Do dramatycznego zdarzenia doszło dziś w Bożeniu, w rejonie kanału znajdującego się obok oczyszczalni ścieków. Dzieci spacerujące z psami zauważyły dwie sarny, które wpadły do kanału i nie były w stanie się z niego wydostać. Widząc zagrożenie, natychmiast powiadomiły dorosłych i wezwały pomoc.
– Na miejsce dotarłem tak szybko, jak tylko mogłem… niestety jedna sarna była już martwa – relacjonuje w mediach społecznościowych ojciec dzieci, które jako pierwsze zauważyły zwierzęta. Druga sarna została wyciągnięta z kanału i udało się ją uratować, jednak – jak podkreśla świadek zdarzenia – była to kwestia dosłownie chwili.
Zdarzenie ponownie zwróciło uwagę na poważne zagrożenie, jakie stanowi kanał w tym miejscu. Jak podnoszą mieszkańcy, obiekt nie jest w żaden sposób zabezpieczony – brak ogrodzenia, a betonowe brzegi są strome i bardzo śliskie. To sprawia, że kanał staje się śmiertelną pułapką dla zwierząt, ale także realnym niebezpieczeństwem dla ludzi.
Mimo ostrzeżeń, w okolicy często spacerują mieszkańcy, w tym dzieci i młodzież. Wystarczy chwila nieuwagi, aby doszło do tragedii.
– Dziś wpadły zwierzęta. Nie dopuśćmy do tego, by następnym razem był to człowiek – alarmuje autor wpisu.
Mieszkańcy Bożenia apelują o pilne zabezpieczenie kanału – poprzez montaż ogrodzenia, barier ochronnych lub innych rozwiązań, które zapobiegną podobnym zdarzeniom w przyszłości. Dzisiejsza tragedia pokazuje, że dalsze ignorowanie problemu może mieć jeszcze poważniejsze konsekwencje
Link do wideo
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze