To nie lada gratka dla miłośników natury. Jeden z naszych czytelników przesłał do redakcji wyjątkowe zdjęcie, na którym uwiecznił pazia żeglarza. Ten majestatyczny owad, będący pod ścisłą ochroną, przez lata znajdował się na Polskiej Czerwonej Księdze Zwierząt jako gatunek skrajnie zagrożony wyginięciem. Na szczęście, jak donoszą przyrodnicy, ten piękny motyl powoli odbija się od dna i zaczyna się odradzać.
Paź żeglarz (Iphiclides podalirius) to prawdziwy arystokrata wśród europejskich owadów. Ustępuje wielkością jedynie swojemu bliskiemu krewniakowi – paziowi królowej. Charakteryzuje się imponującą rozpiętością skrzydeł (nawet do 8 centymetrów), kremowo-żółtym ubarwieniem w czarne pasy oraz charakterystycznymi „ogonkami” na tylnych skrzydłach, ozdobionymi niebieskimi i pomarańczowymi plamkami.
Przez dziesięciolecia paź żeglarz był w Polsce gatunkiem skrajnie rzadkim. Powód? Ludzka działalność i drastyczne kurczenie się jego naturalnych siedlisk. Gąsienice tego motyla żerują głównie na krzewach z rodziny różowatych, takich jak tarka, głóg, dzika róża, a także na dziko rosnących drzewach owocowych (czereśniach czy śliwach). Masowe wycinanie śródpolnych zakrzaczeń, chemiczne opryski w rolnictwie oraz czyszczenie nieużytków doprowadziły do tego, że motyl ten niemal całkowicie zniknął z polskiego krajobrazu.
Ostatnie lata przynoszą jednak bardzo optymistyczne wiadomości. Przyrodnicy i entomolodzy zauważają, że paź żeglarz coraz odważniej kolonizuje nowe tereny, w tym Dolny Śląsk. Co ciekawe, motyle te zaczęły adaptować się do życia bliżej ludzi. Coraz częściej można je spotkać na nasłonecznionych stokach, w przydomowych sadach, ogrodach, a nawet na rodzinnych ogródkach działkowych (ROD), gdzie przyciągają je kwitnące krzewy.
Swoją polską nazwę – żeglarz – zawdzięcza niezwykle charakterystycznemu stylowi lotu. Wykorzystuje on ciepłe prądy powietrza, potrafi przez długi czas szybować bez ani jednego machnięcia skrzydłami, co przypomina właśnie jacht sunący po wodzie.
Pamiętajmy, że paź żeglarz wciąż jest objęty w Polsce ścisłą ochroną gatunkową. Jeśli dopisze Wam szczęście i ten niezwykły gość odwiedzi Wasz ogród lub usiądzie na kwiatach podczas spaceru, nie próbujcie go łapać ani płoszyć. Najlepsze, co można zrobić, to wyciągnąć telefon, zrobić zdjęcie i cieszyć się widokiem żywego symbolu odradzającej się polskiej przyrody.
Masz ciekawe zdjęcie przyrodnicze z naszego powiatu? Wyślij je do naszej redakcji na adres e-mail [email protected] lub w wiadomości prywatnej na portalu Facebook.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze