Niedziela, 7 czerwca, w Domaszkowie upłynęła pod znakiem przyrody, lokalnego rzemiosła i fenomenalnej muzyki. IV Dzień Otwarty w Pasiece Zuzia przyciągnął mieszkańców całego regionu, oferując idealną przestrzeń do odpoczynku na świeżym powietrzu. Niesamowite zaangażowanie gospodarzy sprawiło, że goście mogli poczuć się tu jak u siebie w domu.
Rodzinne ciepło i edukacja w plenerze
Pasieka Zuzia po raz czwarty otworzyła swoje wrota dla odwiedzających. Od samego rana na miejscu dało się odczuć ogromne serce i tytaniczną pracę, jaką w przygotowania włożyli gospodarze. Przemiła, serdeczna atmosfera udzielała się na każdym kroku, zacierając granice między organizatorami a gośćmi. Dla najmłodszych przygotowano mnóstwo atrakcji angażujących wyobraźnię – od eko-warsztatów „Małe pszczółki – wielkie dzieła”, przez pszczeli warsztat stolarski „Mini ule”, aż po spotkanie z kucykami, które wywołało uśmiech na twarzach maluchów. Sporo emocji dostarczył również popołudniowy spektakl „Słońce w misce” w wykonaniu Teatru IGrażka, który zgromadził przed sceną całe rodziny.
Siła lokalnego rękodzieła
Ogromną rolę podczas tegorocznej edycji odegrały stoiska z rękodziełem i naturalnymi produktami. To właśnie one tworzyły unikalny, rzemieślniczy klimat całego wydarzenia. Odwiedzający chętnie zatrzymywali się przy kramach lokalnych twórców, podziwiając precyzję wykonania i słuchając pełnych pasji opowieści o powstawaniu ich prac. Uwagę dorosłych przykuwał widowiskowy pokaz wypalania w drewnie „Magia Lichtenberga” oraz warsztaty kosmetyczne bazujące na darach ula. Chętni mogli również skorzystać z dobrodziejstw apiterapii i zregenerować siły w przygotowanej strefie relaksu.
Muzyczna magia na finał
Prawdziwą perełką IV Dnia Otwartego okazał się wieczorny koncert pod chmurką. Na scenie pojawił się projekt ANCHEY NOCON, serwując publiczności hipnotyzujące widowisko. Połączenie głębokiej muzyki elektronicznej z wkomponowanymi odgłosami natury i świetnymi, przeszywającymi wokalami stworzyło niesamowity nastrój. Dźwięki niosące się nad Domaszkowem idealnie zgrały się z proekologicznym i sielskim duchem tego dnia, stanowiąc doskonałą klamrę zamykającą imprezę.
Wydarzenie, dofinansowane z budżetu gminy Wołów i powiatu wołowskiego, pokazało, że lokalne inicjatywy, tworzone z autentycznym zaangażowaniem i szacunkiem do natury, są dokładnie tym, czego społeczność potrzebuje do integracji i wytchnienia od codziennego pędu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze