Do naszej redakcji regularnie trafiają sygnały od mieszkańców mniejszych miejscowości, którzy mimo dynamicznego rozwoju technologii wciąż zmagają się z problemem słabego, niestabilnego internetu. Ostatnio z prośbą o interwencję zgłosił się mieszkaniec wsi Słup w powiecie wołowskim. Jego historia doskonale pokazuje, jak daleko jeszcze Polsce do równego dostępu do sieci – mimo wieloletnich programów inwestycyjnych i miliardów złotych wydanych na cyfryzację.
„Światłowód jest, ale nie działa"
– „Od dłuższego czasu jakość internetu jest u nas coraz gorsza. Połączenie przerywa, strony ładują się bardzo długo, a rozmowy przez komunikatory są prawie niemożliwe. Stare linie telefoniczne, które wciąż są podstawą przesyłu danych, są już tak zużyte, że nie da się na nich polegać" – mówi jeden z mieszkańców Słupa.
Co najbardziej bulwersuje lokalną społeczność, to fakt, że infrastruktura światłowodowa została już położona, jednak do dziś nie została przekazana żadnemu operatorowi. W praktyce oznacza to, że nowoczesna sieć leży pod ziemią, ale mieszkańcy nie mogą z niej skorzystać.
Polska wciąż z cyfrowym podziałem
Z raportów Urzędu Komunikacji Elektronicznej wynika, że ponad 92% gospodarstw domowych w Polsce ma dostęp do internetu szerokopasmowego. Jednak dane te nie pokazują pełnego obrazu – dostęp nie zawsze oznacza dobrą jakość.
W miastach użytkownicy coraz częściej korzystają z symetrycznego światłowodu o prędkości 1 Gb/s i więcej, podczas gdy na terenach wiejskich i podmiejskich wciąż dominują łącza miedziane, radiowe lub LTE, które bywają niestabilne i znacznie wolniejsze.
W efekcie powstaje „cyfrowy podział" – mieszkańcy dużych ośrodków korzystają z nowoczesnych technologii, a ci z małych miejscowości często zmagają się z problemami, które w 2025 roku nie powinny już istnieć.
Światłowody za unijne pieniądze – i co dalej?
W ostatnich latach Polska zrealizowała wiele projektów współfinansowanych z Unii Europejskiej, których celem było doprowadzenie sieci światłowodowej do jak największej liczby miejscowości. W teorii udało się osiągnąć ogromny postęp – setki kilometrów światłowodu zostały ułożone, również w małych wsiach.
Problem w tym, że nie wszędzie sieć została „uruchomiona". Brakuje operatorów chętnych do przejęcia infrastruktury i świadczenia usług, a w niektórych miejscach procedury formalne wciąż się przeciągają. Czasem sieć jest własnością spółek samorządowych lub państwowych, które nie mają zasobów do jej obsługi.
Efekt? W wielu miejscach światłowód jest, ale go nie ma – fizycznie istnieje, lecz mieszkańcy nie mają z niego żadnego pożytku.
Internet to nie luksus, a podstawowe narzędzie życia
Eksperci zwracają uwagę, że dostęp do szybkiego i stabilnego internetu to dziś nie tylko wygoda, ale też warunek rozwoju lokalnych społeczności. Od jakości sieci zależy praca zdalna, edukacja online, prowadzenie firm czy dostęp do usług publicznych.
– „W czasie pandemii przekonaliśmy się, że internet to nie luksus, tylko konieczność. Wciąż jednak mamy w Polsce obszary, gdzie uczniowie nie mogą brać udziału w lekcjach online albo przedsiębiorcy mają problemy z prowadzeniem działalności" – mówi dr Anna Szymańska, ekspertka ds. transformacji cyfrowej.
Gdzie jeszcze są problemy? Czekamy na Wasze sygnały
Historia mieszkańców Słupa nie jest odosobniona. Podobne problemy zgłaszają nam mieszkańcy innych wsi i małych miejscowości w regionie. Dlatego chcemy tę sprawę nagłośnić i pokazać, gdzie sytuacja wygląda podobnie.
Jeśli w Waszej miejscowości internet działa słabo, często się rozłącza albo od dawna czekacie na uruchomienie światłowodu – napiszcie do nas lub zostawcie komentarz pod tym artykułem.
Im więcej zgłoszeń zbierzemy, tym większa szansa, że sprawą zajmą się instytucje odpowiedzialne za cyfryzację i operatorzy. Internet to dziś podstawowa infrastruktura XXI wieku – i każdy powinien mieć do niego równy dostęp.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze