Rozmowa z Jarosławem Obremskim, wojewodą dolnośląskim.
- Panie Wojewodo, dobiega końca kadencja, która obfitowała w wyzwania.
- Rzeczywiście, mijająca kadencja to lata pełne wyzwań. Jednocześnie to czas, w którym mogłem poznać wartościowych ludzi, wspaniałych Dolnoślązaków. Z tego miejsca chciałem podziękować za setki odbytych spotkań, za wszystkie wizyty w powiecie wołowskim, których było kilkadziesiąt. Mój telefon był do dyspozycji praktycznie dwadzieścia cztery godziny na dobę dla włodarzy gmin i powiatów, cały czas będąc blisko spraw, którymi żyje powiat wołowski. Dziś to bardziej rozmowy o rozwoju i rządowym wsparciu. Jednak jeśli mowa o wyzwaniach to w mojej kadencji ich rzeczywiście nie brakowało. Najpierw walczyliśmy z konsekwencjami pandemii Covid19, następnie przyszła wojna na Ukrainie i konieczność zaopiekowania się dziesiątkami tysięcy uchodźców wojennych. Część z nich znalazła schronienie w samym Wołowie, Wińsku, Brzegu Dolnym i okolicach. Pokazaliśmy wówczas w praktyce, co znaczy Solidarność. Oprócz tego wymieniłbym przeciwdziałanie skutkom klęsk żywiołowych, działania przeciwpowodziowe, z powodzeniem przeprowadzona akcja dystrybucji węgla z polskich kopalń dla mieszkańców na zimę.
- Jak Pana zdaniem miniona kadencja przełożyła się na rozwój Powiatu Wołowskiego.
- Moim priorytetem jako Wojewody Dolnośląskiego było prowadzenie polityki równych szans, tak aby wyrównywać możliwości życia w większych i mniejszych ośrodkach. Polska to przecież nie tylko Warszawa, a Dolny Śląsk to nie tylko Wrocław. Dlatego tak duży nacisk został położony na inwestycje. W perspektywie rządowych dofinansowań możemy mówić o setkach milionów złotych, które już przełożyły się na realne inwestycje blisko ludzi. Jadąc przez powiat i gminy na każdym kroku można zobaczyć tablicę z informacją o dofinansowaniu i biało-czerwoną flagą. To środki, które wspierają samorządy Powiatu Wołowskiego w realizacji takich inwestycji jak choćby: budowa łącznika śródmiejskiego z dojazdami w Wołowie, remonty i przebudowy dróg czy rewitalizacja zabytków.
Moim celem jako Wojewody była decentralizacja i wychodzenie naprzeciw komfortowi każdego obywatela. Tak było w przypadku utworzenia Terenowego Punktu Paszportowego w Wołowie, dzięki wspólnym staraniom oraz dobrej współpracy z Burmistrzem Wołowa Dariuszem Chmurą. Mieszkańcy powiatu zamiast jechać do Wrocławia, mogą sprawy paszportowe załatwić u siebie. Inny przykład. Wcześniej wszystkie uroczystości wojewódzkie odbywały się we Wrocławiu. Mając tyle pięknych miejsc na mapie Dolnego Śląska, wyszedłem z inicjatywą organizacji różnych uroczystości państwowych w ciągu roku poza Wrocławiem. Tym sposobem udało się wojewódzkie obchody 84. rocznicy wybuchu II wojny światowej zorganizować właśnie w Wołowie.
- Często odwiedza Pan Powiat Wołowski.
- Tak to prawda. Jedną z moich pierwszych podróży jako Wojewody Dolnośląskiego była wizyta w Wołowie i uczestnictwo w obchodach upamiętniających ofiary stanu wojennego. Pamiętam też, że w Wołowie był pierwszy na Dolnym Śląsku punkt wymazowy w formule "drive-thru", który wspólnie z urzędem miejskim organizowaliśmy na ul. Panieńskiej. Potem Punkt Paszportowy, Uroczystości Państwowe, wręczenie promes, ale także wydarzenia ważne dla lokalnej społeczności. Chciałem tutaj zwrócić uwagę na moją ostatnią wizytę w Wołowie sprzed dosłownie kilku dni, w trakcie której dzięki wspólnym staraniom udało się otworzyć nowy Oddział Dziennej Rehabilitacji Dla Dzieci z niepełnosprawnością w budynku Stowarzyszenia Osób Niepełnosprawnych. Terapia i wsparcie będzie refundowane z Narodowego Funduszu Zdrowia. To było dla mnie bardzo ważne, żeby to kompleksowe i tak potrzebne wsparcie dla dzieci z niepełnosprawnościami i ich rodziców mogli być i jest w jednym miejscu wraz z łatwym dostępem do specjalistów. Chylę czoła przed pracownikami Ośrodka, to ogromnie ważna społecznie, niełatwa misja. Z wydarzeń kulturalno-społecznych zbliża się inauguracja obchodów 300. rocznicy wybudowania kościoła i utworzenia parafii pw. św. Karola Boromeusza w Wołowie. Z tej okazji zaplanowany na najbliższą sobotę koncert Scholi Gregoriana Sandomiriensis odbywa się pod moim patronatem honorowym. Serdecznie zapraszam, do zobaczenia.
- Jest Pan kandydatem na Senatora z tej ziemi.
- Tak, dokładnie. Jestem stąd. Z Dolnego Śląska. Zawsze reprezentowałem tę ziemię i chcę, żeby tak było dalej. Kandyduję na Senatora RP w okręgu obejmującym powiat wołowski.
Dobrze rozumiem, że obowiązkiem Senatora jest reprezentowanie interesów mieszkańców ziemi, z której zostało się wybranym. Udowodniłem, że potrafię skutecznie zabiegać o realizację najważniejszych postulatów mieszkańców powiatu wołowskiego.
- Może Pan powiedzieć kilka słów o sobie do mieszkańców?
Od 2019 roku pełnię funkcję Wojewody Dolnośląskiego. Z realnymi sprawami Dolnoślązaków mam do czynienia każdego dnia. Znając sprawy Dolnego Śląska nie można przechodzić obojętnie. Chcę walczyć o bezpieczną przyszłość Polaków o godny byt mieszkańców Dolnego Śląska. Dlatego zdecydowałem się kandydować na Senatora RP.
W dzisiejszych trudnych czasach warto postawić na rozsądek i doświadczenie. Polski Senat to miejsce poważnej debaty publicznej i zabiegania o sprawy obywateli. To dzięki Państwa głosom miałem zaszczyt być Senatorem poprzednich kadencji. Moje zaangażowanie w życie publiczne zaczęło się już w latach 80. jako działacza Solidarności, następnie przewodniczącego rady miejskiej Wrocławia w wolnej Polsce i wiceprezydenta Wrocławia. Byłem odpowiedzialny m. in. za powstanie wrocławskiego lotniska i sprowadzenie Raynaira do Wrocławia.
Z wykształcenia jestem chemikiem, a na budynku mojej uczelni widnieje napis "chemia łączy ludzi". Zaufajcie, że i chemik może łączyć ludzi.
W debacie publicznej opieram się na konkretach. W trakcie mojej kadencji jako Wojewody, Dolny Śląsk otrzymał miliardowe rekordowe środki z rządowych programów skutecznie rozwijając województwo o nowe drogi, boiska, szkoły, wspierając Dolny Śląsk w różnych obszarach życia - od ochrony zdrowia, kultury, edukacji, infrastruktury. To właśnie od Państwa zależy, czy ta dobra polityka będzie kontynuowana. Dlatego proszę o Państwa głos już 15 października.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze