Reklama

Wołów. Brzeg Dolny.Wińsko „To nie są ćwiczenia”. Wojewoda Anna Żabska ostrzega mieszkańców: realne zagrożenie, czas się przygotować

02/12/2025 18:08

 Czy wiecie, gdzie macie się schronić, jeśli włączy się alarm? Czy macie w domu plecak ewakuacyjny, radio na baterie, zapas wody na 72 godziny? Czy wiecie, że najbezpieczniejszym miejscem w bloku często jest… łazienka, dzięki tzw. podwójnej ścianie? Dla wielu mieszkańców to wciąż abstrakcja. Bo przecież „u nas wojny nie będzie”. Bo przecież „80 lat spokoju”. Ale dokładnie tak samo myśleli ludzie w 1939 roku. Dziś w Wołowie padły słowa, po których nikt nie powinien pozostać obojętny.

Spotkanie w ramach programu OLiOC – Ochrona Ludności i Obrona Cywilna

Dzisiejsze spotkanie kryzysowe odbyło się w ramach rządowego programu OLiOC, który ma przygotować mieszkańców i samorządy na sytuacje kryzysowe: katastrofy naturalne, groźby militarne, długotrwałe przerwy w dostawach energii, skażenia chemiczne i inne zagrożenia współczesnego świata. To jeden z największych programów obrony cywilnej w Polsce od dziesięcioleci - obejmuje szkolenia, wyposażenie gmin, oznakowanie miejsc schronienia i inwestycje infrastrukturalne.

Reklama

Wojewoda Anna Żabska: – Dwa razy dostałam alert o realnym zagrożeniu. To nie były ćwiczenia

Wojewoda dolnośląska Anna Żabska mówiła wprost: „Mamy realne zagrożenie. Dwa razy otrzymałam jako wojewoda alert o tym, że kraj jest zagrożony. To nie były żadne ćwiczenia. Pociski lecące z kierunku terytorium wroga miały być skierowane na terytorium państwa. Każdy z nas musi wiedzieć, jak reagować”. Apelowała do mieszkańców: – Musicie się szkolić, wiedzieć jak się schronić, jak przygotować plecak pierwszej pomocy, jak rozpoznać alarmy. Podkreślała też, że w programie OLiOC chodzi o to, by każde gospodarstwo domowe było przygotowane na pierwsze 72 godziny kryzysu – zanim służby dotrą na miejsce.

Reklama

Ile pieniędzy trafiło do gmin? Wojewoda podała konkretne kwoty

Podczas spotkania wojewoda przedstawiła, jakie środki w ramach programu już trafiły lub trafią do gmin powiatu wołowskiego. Gminy otrzymały pieniądze m.in. na:
• zakup agregatów i sprzętu ratowniczego,
• przygotowanie punktów schronienia i ewakuacji,
• oznakowanie dróg ewakuacyjnych,
• zakup łóżek polowych, koców, namiotów i zbiorników na wodę,
• przeszkolenie pracowników urzędów, OSP i jednostek zarządzania kryzysowego.

Gmina Wołów otrzymała 1,6 mln zł, Wińsko - 772 tys. zł, Brzeg Dolny - 1,2 mln zł. Łącznie do powiatu wołowskiego wpłynęło 5,6 mln zł. 

Reklama

Podkreślono, że największym wyzwaniem finansowym będą schrony – zarówno modernizacja istniejących, jak i budowa nowych, zgodnych ze współczesnymi normami. – Przed gminami stoi ogromne zadanie. Schrony to największy koszt, z którym wszystkie samorządy będą musiały się zmierzyć – zaznaczyła wojewoda.

 „Ludzie nie wierzą, że przyjdzie kryzys”. Głos starosty i burmistrzów

Starosta wołowski Jan Janas: – Ludzie nie wierzą, że kryzys może do nas przyjść. A samorządy muszą być przygotowane, zanim będzie za późno. Burmistrz Wołowa Dariusz Chmura ma już na stanie m.in. łóżka polowe, agregaty, zbiorniki na wodę, sprzęt powodziowy i procedury ewakuacyjne. – Egzamin zdaliśmy podczas powodzi. Wiemy, co się sprawdziło, ale wiemy też, co poprawić.

Reklama

Wójt Wińska Jolanta Krysowata-Zielnica – Gdy zabraknie prądu na kilka godzin, ludzie popadają w panikę. Szukają winnych na Facebooku, zamiast szukać informacji w oficjalnych kanałach. To pokazuje, jak niskie jest przygotowanie społeczne.

Burmistrz Brzegu Dolnego Ireneusz Fura: Gmina Brzeg Dolny:
• przeszkoliła urzędników,
• przeprowadziła audyt miejsc schronienia,
• inwestuje w infrastrukturę kryzysową,
• współpracuje z policją i strażą.

– Nie możemy udawać, że zagrożenia nie ma. Gmina musi działać tak, jakby kryzys miał nadejść jutro - mówił.

Reklama

Służby też zabrały głos. Prezentacja sprzętu i procedur Na spotkaniu obecni byli:
• Policja - Zastępca Komendanta Powiatowego Policji w Wołowie komisarz Mariusz Konaniec
• Państwowa Straż Pożarna - Komendant Powiatowy PSP w Wołowie st. bryg. Jarosław Nadwodny oraz przedstawiciele komendy wojewódzkiej PSP st. bryg. Piotr Grzyb – Zastępca Dolnośląskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP.
• wydziały zarządzania kryzysowego.

Pokazano sprzęt, który może zostać użyty w przypadku.

Alarmy, poradniki i podstawowe szkolenie

Reklama

Spotkanie rozpoczęło się od prezentacji alarmów, aby mieszkańcy nauczyli się je rozpoznawać. Każdy uczestnik otrzymał poradnik bezpieczeństwa, który ma trafić do każdego domu w powiecie. Dzisiejsze spotkanie pokazało jedno: czas komfortowego myślenia, że „to nas nie dotyczy”, właśnie się skończył.

Sytuacja międzynarodowa zmienia się szybko, a państwo – rząd, województwo, służby i samorządy – przygotowują plan ochrony ludności na skalę, której nie widzieliśmy od dziesięcioleci. Ale nawet najlepszy system nie zadziała, jeśli mieszkańcy nie będą wiedzieli, jak się zachować. Dlatego wojewoda, samorządowcy i służby apelują jednym głosem:

Reklama

– Przygotowanie nie polega na strachu, lecz na odpowiedzialności. Każda rodzina powinna wiedzieć, co zrobić, gdy zagrożenie stanie się realne. Poradniki trafią do wszystkich domów, a kolejne szkolenia dla mieszkańców będą organizowane w nadchodzących tygodniach. Bo bezpieczeństwo zaczyna się nie od sprzętu, nie od budżetów i nie od procedur — zaczyna się od świadomości.

 

 

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 02/12/2025 20:45
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    PiS. da - niezalogowany 2025-12-03 11:10:34

    Nie trzeba było niszczyć tego co funkcjonowało przed rokiem1989 tylko rozwijać i dopasowywać do obecnych czasów . Przykład szkoły Tysiąclatki . Budowane z podwójnym przeznaczeniem : nauka i na wypadek ,,W" szpital polowy czy schronienie . W blokach budowano pomieszczenia piwniczne o wzmocnionych ścianach i stropach które miały służyć za schronienia .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości