Mimo wcześniejszych planów i dobrze złożonych wniosków przez zarząd powiatu dotyczących remontu dwóch kluczowych dróg w powiecie wołowskim – ulic Williama w Lubiążu oraz Marii Skłodowskiej-Curie w Wołowie – powiat nie otrzymał dofinansowania z rządowego programu remontu dróg lokalnych, popularnie nazywanego „schetynówkami”.
Środki pierwotnie przeznaczone na te inwestycje skierowano do regionów dotkniętych skutkami klęsk żywiołowych, takich jak Kłodzko czy Wałbrzych. Problem w tym, że powiat wołowski również znajdował się na liście terenów poszkodowanych przez powódź i powinien mieć prawo do wsparcia.
Co więcej, według informacji wrocławskich mediów, decyzje o podziale środków mogły mieć podłoże polityczne. Wojewoda dolnośląski, który bezpośrednio odpowiadał za rekomendacje dotyczące podziału funduszy, pochodzi z Wałbrzycha – miasta, które ostatecznie skorzystało z dodatkowego finansowania.
Poseł Michał Jaros zapowiedział na portalu TuWroclaw.com, że zwróci się do rządu z pytaniem o możliwość przyznania dodatkowych środków na inwestycje drogowe w powiecie wołowskim.
Wysłaliśmy pytanie do ministra Marcina Kierwińskiwgo pełnomocnika rządu ds. odbudowy po wrześniowej powodzi. Czekamy na odpowiedź i dalsze wyjaśnienia. Mieszkańcy powiatu wołowskiego zasługują na jasność co do powodów takiego podziału środków oraz nadzieję, że ich drogi również doczekają się niezbędnych remontów.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze