To miał być zwyczajny spacer wśród drzew – chwila oddechu, trochę ruchu, kontakt z naturą. Mieszkaniec powiatu wołowskiego zamiast grzybów czy szyszek znalazł coś, co zmroziło krew w żyłach. W lesie natknął się na przedmiot przypominający niewybuch z czasów II wojny światowej. Zareagował wzorowo – nie ruszał go, tylko natychmiast zawiadomił policję.
Na miejsce ruszyli funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Wołowie. Do czasu przyjazdu saperów z jednostki wojskowej zabezpieczyli teren – bo choć od zakończenia wojny minęły dziesiątki lat, takie „pamiątki historii” wciąż mogą być śmiertelnie niebezpieczne. - Kolejnego dnia niebezpieczne znalezisko było już transportowane przez specjalistów na poligon, aby tam je zneutralizować - mówi sierż. szt. Natalia Pietras z KPP w Wołowie.
Na zdjęciu z miejsca akcji widać jeden z tych momentów, gdy historia dosłownie „leży pod nogami” – widoczny jest stary pocisk, a obok niego jeden z policjantów oraz trzech saperów, gotowych do działania.
Wołowska policja przypomina kilka podstawowych zasad, które mogą uratować życie:
Nie dotykaj, nie przenoś, nie próbuj rozbrajać!
Dzwoń od razu na numer alarmowy 112.
Dokładnie określ miejsce znaleziska.
Opisz, jak wygląda przedmiot – rozmiar, kształt, ilość.
Zadbaj o to, by nikt nie zbliżał się do podejrzanego obiektu – ani ludzie, ani zwierzęta.
– Przypominamy, że znalezionych niewybuchów kategorycznie nie wolno podnosić, odkopywać, przenosić, wrzucać do ogniska ani do miejsc takich jak stawy czy głębokie rowy. Pamiętajmy, że bardzo duże pociski mogą mieć pole rażenia nawet do kilkuset metrów - dodaje sierż. szt. Natalia Pietras z KPP w Wołowie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze