Niektórzy kierowcy zdają się nie rozumieć, że prawo to nie sugestia. 24-letni mieszkaniec powiatu wołowskiego, mimo czterech sądowych zakazów prowadzenia pojazdów, znów wsiadł za kierownicę. Tym razem jednak jego brawura zakończyła się szybkim finałem – w trybie ekspresowym trafił przed sąd i już po dobie usłyszał surowy wyrok.
Podczas rutynowych działań na drogach, wołowscy policjanci zatrzymali do kontroli osobowego Volkswagena. Już chwilę później wyszło na jaw, że kierowca nie tylko prowadził pomimo sądowych zakazów, ale był również po spożyciu alkoholu. System policyjny jasno wskazał – to nie jego pierwsza wpadka. Cztery aktywne zakazy powinny skutecznie powstrzymać go przed siadaniem za kółkiem. Ale nie powstrzymały.
- 24-latek wsiadł za kierownicę Volkswagena pomimo czterech aktywnych sądowych zakazów kierowania. Zdecydowane działania wołowskich policjantów doprowadziły do wdrożenia trybu przyspieszonego i w ten sposób mężczyzna usłyszał wyrok już dobę po zatrzymaniu – informuje asp. Janusz Rosa, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Wołowie.
Sąd nie miał litości
Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu, a po wytrzeźwieniu usłyszał zarzut. Dzięki zastosowaniu trybu przyspieszonego w ciągu doby stanął przed sądem, który nie miał wątpliwości – pół roku bezwzględnego więzienia, 10-letni zakaz prowadzenia pojazdów i 5 tysięcy złotych na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej oraz pozostałe koszty urzędowe.
- Tacy kierowcy są bardzo dużym zagrożeniem dla innych uczestników ruchu drogowego i często przyczyniają się do różnorodnych zdarzeń drogowych. Aby ograniczyć takie przypadki, stosujemy tryb przyspieszony. Oznacza to, że w ciągu maksymalnie 48 godzin od zatrzymania kierowca staje przed sądem – dodaje asp. Janusz Rosa.
Wołowscy policjanci nie odpuszczą
Funkcjonariusze zapowiadają dalsze kontrole i zero tolerancji dla osób, które łamią przepisy. Jeśli ktoś myśli, że uda mu się uniknąć odpowiedzialności, może się boleśnie rozczarować. Tym razem sprawiedliwość przyszła wyjątkowo szybko – i miejmy nadzieję, że 24-latek zapamięta tę lekcję na długo.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze