Hałasy związane z uciążliwym transportem tirami, szczekanie sfory psów w hodowli sąsiada oraz podrzucanie kabli i śmieci na granicy działki sąsiedzkiej.- Mam tego dość- stwierdza pani Irena, która od lat nie może "dogadać się z sąsiadem". Twierdzi, że ten ją nęka.
Pani Irena od wielu lat próbuje zakończyć sąsiedzki spór. –Są coraz częstsze pretensje i uwagi, które naruszają mój domowy mir- wyjaśnia kobieta. Pani Irena wskazuje, że od czasu kiedy jej tato zakupywał nieruchomość, obowiązywały inne zasady sąsiedzkich relacji. Obecny sąsiad nie stosuje się do prawidłowych dobrosąsiedzkich relacji i stąd pojawiają się ciągłe różnice zdań. Hałasy związane z uciążliwym transportem tirami, szczekanie sfory psów w hodowli sąsiada oraz podrzucanie kabli i śmieci na granicy działki sąsiedzkiej. Co mam robić - Pyta Pani Irena?
W takich sprawach najczęściej wystarczy wystosować pismo podpisane przez prawnika, aby uciążliwy sąsiad, w obawie o poniesienie konsekwencji finansowych, zmienił swoje zachowanie.

Co można zrobić z uciążliwym sąsiadem?
Mówi Katarzyna Stankiewicz z Kancelarii Adwokackiej: Niewłaściwe zachowanie sąsiada ponad wszystko stanowi także wykroczenie, albowiem; "kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny." Jako że nadmierny hałas stanowi wykroczenie, proponuję za każdym razem, kiedy sąsiad zakłóca nam spokój wzywać policję, która powinna ukarać sprawcę mandatem i ewentualnie skierować stosowny wniosek o ukaranie.
O zakazie takich działań mówi art. 144 Kodeksu cywilnego: "Właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa powstrzymywać się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych".
Jeśli zatem nasze prośby, czy zgłoszenia na Policję, nie odnoszą skutków, można wytoczyć powództwo negatoryjne, czyli powództwo o zaniechanie naruszeń. Podstawą prawną wytoczenia takiego powództwa jest art. 222 § 2 Kodeksu cywilnego (w związku z art. 144 Kodeksu cywilnego), który stanowi, że przeciwko osobie, która narusza własność w inny sposób aniżeli przez pozbawienie właściciela faktycznego władztwa nad rzeczą, przysługuje właścicielowi roszczenie o przywrócenie stanu zgodnego z prawem i o zaniechanie naruszeń.
Pamiętajmy jednak, że roszczenie negatoryjne ma zawsze charakter majątkowy (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 13 września 2018 r., sygn. II CZ 37/18). Co za tym idzie, wnosząc pozew musimy liczyć się z koniecznością uiszczenia opłaty stosunkowej od pozwu, chyba że jesteśmy zwolnieni przez Sąd od ponoszenia kosztów sądowych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze