Reklama

Wyniki ostatnich meczy na hali w Wołowie. Do zmagań stanęło 7 zespołów

02/02/2019 17:10
Dużymi krokami zbliża się finisz tegorocznych halowych rozgrywek na parkiecie hali w Wołowie. Przed kilkoma tygodniami do rywalizacji stanęło 7 zespołów, więc zainteresowanie było raczej średnie, co jednak nie wpłynęło ani na poziom sportowy, ani na emocje towarzyszące zmaganiom. Po 1.rundzie na czele stawki mieliśmy ekipę Everybody, a jej gracze po półmetku w ogóle nie zwolnili tempa i nadal przewodzą w rankingu, a konkurencja do ostatecznego zwycięstwa topnieje z każdą kolejną serią pojedynków. W sobotę weekendowe zmagania otworzyli zawodnicy wołowskiej Juszki, którzy zmierzyli się z dolnobrzeskimi piłkarzami z ekipy kryjącej się nazwą Zpowyłamywanymi Nogami. Druga z wymienionych drużyn mogła jeszcze włączyć się do walki o najwyższe trofea i trudno było przypuszczać, że zgubi punkty w starciu z ligowym outsiderem. Zgodnie z planem wynik pojedynku otworzyli dolnobrzeżanie, ale w pierwszej odsłonie futboliści Juszki nie odpuszczali - zarówno pod względem waleczności, jak i czysto sportowego wyniku, gdyż po trafieniu Mateusza Pawłowicza to zawodnicy zamykającego tabelę zespołu schodzili na przerwę z prowadzeniem. Ta walka kosztowała jednak wiele i po zmianie stron na parkiecie niepodzielnie dominowali już dolnobrzeżanie, co mocno zdenerwowało rywali, którzy mocno przyostrzyli ale to w żaden sposób nie wpłynęło na końcowy rezultat meczu, po którym komplet punktów powędrował na konto zawodników Zpowyłamywanymi nogami, którzy w kolejnym dniu musieli potwierdzić swą formę w starciu z Pewniaczkami. Obrońcy tytułu rozgrywki rozpoczęli wprawdzie od niespodziewanej porażki, ale potem obrali już właściwy kurs, a po 1.rundzie trzymali się pewnie w ścisłej czołówce i do końca walczyć będą o najwyższą lokatę. W niedzielę potwierdzili to w starciu z nieobliczalnymi dolnobrzeżanami. W pierwszej odsłonie popisową partię rozegrał Adam Antochów, notując na swoim koncie hat-trick’a, a po zmianie stron w roli snajpera z równie dobrym efektem zastąpił go Jakub Stawiski. Zanim jednak najlepszy strzelec w ekipie Pewniaczków przechylił szalę zwycięstwa, rywalom udało się zniwelować wcześniejszą stratę i po trafieniach Patryka Bobkiewicza odzyskali oni kontakt (5-4), ale potem trafiali już tylko piłkarze wicelidera, notując na swoim koncie efektowne zwycięstwo, jednocześnie praktycznie pozbawiając rywali szans na końcowy triumf. Najlepiej w kończący się powoli sezon weszli zawodnicy Piłkarskiego Pokera, którzy na starcie ograli rywali z Everybody (2-1) oraz Pewniaczków (2-1). Potem wprawdzie rywalom udało się zrewanżować, a ponieważ po drodze Pokerzystom przydarzyły się jeszcze inne potknięcia, w miniony weekend walczyli oni także o pozostanie w gronie zespołów, mających choćby teoretyczne szanse na końcowy sukces. O tym, że zadanie nie będzie łatwe drużyna przekonała się już w sobotę, długo męcząc się z Ramie w Ramie. Rywale poprzeczkę sportowych wymagań zawiesili bardzo wysoko, ale ostatecznie po trafieniu Konrada Tabaka zwycięstwo pozostało przy Pokerzystach. Tyle szczęścia piłkarze nie mieli jednak dzień później w starciu z Mlekołakami. Obie ekipy stworzyły bardzo wyrównany futbolowy spektakl i tym razem również o jego ostatecznym rozstrzygnięciu zadecydowało jedno trafienie. W niedzielnym pojedynku jego autorem był zawodnik z Krzelowa i komplet punktów przytuliła jego piłkarska formacja. Gdyby Mlekołakom udało sie przedłużyć zwycięską serię o jedno starcie, to mielibyśmy nowego, niespodziewanego lidera, gdyż w meczu zamykającym weekendowy program krzelowianie rywalizowali z ekipą Everybody. Mecz był ciekawym widowiskiem, choć w zasadzie na jego podstawie trudno pisać jakąś emocjonującą historię, gdyż od początku skutecznie zagrali piłkarze lidera i po trafieniach Krystiana Włodarczyka, Szymona Czyżowicza oraz Pawła Janusa już na przerwę schodzili z wyraźną zaliczką, którą zwiększyli jeszcze po zmianie stron, a w rezultacie tego zwycięstwa nie tylko utrzymali się na szczycie ligowego rankingu, ale i praktycznie pozbawili Mlekołaki szans na ostateczne zwycięstwo.

ZPOWYŁAMYWANYMI…

7

JUSZKA WOŁÓW

4

Bramki: P. Włodarczewski (3), Przemysław Bobkiewicz (2), K .Wojtyło (2) oraz M. Leśniewski (2), P. Leśniewski, M. Pawłowicz.

PIŁKARSKI POKER

3

RAMIE W RAMIE

2

Bramki: D. Stróżyński (2), K. Tabak oraz M. Urbaniak (2).

JUSZKA WOŁÓW

4

RAMIE W RAMIE

6

Bramki: G. Zagrodny, P. Leśniewski, M. Leśniewski, M. Pawłowicz oraz M. Urbaniak (4), P. Zarzycki (2).

PIŁKARSKI POKER

1

MLEKOŁAKI

2

Bramki: W. Drozdowski oraz D. Chylak, M. Bojanowski.

PEWNIACZKI

10

ZPOWYŁAMYWANYMI…

4

Bramki: J. Stawiski (4), A. Antochów (3), A. Judziński (2), K. Kowaluk oraz Patryk Bobkiewicz (3), Przemysław Bobkiewicz.

EVERYBODY

5

MLEKOŁAKI

1

Bramki: K. Włodarczyk (2), P. Janus (2), S. Czyżowicz oraz M. Białek.

TABELA

1.

Everybody

9

21

50-23

2.

Pewniaczki

8

18

41-24

3.

Piłkarski Poker

11

18

31-34

4.

Mlekołaki

9

16

40-28

5.

Zpowyłamywanymi…

9

15

43-40

6.

Ramie w Ramie

10

9

44-45

7.

Juszka Wołów

10

0

27-82

Do zakończenia rywalizacji pozostało już naprawdę niewiele spotkań, a w grze o najwyższą stawkę pozostały już praktycznie tylko dwie drużyny i każde potknięcie którejś z nich może rozstrzygnąć losy tegorocznej ligowej batalii. Najbliższe przeszkody przed obiema już w najbliższy weekend.
Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo kuriergmin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości