Dla większości dzieci i nastolatków z powiatu wołowskiego internet to naturalne środowisko: miejsce nauki, rozrywki i zawierania znajomości. Gry online, media społecznościowe czy komunikatory ułatwiają kontakt z rówieśnikami. Co jednak zrobić, gdy za maską rówieśnika kryje się dorosły drapieżca? W cieniu dramatycznych doniesień o obscenicznych zachowaniach wobec najmłodszych w Wołowie, polska Policja we współpracy z Fundacją ITAKA prowadzi drugą edycję głośnej kampanii społecznej #zaginioneNIEzapomniane. Służby mundurowe ostrzegają: współczesne zaginięcia dzieci coraz częściej zaczynają się w zaciszu ich własnych, teoretycznie bezpiecznych pokojów, przed ekranami smartfonów.
25 maja, będziemy obchodzić Międzynarodowy Dzień Dziecka Zaginionego, którego symbolem jest kwiat niezapominajki. To czas solidarności z rodzinami, których dzieci nigdy nie wróciły do domu, ale też moment bezwzględnego alarmu dla rodziców i opiekunów. Tegoroczna odsłona policyjnej kampanii skupia się na jednym z najgroźniejszych zjawisk współczesnej sieci, czyli groomingu.
Manipulacja dzieckiem w sieci rzadko ma charakter gwałtowny. To proces rozłożony na tygodnie, a nawet miesiące. Pierwszy kontakt pojawia się przypadkiem: w sekcji komentarzy na TikToku, na czacie popularnej gry online (takiej jak Roblox czy Minecraft) czy na grupie dyskusyjnej poświęconej wspólnym zainteresowaniom.
Rozmowy początkowo dotyczą codziennych spraw, szkoły, ulubionej muzyki, problemów z rówieśnikami czy rodzicami. Dorosły, podszywający się pod nastolatka, buduje relację opartą na absolutnej uważności, fasadowym zrozumieniu i emocjonalnej bliskości. Ofiara zyskuje poczucie, że odnalazła „bratnią duszę”, która jako jedyna na świecie potrafi ją wysłuchać i zaakceptować. Z czasem kontakt staje się coraz bardziej osobisty.
Najbardziej krytycznym momentem w cyberznajomości jest próba odseparowania dziecka od jego naturalnego środowiska. Sprawcy używają sformułowań: „To nasza słodka tajemnica”, „Rodzice tego nie zrozumieją”, „Tylko nie mów nikomu”.
Dla dorosłego człowieka takie słowa to oczywista czerwona flaga. Dla spragnionego akceptacji dziecka stanowią one jednak dowód wyjątkowości relacji i elitarności nawiązanej więzi. W rzeczywistości to brutalny mechanizm psychologiczny, który ma na celu odsunąć młodego człowieka od opiekunów. Im mniej wiedzą rodzice, tym większą kontrolę nad dzieckiem zyskuje manipulator po drugiej stronie ekranu.
Dzieci ukrywają te znajomości z różnych powodów. Często kieruje nimi strach przed reakcją dorosłych – obawiają się kary, awantury, a przede wszystkim odebrania telefonu lub odcięcia dostępu do internetu, co dla współczesnego nastolatka oznacza towarzyską izolację.
Grooming to celowe, zaplanowane działanie dorosłego zmierzające do zaprzyjaźnienia się i skrzywdzenia dziecka – najczęściej o charakterze seksualnym, emocjonalnym lub przestępczym. Największym błędem rodziców jest przekonanie, że niebezpieczeństwo jest widoczne gołym okiem. Dziecko może fizycznie siedzieć przy biurku w pokoju obok, a emocjonalnie znajdować się w pułapce przestępcy.
Policja apeluje, aby rodzice z powiatu wołowskiego zwracali szczególną uwagę na nagłe zmiany w zachowaniu swoich pociech. Nasz niepokój powinny wzbudzić sytuacje, gdy dziecko:
gwałtownie zasłania lub blokuje ekran telefonu, gdy wchodzimy do pokoju,
reaguje agresją lub silnym lękiem na próby rozmowy o jego aktywności w sieci,
unika odpowiedzi na pytania o nowe, internetowe znajomości,
wycofuje się z dotychczasowych, realnych relacji z rówieśnikami ze szkoły czy podwórka.
Pojedynczy sygnał nie musi oznaczać tragedii, ale seria takich zachowań powinna skłonić nas do natychmiastowej, czujnej reakcji.
W walce z cyberzagrożeniami bezwzględna kontrola techniczna nie zawsze przynosi skutek. Najważniejsza jest profilaktyka i codzienna, spokojna rozmowa. Dziecko musi mieć zakorzenione przekonanie, że nie każda osoba w internecie jest tym, za kogo się podaje, a internetowe sekrety przed rodzicami są niedopuszczalne.
Co zrobić, gdy odkryjemy niepokojącą korespondencję? Służby radzą: zachowaj spokój. Gwałtowny wybuch gniewu, krzyk, odebranie komputera i natychmiastowe kary sprawią jedynie, że dziecko zamknie się w sobie i całkowicie odetnie nas od informacji. Młody człowiek musi wiedzieć, że nawet jeśli popełnił błąd (np. wysłał komuś swoje zdjęcie), to w domu otrzyma pomoc, ochronę i zrozumienie, a nie potępienie.
W przypadku uzasadnionego podejrzenia, że dziecko stało się ofiarą groomingu lub nawiązało niebezpieczną znajomość z dorosłym, należy niezwłocznie zabezpieczyć dowody (zrzuty ekranu rozmów, numery telefonów, profile w mediach społecznościowych) i skontaktować się z najbliższą jednostką Policji (KPP w Wołowie lub KP w Brzegu Dolnym) bądź zadzwonić pod numer alarmowy 112.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze