Reklama

Tak żyją młodzi? Dzbanek filtrujący, własna torba i ubrania z drugiej ręki

04/11/2023 15:49

Największe zmiany w powietrzu, wodzie, na lądzie odczują ich dzieci i wnukowie. Czy są tego świadomi? Rozmawiamy z 26-letnią Magdaleną Gabryś, dziś wrocławianką, ale wychowaną w małym miasteczku Kalety. Magda opowie nam czy życie w dużym mieście, gdzie co rano wdychasz smog, szukasz zieleni na skwerach, daje większego "kopa" do myślenia o Matce - Ziemi? Czy to, co jednak wynosisz z dzieciństwa, z rodzinnego domu, przekłada się na życie w dorosłości? Zapraszamy do rozmowy.

- Kiedy oglądamy w TV jak topnieją lodowce, to może nam się wydawać, że to gdzieś daleko, ale jak usychają nam rzeki, to już powinno niepokoić każdego. Czy młodzi ludzie widzą te zmiany, odczuwają je? Czy jest to im obojętne, bo to np. sprawa polityków?

- Ja mogę mówić za siebie i to co widzę i słyszę wśród moich znajomych. Dla mnie jest to bardzo ważny temat od zawsze. Uważam, że bycie świadomym otaczającego nas świata jest nieodłączną częścią dorosłości i istotnym elementem życia w społeczeństwie. Odczuwam spory niepokój w związku z obserwowanymi zmianami klimatycznymi, zauważając je nie tylko na poziomie globalnym, ale i co najbardziej przytłacza, lokalnym. Moje pory roku w dzieciństwie wyglądały zupełnie inaczej, niż te które przeżywam jako dorosła osoba, a minęło niecałe 10 lat. Upalne lata, nieregularne skąpe opady deszczu, krótkie zimy praktycznie bez śniegu - to najbardziej odczuwane przeze mnie objawy zmian klimatu w Polsce. 

Reklama

- Czy jeden człowiek może zmienić klimat? To pytanie, które często pada wśród laików. Co zatem Ty robisz w swoim domu, aby zmniejszyć smog, odpady, plastik, itp. ? Możesz swoimi przykładami z życia spróbować zarazić sceptyków? 

- Ja robię co mogę. Są to drobne rzeczy, ale wierzę, że właśnie dzięki małym zmianom nawyków konsumenckich, przez wiele osób możemy obserwować duże efekty. A moje drobne działania to między innymi:

- Ograniczanie kupowania wody w plastiku. Posiadam dzbanek filtrujący, od wielu lat dzielnie mi służy. Koszt filtra (który wymieniam raz w miesiącu) to 7 zł, mniej odpadów, nie muszę nosić ciężkich zgrzewek wody- same plusy tego rozwiązania. Dodatkowo butelka z filtrem, która ruszam ze mną w podróże, a także towarzyszy przy pracy. Od niedawna posiadam też saturator do gazowania wody, dzięki niemu praktycznie do zera udało mi się obniżyć ilość wyrzucanych butelek plastikowych po napojach. 

Reklama

-Zakupy tylko z własną torbą i do własnych opakowań. Kiedyś własne woreczki czy pojemniki na żywność były problematyczne dla obsługi, jednak, dzięki temu, że coraz więcej osób preferuje to rozwiązanie jest to w wielu sklepach normą. Bardzo mnie to cieszy i znacznie obniża ilość odpadów, jak i pozwala na kupno takiej ilości produktów spożywczych, które jestem w stanie spożyć bez marnowania.

-Właściwa segregacja odpadów.

-Korzystanie z papierowych worków na psie odchody. Od 2 lat jestem właścicielką pieska i na samym początku przytłaczała mnie ilość wyrzucanych plastikowych woreczków przy okazji sprzątania po pupilu.

Reklama

-Dawanie drugiego życia przedmiotom. Staram się nie wyrzucać rzeczy, tylko puszczać je w drugi obieg, pomocne są w tym grupy na Facebooku, gdzie można udostępnić zdjęcia przedmiotów, których się już nie potrzebuje i oddać w dobre ręce. 

- Ubrania z drugiego obiegu. W dobie fast-fashion dobrze czasem powymieniać się ubraniami ze znajomymi, albo wybrać się na łowy ubrań do second handu i tu też staram się kupować rzeczy, które wiem, że posłużą mi kilka sezonów. Przy jednorazowych okazjach takich jak wesele znajomych zdarza mi się pożyczać sukienki czy torebki od koleżanek. 

Reklama

- Świadome posiłki. Staram się ograniczać spożywanie wyrobów mięsnych do kilku posiłków w tygodniu, dodatkowo stawiam na korzystanie z sezonowych warzyw i owoców.

Z domu wyniosłam segregowanie odpadów i jak uprawiać zdrowe warzywa.

- W swoich wypowiedziach wiele razy mówisz, że: "staram się" coś zrobić....

- Tak, bo czasem zdarzają się chwilę, w których moje decyzje nie są w 100% zgodne ze środowiskiem. Uważam, że jest to zupełnie okej i takie pojedyncze sytuacje nie definiują nikogo jako "złego człowieka". Moim zdaniem ważna jest świadomość i metoda małych kroczków.   Dlatego oprócz wcześniej wymienionych drobnych rzeczy, staram się być na bieżąco z doniesieniami ze świata, przychodzi mi to z łatwością, bo ten temat jest dla mnie interesujący. Często w rozmowach ze znajomymi opowiadam o tym o czym się ostatnio dowiedziałam albo co przeczytałam i dyskutujemy. Myślę, że to też jest istotne, żeby rozmawiać i wymieniać się spostrzeżeniami.

Reklama

- Stare przysłowie mówi, że: "Czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci". Zapytam wprost, czy w domu rodzinnym edukowano Cię jak segregować śmieci, czy po co np. oszczędzać wodę?

- Odkąd pamiętam w moim domu segregowało się śmieci, odpady bio lądowały na kompoście, sezonowe posiłki, zakupy z własnymi torbami. Mój dziadek dbał o to, by w ogrodzie można było znaleźć różnorodne warzywa i owoce, od najmłodszych lat pokazywał mi jak o nie dbać. 

Nie mogę tutaj również nie wspomnieć o bardzo inspirującej postaci jaką jest moja mama. Bardzo zaangażowana i pomysłowa działaczka społeczna i jedna z założycielek stowarzyszenia promującego moje rodzinne miasto- Kalety. Pamiętam, że wielokrotnie miałam okazję uczestniczyć, w ramach realizowanych przez stowarzyszenie projektów, w prelekcjach, warsztatach czy nawet wyjazdach o tematyce ochrony przyrody i ekologii. Te doświadczenia mocno mnie ukształtowały jako młodą osobę i uwrażliwiła na tematy dotyczące środowiska. Będąc w trakcie swojej edukacji na poziomie podstawowym i gimnazjalnym wielokrotnie brałam udział w konkursach o tematyce ekologicznej oraz udzielałam się w szkolnych kołach tematycznych. Zawsze mogłam liczyć na wsparcie ze strony rodziców, chętnie dyskutowali i pomagali w poszukiwaniach źródeł wiedzy. 

Reklama

Stowarzyszenie posiada wielu członków jednak niezaprzeczalnym sercem i motorem napędowym jest moja mama, nie ma pojęcia skąd, ale zawsze znajdowała czas i siłę na pisanie projektów i szukanie finansowań by organizować atrakcyjne wydarzenia dla młodzieży. Były projekty skupione na bioróżnorodności lasów i wagi lasów w ekosystemie, takie uświadamiające istnienie zagrożonych gatunków występujących w naszych lasach, organizowane były warsztaty dziennikarskie z przedstawicielem lokalnej gazety, a w finale publikowane były artykuły o tematyce ekologicznej napisane przez uczestników. Stowarzyszeniu również udało się zorganizować wyjazd do centrum Nauki Kopernika w Warszawie, a także wyjazd edukacyjny do Hydropolis gdzie dzieci i młodzież z Kalet mogły dowiedzieć się więcej na temat roli wód. 

- Czyli, to co wynosimy z domu jest bardzo ważne, a dalej są znajomi, przyjaciele... Rozmawiasz z koleżankami o ekologii, wymieniacie się doświadczeniami, uczycie, itp...

Reklama

- Zdecydowanie, zmiany klimatu to część naszego życia. Musimy dostosowywać się do panujących warunków, więc i rozmowy na ten temat są na porządku dziennym. Bardzo doceniam to, że otaczają mnie ludzie świadomi tematu i niejednokrotnie mogę się czegoś od nich nauczyć, ale też chętnie dzielę się swoją wiedzą. Największą zmianę widzę po swoim chłopaku, który kiedyś był zdecydowanie bardziej obojętny i ignorancki jeśli chodzi o eko zachowania. Z czasem, niektóre rzeczy weszły mu w nawyk, a ja jestem bardzo dumna jak widzę jego postęp. Wśród moich znajomych jest sporo osób, które są na diecie wegetariańskiej lub wegańskiej, to oni pokazali mi, że kuchnia bez mięsa i nabiału może być smaczna i różnorodna. Dzięki takim znajomością mocno rozszerzyły się moje horyzonty i dużą przyjemność sprawia mi np. pieczenia ciast, którymi mogę się podzielić ze wszystkimi.

-  Wydawało mi się, że bycie eko wśród młodych ludzi jest już rzeczą naturalną. A jednak ciągle potrzeba rozmów, wymiany doświadczeń, uczenia się...?

Reklama

- Myślę, że aktualnie jest to temat ważny, ale najbardziej dla osób wchodzących w dorosłe życie (20 lat +), które czasem rozmyślają na tematy związane z przyszłością jaka nich czeka. Osoby nieco młodsze nie dostrzegając tak drastycznych zmian np. w porach roku mogą czuć zmęczenie tym wszechobecnym tematem i wydaje mi się to zrozumiałe. Jednak mam nadzieję, że z czasem temat stanie się i dla nich coraz istotniejszy. Mam dwóch młodszych braci (19 i 16 lat) i z moich obserwacji wnioskuję, że wiedzą o istnieniu tematu zmian klimatycznych, są świadomi, jednak nie odczuwają jeszcze, że to ich dotyczy. 

- Młodzi ludzie, można powiedzieć "podłączeni są do internetu". Tam dużo mogą sami znaleźć informacji, ale i dezinformacji o zmianach klimatu. Skąd Ty czerpiesz wiedzę i jakie kanały polecałabyś innym?

Reklama

- Aktualnie głównym źródłem informacji jest dla mnie też internet, z ukierunkowaniem na media społecznościowe. Niestety internet jest miejscem sporego chaosu informacyjnego, dlatego ważne jest dla mnie obserwowanie tylko kont, które wiem, że podają rzetelne i obiektywne informacje, z odnośnikami do źródeł. Moimi ulubionymi aplikacjami jest instagram oraz youtube. Na instagramie treści często są podawane w bardzo przystępny sposób w formie skondensowanych wpisów/ krótkich form wideo, z kolei na youtubie można liczyć na dłuższe bardziej szczegółowe materiały.

- Utarło się, że żywność eko, naturalne środki czystości są droższe lub mniej ekonomiczne, bo szybciej się psują (nie zawierają konserwującej chemii). Jakieś rady z Twojego doświadczenia,  gdzie szukać dobrych eko, niedrogich produktów?

Reklama

- Czasem najprostsze i najłatwiej dostępne produkty mogą czynić cuda przy regularnych porządkach w swoim domu. Dobre, eko i niedrogie produkty to chyba takie, które zrobimy samemu. Dla przykładu podaję przepis na pastę sodową, który podpatrzyłam na profilu instagramowym prostaorganizacja: 300g sody oczyszczonej, 100g soli kuchennej, 2-3 łyżki płynu do zmywania i woda. Mieszamy i gotowe można myć łazienkę!

Dziękuję za rozmowę.

O mnie:
Jestem absolwentką Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu, kierunku Bioinformatyka (interdyscyplinarna dziedzina wykorzystująca narzędzia statystyczne i informatyczne w biologii/genetyce/medycynie). Aktualnie na pełen etat pracuje w sektorze finansowym, a w międzyczasie jestem szkoleniowcem w kawiarni położonej blisko Wrocławskiego rynku. Wdrażam nowych pracowników w świat kawy i pokazuje tajniki latte art. Prywatnie jestem ogromną fanką kawy (nie tylko w kwestiach spożywczych, przede wszystkim interesują mnie zagadnienia pozyskiwania i obróbki surowca- droga od plantacji po palarnie aż do metody parzenia i sensoryczny odbiór naparu). Wolny czas spędzam z moim pieskiem na wspólnej zabawie i spacerach, dużą przyjemność sprawia mi też pieczenie słodkości i czytanie książek popularnonaukowych.

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    ... - niezalogowany 2023-11-05 01:14:15

    Żal mi takich ludzi bo Ci którzy wymyślili tam w UE całą walkę z niby smogiem itd. maja głęboko w poważaniu całą ekologię i latają sobie samolotami w te i spowrotem a takimi naiwniakom dyktują co mają robić a oni idą jak głupie gęsi ... cała walka o klimat to jeden wielki pic na wodę i wymysły UE ...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kuriergmin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości