Reklama

Weekendowy felieton: O korzeniach, nagrodach i fejkowych kontach

13/03/2026 15:37

To był długi i dobry tydzień dla naszej redakcji. I nie chodzi tylko o to, żeby się pochwalić. Choć, nie będę udawać, trochę też. Bo w pracy dziennikarskiej takie momenty nie zdarzają się codziennie.

Tekst, który ukazał się w Kurierze Gmin został wyróżniony w ogólnopolskim konkursie dziennikarskim. Oceniali go dziennikarze największych redakcji w Polsce, a do konkursu zgłoszono kilkaset materiałów z całego kraju. Dla lokalnej gazety to naprawdę duża rzecz.

Takie chwile są ważne dla każdej redakcji. Zwłaszcza tej, która pracuje lokalnie, rozmawia z mieszkańcami, sprawdza dokumenty, dzwoni do urzędów i napisze coś, co nie wszystkim się podoba.

Gala odbyła się w Warszawie, w Muzeum POLIN.

I tu zaczyna się druga część tej historii. Ta trochę mniej poważna, choć bardzo współczesna.

Reklama

Pod informacją o nagrodzie pojawił się komentarz:

„Korzenie są bardzo ważne. Trzeba się do nich przyznawać.”

Brzmi poważnie. Prawie jak zapowiedź wielkiego odkrycia. Problem w tym, że był to po prostu anonimowy komentarz pod postem.

Na takie rzeczy zwykle się nie reaguje. Na głupotę trudno odpowiadać, a trolla najlepiej nie karmić.

Ale dziennikarz ma jedną zawodową przypadłość – sprawdza.

Więc sprawdzamy profil autora.

Konto ma 14 znajomych.

Cztery posty na krzyż.

Zdjęcia wyglądają jak wyjęte z banku fotografii, w tym jedno skradzione.

Reklama

Krótko mówiąc, profil wygląda tak wiarygodnie jak banknot trzystuzłotowy. W małym środowisku każdy łączy szybko kropki i odkrywa czyj to profil. 

I wtedy zaczyna się robić ciekawiej. Bo to już nie wygląda na zwykłą niewiedzę. Raczej na coś, co w internecie zdarza się coraz częściej próbę podkręcenia emocji i zasiania podejrzeń.

Wystarczy jedno zdanie. Jedna sugestia. Pół zdania rzucone w przestrzeń.

Resztę zrobi wyobraźnia.

Dziś w internecie można rzucić jedno zdanie i próbować zbudować wokół niego całą historię. Mądry puknie się w czoło, głupi zalajkuje.   

Reklama

Nie z faktów.

Z sugestii.

Dlatego my w redakcji robimy dalej to, co robimy od lat, sprawdzamy, zanim napiszemy.

Dziennikarstwo polega na czymś więcej niż komentarzu z konta mającego czternaście znajomych i cztery posty na krzyż.

Bo prawdziwa praca redakcji wygląda zupełnie inaczej.

Najpierw są rozmowy z ludźmi.

Potem dokumenty.

Potem sprawdzanie faktów.

A dopiero na końcu tekst.

Tymczasem w internecie często działa to odwrotnie.

Najpierw jest komentarz.

Potem teoria.

A faktów… najczęściej nie ma wcale.

I może właśnie dlatego anonimowe konta tak chętnie piszą o cudzych korzeniach.

Reklama

Bo własnych… najczęściej w ogóle nie mają.

A my tymczasem wracamy do pracy. A szukającym korzeni radzimy pójść do ogrodu i pokopać w ziemi, w końcu wiosnę mamy.  



[email protected]

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 14/03/2026 14:09
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kuriergmin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości