Reklama

Zamiast dbać o bezpieczeństwo, stwarzał śmiertelne zagrożenie. Pijany „kierujący ruchem” w rękach policji

07/05/2026 17:33

Skrajną nieodpowiedzialnością wykazał się pracownik firmy drogowej w miejscowości Naborów (powiat wołowski). Mężczyzna, który miał czuwać nad płynnością przejazdu i bezpieczeństwem kierowców, był kompletnie pijany. Został zatrzymany przez policjantów z wołowskiej drogówki podczas rutynowej kontroli zabezpieczenia robót.

Do zdarzenia doszło w trakcie rutynowego patrolu. Funkcjonariusze zwrócili uwagę na dziwne zachowanie osoby odpowiedzialnej za kierowanie ruchem wahadłowym. Sygnały podawane przez mężczyznę były nieczytelne, a organizacja przejazdu chaotyczna, co natychmiast wzbudziło podejrzanych mundurowych.

Prawie 1,7 promila w organizmie

Intuicja nie zawiodła policjantów. Po przeprowadzeniu badania alkomatem okazało się, że mężczyzna w ogóle nie powinien znajdować się w pracy, a tym bardziej odpowiadać za bezpieczeństwo innych osób.

Wyniki były porażające:

Reklama
  • Pierwsze badanie: 0,80 mg/l (ok. 1,68 promila)

  • Drugie badanie: 0,84 mg/l (ok. 1,76 promila)

Policjanci natychmiast odsunęli pijanego pracownika od wykonywanych obowiązków. Gdyby nie ich interwencja, mogło dojść do czołowego zderzenia pojazdów lub potrącenia pracowników prowadzących roboty drogowe.


Głos Policji: To mogło skończyć się tragedią

Sytuację komentuje sierż. Kornela Pogwizd, p.o. Oficera Prasowego Komendy Powiatowej Policji w Wołowie, która przestrzega przed lekceważeniem przepisów w tak newralgicznych miejscach. – Osoby kierujące ruchem odpowiadają za bezpieczeństwo kierowców i pieszych, dlatego muszą zachować pełną koncentrację i trzeźwość. Nawet chwila nieuwagi podczas prowadzenia ruchu w miejscu robót drogowych może doprowadzić do poważnego wypadku – podkreśla sierż. Kornela Pogwizd. – Wykonywanie obowiązków związanych z bezpieczeństwem ruchu drogowego pod wpływem alkoholu jest skrajną nieodpowiedzialnością i może skutkować poważnymi konsekwencjami prawnymi.

Reklama

Finał w sądzie

Mężczyzna za swoje skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie odpowie teraz przed sądem. Grożą mu surowe konsekwencje prawne, w tym wysoka grzywna oraz kara za pełnienie czynności zawodowych pod wpływem alkoholu, co w tym przypadku wiązało się z narażeniem wielu osób na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kuriergmin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości