Minione doby były dla mieszkańców powiatu wyjątkowo trudne. Intensywne opady mokrego śniegu, które pojawiły się między 26 a 27 listopada, doprowadziły jednocześnie do poważnych utrudnień na drogach i do największej od miesięcy serii awarii energetycznych. Służby pracowały nieprzerwanie od godzin popołudniowych aż do dzisiejszego przedpołudnia.
Komenda Powiatowa PSP w Wołowie odnotowała łącznie 21 zdarzeń związanych z trudnymi warunkami. – Głównie były to powalone lub niebezpiecznie pochylone nad drogą drzewa oraz zerwane linie energetyczne – informuje st. kpt. Daniel Lisiecki, oficer prasowy PSP. Zgłoszenia napływały z wielu miejscowości, m.in. z Lubiąża, Wrzeszowa, Miłcza, Trzcinicy Wołowskiej, Piotroniowic, Lipnicy, Proszkowej, Wołowa, Domanic, Mikorzyc, Krzydliny Małej, Zagórzyc, Godzięcina, Bukowic i Radecza. To właśnie mokry, ciężki śnieg powodował łamanie gałęzi i całych drzew, które nie wytrzymywały obciążenia.
Największa awaria rozpoczęła się o godz. 14:04 i objęła kilkadziesiąt miejscowości. Bez prądu pozostawały m.in.: Gródek, Domanice, Łazarzowice, Wierzbina, Smogorzów Wielki i Mały, Stęszów, Warzęgowo, Trzcinica Wołowska, Siodłkowice, Białawy, Nieszkowice, Pełczyn, Czaplice, Wróblewo oraz Rudawa.
Późniejsze usterki, z godz. 15:41, 15:42 i 16:20, objęły kolejne obszary, w tym Wołów, Godzięcin, Uskorz Mały i Wielki, Garwół, Miłcz oraz część Brzegu Dolnego, gdzie bez zasilania były m.in. ulice Lelewela, Krzywa, Lipowa, Zwycięstwa, Słowackiego, Wyspiańskiego, Jana Pawła II, Fabryczna, Warzyńska, Bema, Zachodnia, Osiedlowa, Staromiejska, Rajdowa, Wilcza, Pionierska, Aleja Topolowa i Naborowska. Problemy dotyczyły również Lipnicy, Bukowic, Radecza, Żerkowa i Żerkówka.
Część awarii została usunięta przed północą, ale w wielu miejscach prąd wrócił dopiero dziś około południa. Operator energetyczny podkreśla, że doszło do licznych zwarć i zerwań linii, a infolinia 991 była przeciążona przez wiele godzin.
Choć energetycy uporali się z większością uszkodzonych linii, powiat nadal zmaga się z konsekwencjami intensywnych opadów. Na wielu odcinkach wciąż wiszą połamane konary, część drzew pozostaje pochylona nad drogami, a mokry śnieg nadal obciąża gałęzie.
Służby apelują o ostrożność i ograniczenie prędkości. W niektórych miejscach przejazd wczoraj był chwilowo niemożliwy – mieszkańcy relacjonowali, że gałęzie leżały bezpośrednio na jezdniach.
Mokry śnieg jest jednym z najbardziej niebezpiecznych zjawisk zimowych. Kilkukrotnie cięższy niż suchy, w krótkim czasie obciąża drzewa i sieci energetyczne, powodując nagłe łamanie się gałęzi i poważne uszkodzenia infrastruktury. Meteorolodzy ostrzegają, że niska temperatura i kolejne opady mogą prowadzić do następnych wyłamań drzew i powtarzających się przerw w dostawach prądu.
Warto podkreślić wysiłek strażaków zawodowych i ochotniczych, energetyków i pracowników komunalnych, którzy przez całą noc i poranek usuwali skutki opadów. Pracowali w trudnych warunkach, przy ograniczonej widoczności i przy obciążonych śniegiem drzewach.
Dzięki ich zaangażowaniu większość dróg została udrożniona, a dostawy prądu wznowione u tysięcy mieszkańców.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze