Wielkanoc to nie tylko biała kiełbasa i żurek. To przede wszystkim czas pełen symboli i dawnych obyczajów, które przetrwały w naszych domach do dziś. Choć niektóre traktujemy z przymrużeniem oka, inne – jak słynne „stukanie się jajkami” – wciąż budzą ogromne emocje przy świątecznym stole.
Skąd wzięły się najpopularniejsze tradycje i co tak naprawdę oznaczają? Przyjrzyjmy się im bliżej.
Zabawa w stukanie się pisankami, znana w wielu regionach jako walatka lub wybitka, to jedna z najstarszych zabaw wielkanocnych. Zasady są proste: dwie osoby stukają się jajkami trzymanymi w dłoniach. Wygrywa ten, czyja skorupka pozostanie nienaruszona.
Symbolika: Jajko to znak rodzącego się życia i zwycięstwa nad śmiercią. Dawniej wierzono, że osoba, której jajko przetrwa „pojedynek”, będzie miała wyjątkowe szczęście przez cały nadchodzący rok.
Wielka Sobota to czas wizyt w kościele z koszyczkiem. Każdy produkt, który do niego wkładamy, ma swoje znaczenie:
Chleb: symbolizuje ciało Chrystusa i zapewnia pomyślność.
Jajko: znak odrodzenia.
Chrzan: ma nam przypominać o krzepie i zdrowiu.
Baranek: symbol pokory i łagodności.
Sól: chroni przed zepsuciem i złem.
Dziś to po prostu „Lany Poniedziałek”, ale dawniej były to dwa osobne zwyczaje:
Śmigus polegał na symbolicznym smaganiu wierzbowymi gałązkami po nogach i oblewaniu wodą – miało to „oczyścić” z chorób i sprzyjać płodności.
Dyngus to z kolei wykupowanie się od oblewania! Gospodynie częstowały „dyngusiarzy” jajkami i smakołykami, by ci zostawili domostwo w spokoju.
Choć tradycja szukania prezentów od zająca przyszła do nas z Niemiec, na stałe zagościła w naszych ogrodach i domach. Zając, jako zwierzę bardzo płodne, od wieków był symbolem wiosennego odrodzenia przyrody. Dziś to głównie frajda dla najmłodszych, którzy tuż po śniadaniu wyruszają na poszukiwania słodkich niespodzianek.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze