O czym jest Pani książka?
To thriller erotyczny, dlatego jest przeznaczony raczej dla osób dorosłych. Opowiada o kobiecie, która chce odciąć się od swojej trudnej przeszłości. To historia o próbie rozpoczęcia nowego życia, odnalezienia siebie na nowo po tym, co przeszła.
W książce jest dużo namiętności, pragnień, miłości, ale też tej ciemnej strony relacji. Pokazuję, że miłość potrafi przerodzić się w obsesję. Pojawia się też wątek przemocy, dlatego nie jest to ani typowy romans, ani klasyczny thriller – to połączenie tych światów.
Czy ta książka bardziej przestrzega, czy daje nadzieję?
Myślę, że bardziej przestrzega, ale też daje nadzieję. Pokazuje, że nawet mając trudną przeszłość, można wejść w nowe życie i próbować zmienić swoją drogę.
Czy skupia się Pani na jednej bohaterce?
Główna bohaterka jest jedna, ale wszyscy bohaterowie są ważni. Ta książka jest wielowymiarowa. Każda postać ma swoją historię i znaczenie.
Skąd pomysł na tę historię?
Zaczęłam pisać tę książkę w bardzo szczególnym momencie swojego życia – w połogu. To był czas ogromnych emocji. Od euforii, przez strach, po obawy i rozpacz.
Pisanie było dla mnie formą terapii. Nie dusiłam emocji w sobie, tylko pozwoliłam im wypłynąć. Myślę, że to bardzo wpłynęło na klimat tej książki.
Gdzie rozgrywa się akcja?
W fikcyjnym miasteczku Blackwood. Nie chciałam odnosić się do realnego miejsca ani ludzi. To świat stworzony przeze mnie.
Czy czytelnik może odnaleźć w tej historii siebie?
Tak. Myślę, że każdy może znaleźć tam jakiś fragment siebie, swoich emocji czy doświadczeń.
Jak wyglądała droga do wydania książki?
Na początku książka miała trafić do szuflady. Pierwszą osobą, która ją przeczytała, był mój mąż. To on mnie namówił, żeby ją wydać.
Zostawiłam tekst na kilka miesięcy, potem wróciłam do niego, poprawiłam i dopiero wtedy zaczęłam wysyłać do wydawnictw. Odpowiedziało kilka, ostatecznie wybrałam Wydawnictwo Lava.
Miałam duży wpływ na cały proces – redakcję, korektę, zmiany. To było dla mnie bardzo ważne.
Podobno mąż miał wpływ na ostateczny kształt książki?
Tak, szczególnie na sceny erotyczne. Na początku pisałam je bardziej subtelnie, z kobiecej perspektywy. Mąż powiedział, żebym była bardziej bezpośrednia. Uznał, że książkę będą czytać także mężczyźni.
Czyli to trochę wspólny projekt?
Trochę tak. Bez jego wsparcia pewnie bym się nie odważyła.
Jak zareagowali pierwsi czytelnicy?
Była ciekawa sytuacja – mój mąż wgrał książkę swojej mamie na czytnik pod innym nazwiskiem. Nie wiedziała, że to moja książka. Po przeczytaniu bardzo jej się spodobała. Dopiero później dowiedziała się, kto jest autorką.
To było dla mnie bardzo ważne, bo pokazało, że książka trafia nie tylko do młodszych czytelników.
Pojawia się wątek mafijny. Skąd taki kierunek?
Lubię kryminały, więc naturalnie chciałam połączyć erotykę z thrillerem. W książce jest dużo tajemnic, napięcia i zwrotów akcji.
Czy bohaterowie mają w sobie coś z Pani?
Każdy z nich ma jakąś cząstkę mnie. Najbliższa jest mi główna bohaterka, bo ona też przeszła dużo, choć są to zupełnie inne doświadczenia niż moje.
Książka jest już w druku. Co dalej?
Planuję spotkania autorskie, także lokalnie. Myślę, że zaczniemy około miesiąca po premierze.
Czy to jednorazowa przygoda?
Nie. Powstaje już druga część tej historii. Mam też pomysły na kolejne książki.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jestem ciekawa tej książki. Widzę że już jest dostępna w przedsprzedaży :) Fajnie że nasze miasteczko ma tak uzdolnionych mieszkańców :)
Jestem ciekawa tej książki. Widzę że już jest dostępna w przedsprzedaży :) Fajnie że nasze miasteczko ma tak uzdolnionych mieszkańców :)