Reklama

Strażacy zapukają do drzwi w powiecie wołowskim. 140 tys. czujek czadu i dymu trafi do domów najbardziej potrzebujących w całej Polsce

13/02/2026 13:36

W powiecie wołowskim rusza montaż bezpłatnych czujek dymu i tlenku węgla. Strażacy z Komendy Powiatowej PSP w Wołowie oraz druhowie OSP będą instalować urządzenia w domach osób starszych, samotnych i rodzin w trudnej sytuacji. To część ogólnopolskiej akcji Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, która ma uchronić mieszkańców przed "cichym zabójcą" – tlenkiem węgla.

Współczesne ratownictwo to nie tylko gaszenie ognia czy reanimacja. To przede wszystkim prewencja. Program Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej zakłada, że urządzenia trafią tam, gdzie zagrożenie jest największe, a świadomość lub możliwości finansowe najmniejsze.

Strażacy zamontują czujki najbardziej potrzebującym

W naszym powiecie akcja już rusza, a strażacy nie działają po omacku. Współpracują z tymi, którzy o sytuacji mieszkańców wiedzą najwięcej.

– W pierwszej kolejności chcemy się skupić na osobach starszych i niepełnosprawnych. Współpracujemy z Ośrodkami Pomocy Społecznej na terenie naszego powiatu. Polegamy na ocenie pracowników tych placówek – to oni najlepiej znają potrzeby swoich podopiecznych – wyjaśnia st. kpt. Daniel Lisiecki, Dowódca JRG w Wołowie.

Reklama

Co ważne, strażacy będą wyposażeni w dodatkowe urządzenia również podczas rutynowych interwencji. Jeśli podczas wezwania uznają, że w danym domu czujka jest niezbędna, zamontują ją od ręki i od razu przeszkolą domowników z jej obsługi.

- Niedawno, 5 lutego, uczestniczyliśmy też w kampanii Radia ZET, na hasło "Czadowa Straż" wręczaliśmy mieszkańcom urządzenia i przeprowadzaliśmy szkolenia z ich obsługi w naszej jednostce w Wołowie - dodaje strażak.

Od tragedii do profilaktyki

Doświadczenia strażaków pokazują, że świadomość mieszkańców powiatu wołowskiego rośnie, ale wciąż jest sporo do zrobienia.

Reklama

– Jeszcze parę lat temu głównie jeździliśmy do faktycznych zatruć tlenkiem węgla. Teraz zgłoszenia coraz częściej brzmią: "Uruchomił się alarm w mojej czujce". To najlepszy dowód, że te urządzenia działają i ratują życie, zanim dojdzie do tragedii – podkreśla Daniel Lisiecki. – Niestety, nie wszyscy jeszcze potrafią z nich korzystać. Czasem wystarczy po prostu dokładnie przeczytać instrukcję obsługi – dodaje.

Nowy obowiązek od 2030 roku

Darmowa dystrybucja to nie tylko gest dobrej woli, ale też przygotowanie do rewolucji w przepisach. Od 1 stycznia 2030 roku każda nieruchomość, w której pali się węglem, drewnem, gazem czy olejem opałowym, będzie musiała posiadać sprawną czujkę. Statystyki są nieubłagane: co roku w pożarach ginie w Polsce około 400 osób. Wiele z tych ofiar mogłoby żyć, gdyby małe urządzenie na ścianie w porę wydało sygnał alarmowy.

Reklama

Do kogo trafią bezpłatne czujki?

Osoby starsze i samotne. Osoby z niepełnosprawnościami. Rodziny w trudnej sytuacji materialnej (typowane przez OPS). Część urządzeń będzie również rozdawana podczas dni otwartych w strażnicach oraz spotkań edukacyjnych z dziećmi i młodzieżą.

Małe pudełko, wielka polisa na życie

Często narzekamy na biurokrację czy nowe przepisy, ale obowiązek posiadania czujek od 2030 roku to jedna z najmądrzejszych zmian ostatnich lat. W powiecie, w którym mamy tylko dwie karetki, każda sekunda zaoszczędzona dzięki wczesnemu alarmowi czujki jest bezcenna. To urządzenie nie zasypia, nie traci czujności i kosztuje ułamek tego, co nasze życie. Jeśli nie łapiesz się na darmowy program to nie czekaj. Kupno czujki to najlepsza inwestycja, jaką możesz zrobić dla swojej rodziny przed końcem tegorocznej zimy.

Reklama

Dagmara Zielińska

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 05/03/2026 09:51
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kuriergmin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości