Reklama

Zamiast podziękowań – pozew. Spór o dopłaty po przetargu między Wińskiem a powiatem

31/10/2025 08:23

Ostatnia sesja Rady Powiatu Wołowskiego przyniosła gorącą dyskusję o finansowaniu remontu dróg na terenie gminy Wińsko. Głos zabrała wójt gminy Jolanta Krysowata- Zielenica, która wyjaśniła, dlaczego samorząd nie zamierza przekazać powiatowi kwoty 144 tys. zł – swojego udziału we wspólnej inwestycji drogowej.

Jak tłumaczyła wójt, decyzja ta wynika z braku akceptacji dla jakości wykonanych prac, licznych aneksów do umowy oraz dopłat przyznanych wykonawcy – firmie Colas– już po rozstrzygnięciu przetargu.


vid. Wójt Wińska nie zgadza się z aneksami do umowy i dopłatami za dodatkowe prace na drogach dla firmy, która wygrała przetarg.

– Firma, która wygrała przetarg, złożyła najniższą ofertę. Ale gdyby od razu założyła dopłaty do dodatkowych prac, przetarg by przegrała. Nie zgadzam się na dopłacanie poza postępowaniem przetargowym – mówiła wójt, wskazując, że powiat „nie miał prawa dopłacać firmie do dodatkowych robót”, a gmina „nie będzie brała odpowiedzialności za decyzje, w których nie uczestniczyła” (zobacz wideo). 

Reklama

Przedstawiciele firmy Colas obecni na sesji, bronili swoich działań (zobacz wideo). Tłumaczyli, że stan techniczny drogi był „bardzo zły” i wymagał prac, których nie dało się przewidzieć wcześniej.


vid. Wojciech Pyszniak, przedstawiciel firmy Colas remontującej drogi w Wińsku odpowiada na zarzuty wójt i pytania Bohdana Stawiskiego, członka zarządu powiatu.

– Można było wykonać remont za kwotę z przetargu, ale kosztem jakości. Albo zrobić dobrze, ale z dodatkowymi robotami – tłumaczyli przedstawiciele wykonawcy, podkreślając, że niektóre odcinki „powinny być zamknięte dla użytkowników”.

Reklama

Głos zabrał też członek zarządu powiatu Rafał Borzyński, przypominając, że inwestycja była przygotowana jeszcze przez poprzedni zarząd:

– Obecny zarząd jedynie kontynuował decyzje poprzedników, którzy w ostatnim momencie zmieniali priorytety i przenosili środki między gminami. Wszystko było robione w pośpiechu, co miało swoje konsekwencje – wyjaśniał (zobacz wideo).


vid. Rafał Borzyński, członek zarządu i Jan Janas, starosta powiatu odpierają zarzuty wójt Wińska.

Na koniec starosta Jan Janas zapowiedział skierowanie sprawy do sądu:

Reklama

– Jeśli gmina nie wywiązuje się z ustaleń, powiat będzie dochodził swoich praw na drodze sądowej – zapowiedział. Zrobiliśmy wszystko porządnie, nie byle jak i teraz oskarża nas pani o jakiś udział w przestępstwie? Pytał oburzony. Te drogi nie nadawały się do użytku. W takim były stanie. Mieliśmy to zrobić byle jak? 

Radny Witold Krochmal nie krył oburzenia, komentując słowa wójt:

– W mojej ocenie gmina oszukała powiat. - To jest zwyczajne oszustwo - mówił. 

Wszyscy się zgodzili, że sprawę powinien rozstrzygnąć sąd. Za dużo padło ostrych słów, insynuacji a nawet pomówień. Więc trudno się dziwić, że już dziś nikt tej sprawy nie zostawi, chodzi nie tylko o wizerunek ale i publiczne pieniądze z polskiego ładu. Stąd pochodziły środki na remont dróg powiatowych. Były przesuwane do ostatniej chwili, zmieniane ustawienia i remonty w poszczególnych gminach. Wówczas zyskała wójt Wińska, która dziękowała na sesji poprzedniemu staroście Januszowi Dziarskiemu. Ale jak widać on jak i poprzedni zarząd, maczali palce w tym zamieszaniu. Chodzi szczególnie o przygotowanie przetargu. Na sesji nie zabrał głosu. 

Reklama

Spór o 144 tys. zł pokazuje, jak napięte są dziś relacje między samorządami w powiecie. Dla mieszkańców kluczowe pozostaje jednak pytanie: czy w tej sytuacji kolejne wspólne inwestycje drogowe będą w ogóle możliwe?

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 31/10/2025 08:34
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kuriergmin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości