Reklama

Radni pytają o imigrantów. Starosta: "Nie szykujemy żadnych miejsc"

07/04/2025 19:04

Czy powiat przygotowuje się na przyjęcie imigrantów? Takie pytanie na sesji rady powiatu zadała Katarzyna Uran i Janusz Dziarski. Dyskusja wywołała poruszenie, a starosta Jan Janas stanowczo zaprzeczył, jakoby prowadzone były jakiekolwiek działania w tym zakresie. Skąd zatem to pytanie?

 

Na ostatniej sesji Rady Powiatu Wołowskiego padło zaskakujące pytanie o to, czy powiat przygotowuje się na przyjęcie imigrantów. Dyskusja wywołała poruszenie, a starosta Jan Janas stanowczo zaprzeczył, jakoby prowadzone były jakiekolwiek działania w tym zakresie.

 

Radna Katarzyna Uran podczas sesji Rady Powiatu zapytała, czy powiat wołowski szykuje miejsca do przyjmowania imigrantów. Jej pytanie spotkało się z poparciem radnego Janusza Dziarskiego, który stwierdził, że "ktoś już widział takich imigrantów na jakiejś wsi".

Reklama

W reakcji na te słowa starosta Jan Janas nie krył zdziwienia. — O co chodzi? Dopytywał.

- Proszę odpowiedzieć, bo już w poprzedniej kadencji wojewoda pytał starostwo o wyznaczenie takich miejsc  — brnął radny Dziarski. - W jednym z domów widziano już kogoś o innym kolorze skóry. 

— Nic nie szykujemy. Wy chyba specjalnie wymyślacie takie pytania, żeby wprowadzać zamieszanie — odpowiedział starosta Janas.

Dociskany przez radnych, jednoznacznie zapewnił, że powiat nie ma żadnych planów tworzenia miejsc dla imigrantów, domyślnie — osób czarnoskórych, jak sugerowały wypowiedzi.

Reklama

Skąd takie pytanie? Dyskusja mogła mieć swoje źródło w niedawnych wydarzeniach w Zgorzelcu. Na przejściu granicznym z Niemcami odbył się protest środowisk narodowych i Klubów "Gazety Polskiej" przeciwko rzekomej relokacji migrantów z Niemiec do Polski. Manifestanci ustawili symboliczne szlabany i skandowali hasła: "Niemcy, nie podrzucajcie nam swoich gości" oraz "Stop relokacji".

Organizatorzy wyrażali obawy, że migranci przekraczają polską granicę z niemieckiego kierunku, a Polska zostanie zmuszona do ich przyjmowania. Tymczasem premier Donald Tusk zapewnił, że Polska nie zamierza przyjmować migrantów z innych krajów UE, powołując się na skalę pomocy udzielanej uchodźcom z Ukrainy oraz presję migracyjną na wschodniej granicy.

Reklama

Wobec tego kontekstu, emocjonalne pytania zadane podczas sesji w Wołowie wydają się być echem ogólnopolskiej debaty migracyjnej, która jednak – jak wynika z wypowiedzi starosty – nie znajduje odzwierciedlenia w lokalnych realiach.

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 07/04/2025 19:04
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kuriergmin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości