Pani C. lat 84 (zam. pow. wołowski) powiadomiła, że do jej mieszkania przybył młody mężczyzna wieku około 30 lat przedstawiając się za pracownika firmy wodociągowej. Mówiąc o należnym zwrocie za nadpłatę za wodę, zdobył jej zaufanie i wszedł do mieszkania, gdzie przekazał jej banknot 200 zł zwrotu za nadpłatę. Pokrzywdzona nieopatrzenie chowając otrzymany banknot wskazała miejsce przechowywania pieniędzy. Pod pretekstem awarii instalacji wodnej poprosił zgłaszającą o sprawdzenie w łazience czy jest bieżąca woda. Wykorzystując jej nieuwagę z miejsca, które wcześniej wskazała dokonał kradzieży pieniędzy w kwocie 3500 zł., a następnie opuścił mieszkanie.
- Jak pokazują zgłoszenia przestępcy dzwonią do nas lub wchodzą do naszych mieszkań pod różnymi pretekstami np. z prośbą o wodę, sprzedaż artykułów przemysłowych, podając się za urzędników np. listonosza, policjanta, pracownika ZUS-u, opieki społecznej, pogotowia ratunkowego, gazowni, zakładu energetycznego albo innych instytucji - mówi Marzena Pawlik z wołowskiej policji.
Pomysłowość i fantazja przestępców nie zna granic. We wszystkich przypadkach należy skontaktować się z Policją dzwoniąc na numer alarmowy 997 lub 112.
Na podstawie opisanych przykładów może nasunąć się jeden wniosek: starajmy się zawsze zachowywać zasadę „ograniczonego zaufania” w kontakcie z nieznajomymi. Postarajmy się potwierdzać fakty przekazywane nam przez nieznajomego lub nieznajomą, którzy zapukają do naszych drzwi zanim ich wpuścimy. Zadzwońmy osobiście na telefon komórkowy posiadany przez syna lub wnuka, aby przekonać się, czy faktycznie to z nim rozmawialiśmy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze