Wraz ze wzrostem temperatur rośnie jednak zagrożenie pożarami traw. Strażacy z Wołowa apelują do mieszkańców o rozwagę i przypominają, że wypalanie traw jest nie tylko niebezpieczne, ale również nielegalne.
Jak podkreśla st. kpt. Daniel Lisiecki, dowódca Jednostka Ratowniczo-Gaśnicza w Wołowie, wciąż pokutuje mit, że wypalanie traw użyźnia glebę. W rzeczywistości ogień niszczy warstwę próchniczną, zabija organizmy żyjące w glebie oraz stanowi poważne zagrożenie dla ludzi i zwierząt.
– Ogień na suchych trawach może rozprzestrzeniać się nawet z prędkością do 20 km/h. W takiej sytuacji człowiek często nie jest w stanie przed nim uciec – ostrzega strażak.
Pożary traw mogą bardzo szybko wymknąć się spod kontroli. Płomienie często przenoszą się na pobliskie lasy, zabudowania czy pola uprawne. W ogniu giną także zwierzęta, które nie są w stanie uciec z płonących terenów. Dodatkowym zagrożeniem jest silne zadymienie, które może ograniczać widoczność na drogach i prowadzić do niebezpiecznych sytuacji dla kierowców.
Strażacy przypominają również, że wypalanie traw w Polsce jest zabronione. Osoby dopuszczające się takiego działania mogą zostać ukarane wysokim mandatem, a w poważniejszych przypadkach sprawa może trafić do sądu.
Statystyki pokazują skalę problemu. W ubiegłym roku w kraju odnotowano około 35 tysięcy pożarów traw. W ich wyniku 86 osób zostało poszkodowanych, a 7 osób straciło życie.
Strażacy apelują do mieszkańców powiatu wołowskiego o rozsądek i reagowanie na wszelkie próby podpalania traw. W przypadku zauważenia ognia należy natychmiast powiadomić służby ratunkowe, dzwoniąc pod numer alarmowy 112.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze