Reklama

Śladami epoki lodowcowej. Głazy narzutowe w powiecie wołowskim to skandynawskie skarby naszej natury

09/05/2026 14:28

Szukasz pomysłu na weekendowy spacer blisko natury i chcesz uciec od zgiełku miasta? Powiat wołowski skrywa w swoich lasach fascynujące pomniki przyrody nieożywionej. Głazy narzutowe, potężne eratyki przyniesione przez lądolód, to milczący świadkowie epoki lodowcowej. Sprawdź, gdzie w gminach Brzeg Dolny, Wołów i Wińsko można dotknąć tych niezwykłych, surowych okruchów dalekiej Skandynawii.

Kawałek Północy na wyciągnięcie ręki

Dla wielu z nas las to przede wszystkim drzewa, ściółka i leśne zwierzęta. Tymczasem wędrując po lokalnych szlakach, możemy natknąć się na pomniki przyrody nieożywionej, które mają za sobą niesamowitą historię. Głazy narzutowe trafiły na nasze ziemie tysiące lat temu, pchane przez potężne masy lądolodu. Zbudowane najczęściej z odpornych granitów i gnejsów, stanowią dosłowny fragment skandynawskich skał. Dziś, objęte ochroną, są wspaniałym pretekstem do mikrowypraw i spędzania czasu w duchu bliskości z naturą. Gdzie szukać ich w powiecie wołowskim?

Gmina Brzeg Dolny: Wreszcie porządek na mapie

Lasy wokół Brzegu Dolnego to doskonałe miejsce na rozpoczęcie poszukiwań. Warto zaznaczyć, że w 2023 roku uporządkowano historyczny bałagan nazewniczy, dzięki czemu lokalizacja tutejszych eratyków jest dziś znacznie prostsza dla turystów. 

Reklama

Głaz Bernarda: Ten imponujący pomnik przyrody znajduje się w pobliżu miejscowości Bukowice (leśnictwo Radecz). Zbudowany z piaskowca kolos mierzy aż 6,5 metra obwodu i około 1,2 metra wysokości. Uwagę przykuwają na nim intrygujące wgłębienia i ślady dawnego drążenia. Oficjalnie nazwano go i zabezpieczono uchwałą rady w maju 2023 roku, choć wiedziano o nim od dekad.

Głaz Roemera: Choć administracyjnie leży już w miejscowości Rościsławice (na obrzeżach rezerwatu Jodłowice), historycznie i turystycznie często łączony jest z naszą gminą. Ten ważący tony skandynawski granitognejs nosi imię słynnego wrocławskiego geologa i stanowi żelazny punkt okolicznych spacerów.

Reklama

Gmina Wołów: Od miejskiego zgiełku po leśną głuszę

W gminie Wołów zlokalizujemy głazy o skrajnie różnym stopniu dostępności – od takich, które miniemy w drodze do pracy, po te wymagające traperskich umiejętności.

Głaz przy dworcu PKP: To najłatwiej dostępny eratyk w powiecie. Znajduje się u zbiegu ulicy Kolejowej i al. Obrońców Lwowa w Wołowie. Mierzy 470 cm obwodu i wyróżnia się szaroniebieską barwą z rdzawymi przebarwieniami. To doskonały dowód na to, że obiekty chronione mogą współistnieć z miejską infrastrukturą.

Głaz w rejonie Miłcza: Przeciwieństwo wołowskiego "mieszczucha". Zlokalizowany głęboko w lesie, z dala od wydeptanych ścieżek. Jego odnalezienie to prawdziwe wyzwanie dla miłośników nawigacji w terenie i spędzania czasu z dala od cywilizacji.

Reklama

Gmina Wińsko: W cieniu legendy

Gmina Wińsko słynie przede wszystkim z monumentalnych, wiekowych dębów, ale miłośnicy geologii również znajdą tu coś dla siebie. W tutejszych lasach drzemie prawdziwy lodowcowy gigant.

Kamień św. Jadwigi: Ten potężny głaz narzutowy ukryty jest w lesie między wsiami Słup i Baszyn. Jest to absolutny rekordzista w tym zestawieniu – jego obwód to niemal 10 metrów, a wysokość przekracza 1,5 metra. Objęty ochroną od 1964 roku, doczekał się specjalnej tablicy informacyjnej. Pobudza wyobraźnię nie tylko swoimi gabarytami, ale i lokalnymi legendami, które przez lata wokół niego narosły.

Reklama

 

Wyprawa szlakiem głazów narzutowych w powiecie wołowskim to doskonały pomysł na aktywne popołudnie. Odkrywanie tych surowych, polodowcowych skał to nie tylko lekcja geologii, ale też świetny sposób na budowanie więzi z naturą, która dosłownie leży u naszych stóp. Wystarczy założyć wygodne buty, zabrać mapę i wyruszyć na spotkanie z historią Ziemi.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kuriergmin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości