przeprowadzi diagnozę potrzeb, zaprojektuje siatkę połączeń, wybierze model organizacyjny, oszacuje koszty i sprawdzi możliwości finansowania. Na każdym etapie chcemy konsultować rozwiązania z mieszkańcami.

Reklama

Kluczowe będzie finansowanie. To zadanie nie może opierać się wyłącznie na budżecie powiatu. Liczę na współpracę i współfinansowanie ze strony gmin Wołów, Brzeg Dolny i Wińsko.

- Pana nazwisko pojawiało się na giełdzie kandydatów na starostę. Nie chciał Pan czy nie było zgody ze strony innych?

-Po wyborach lista kandydatów na starostę była bardzo długa. W samorządzie powiatowym, aby objąć to stanowisko, trzeba zbudować koalicję – i to eliminowało wielu samozwańczych kandydatów, którzy dziś skupiają się głownie na krytyce naszych działań. W naszym środowisku, skupionym wokół burmistrza Dariusza Chmury, rozważaliśmy różne opcje.

Reklama

Biorąc pod uwagę mój wynik wyborczy i doświadczenie, również byłem brany pod uwagę. Starosta musi być zaangażowany przez 24 h na dobę, a mi w tym czasie urodziła się córeczka, co przez pierwsze miesiące ograniczało moją dyspozycyjność. Wspólnie uznaliśmy, że najlepszym kandydatem będzie Jan Janas – jego doświadczenie, wiedza i twardy charakter były gwarancją wyciągnięcia powiatu z marazmu i posprzątania bałaganu po poprzednikach. Rozważani byli także Rafał Zając i Bartosz Granat, którzy startowali z innych komitetów i również sprawdzili by się na tym stanowisku. 

- Jak układa się współpraca w Zarządzie, skoro tworzą go osoby o różnych poglądach i doświadczeniu?

Reklama

-To sprawny, dobrze działający zespół. Każdy wnosi coś cennego – jedni doświadczenie i siłę wieku, inni kreatywność i świeże spojrzenie. Dzięki temu udaje nam się pracować jednomyślnie w kluczowych sprawach.

-A jaka jest Pana wizja powiatu?

-Powiat z dobrymi i bezpiecznymi drogami, nowoczesnymi szkołami, sprawnym urzędem, dostępem do dobrej opieki medycznej i poczuciem bezpieczeństwa – szczególnie wobec wyzwań, jakie stawia wojna w Ukrainie i hybrydowe działania Rosji. Przed powiatami nowe wyzwanie skupione wokół budowy obrony cywilnej.

Reklama

 

[email protected]

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo kuriergmin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości