Reklama

Wspólne dobro czy poligon dla wandali? Fala zniszczeń w dolnobrzeskich parkach

15/04/2026 07:37

Smutny widok powitał mieszkańców Brzegu Dolnego spacerujących alejkami naszych parków. Zamiast cieszyć się wiosenną aurą i budzącą się do życia przyrodą, musimy patrzeć na zdewastowaną infrastrukturę: powalone latarnie, powyrywane kosze na śmieci i zniszczone ławki. To nie tylko akt bezmyślności, ale przede wszystkim uderzenie w portfele nas wszystkich – za naprawy zapłacimy bowiem z własnej kieszeni jako podatnicy.

Krajobraz po bitwie

 

W ostatnich dniach w mediach społecznościowych zawrzało po publikacji zdjęć dokumentujących stan dwóch naszych parków. Fotografie przedstawiające przewrócone słupy oświetleniowe i elementy małej architektury leżące bezwładnie przy parkowych ścieżkach wywołały falę słusznego oburzenia. „Bydło, nie ludzie” – to tylko jedno z łagodniejszych określeń, jakie padają z ust rozżalonych mieszkańców.

 

Trudno o inną reakcję, gdy przestrzeń, która ma służyć odpoczynkowi, rekreacji i rodzinny spacerom, zostaje potraktowana jak poligon doświadczalny dla wandali. Dewastacja nie ogranicza się tylko do jednego miejsca; problem dotyczy obu kluczowych terenów zielonych w naszym mieście, co sugeruje, że nie mamy do czynienia z jednostkowym incydentem, lecz z niepokojącym trendem braku poszanowania dla wspólnego mienia.

Reklama

 

Rachunek wystawiony mieszkańcom

 

Wiele osób, patrząc na zniszczenia, odczuwa złość, ale rzadko zastanawiamy się nad realnym kosztem takich „zabaw”. Należy to powiedzieć jasno: miasto nie posiada własnych, magicznych pieniędzy na naprawy. Każda zniszczona latarnia, każda połamana ławka i każdy zdewastowany kosz na śmieci to konkretna kwota, która zamiast na nowe nasadzenia kwiatów, doposażenie placów zabaw czy organizację lokalnych wydarzeń, zostanie wydana na usuwanie skutków wandalizmu.

 

To my – mieszkańcy Brzegu Dolnego – składamy się na te naprawy w naszych podatkach. Pieniądze, które mogłyby realnie poprawić jakość życia w gminie, dosłownie „lądują w błocie” przez bezmyślność kilku osób.

Reklama

 

Wandalizm to nie odwaga, to brak dojrzałości

 

Niszczenie przestrzeni publicznej to problem, który wykracza poza kwestie finansowe. To sygnał o głębokim braku empatii i poczucia wspólnoty. Parki są naszym „wspólnym salonem”, miejscem, z którego korzystają seniorzy szukający spokoju i rodzice z małymi dziećmi. Dewastacja oświetlenia to także realne obniżenie poziomu bezpieczeństwa po zmroku.

Dlaczego tak trudno o uszanowanie tego, co służy nam wszystkim? Psychologia często wskazuje na anonimowość w tłumie i brak reakcji otoczenia jako czynniki sprzyjające wandalom. Dlatego tak ważna jest nasza obywatelska postawa. Nie bądźmy obojętni, gdy widzimy grupy osób niszczące wspólne mienie. Reagujmy, zgłaszajmy takie sytuacje odpowiednim służbom.

Reklama

Brzeg Dolny to nasz dom. Dbajmy o niego tak, jak dbamy o własne mieszkania, bo rachunek za każdą „wyładowaną frustrację” na parkowej ławce, ostatecznie i tak trafi do naszej skrzynki pocztowej.

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 15/04/2026 12:41
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kuriergmin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości