Drużyna ADS–SPS Brzeg Dolny wzięła udział w V Nocnym Turnieju Piłki Siatkowej, zorganizowanym przez Ośrodek Sportu i Rekreacji w Mosinie. Do rywalizacji siatkarze przystąpili w siedmioosobowym składzie: Patrycja, Weronika, Konrad, Oskar, Szymon K., Dawid i Szymon J.
Na turniej jechali z dużą motywacją i nadzieją na świetny wynik, ale jednocześnie wiedzieli, że nie będzie łatwo. W rywalizacji wystąpiło 12 drużyn podzielonych na 3 grupy po 4 zespoły. Po raz kolejny losowanie nie było dla nich łaskawe — trafili do jednej z najmocniejszych grup turnieju, w której od początku trzeba było walczyć o każdy punkt.
Pierwszy mecz rozegrali z drużyną Siatkożerców. W spotkanie weszli mocno spięci, co przełożyło się na brak swobody w grze i kilka błędów, które rywale skutecznie wykorzystali. Mecz zakończył się ich porażką 0:2, ale był też pierwszym krokiem do złapania turniejowego rytmu.
W drugim meczu zmierzyli się z Volley Team Środa Wielkopolska. Ponownie musieli uznać wyższość przeciwników, przegrywając 0:2, jednak z seta na set było widać coraz więcej luzu, lepszą komunikację i większą pewność w ich akcjach. Zaczynali grać swoje i coraz częściej byli w stanie przeciwstawić się rywalom.
Najlepszym potwierdzeniem tego progresu był trzeci mecz, w którym ich przeciwnikiem byli Devastators — późniejsi zwycięzcy całego turnieju. Choć spotkanie zakończyło się porażką 0:2, to szczególnie drugi set pokazał, że potrafią mocno postawić się nawet najlepszym. Przegrali go dopiero do 24, po bardzo wyrównanej walce i kilku naprawdę dobrych fragmentach gry.
Na szczególne wyróżnienie zasłużyła para Oskar – Konrad. Dokładne wystawy Oskara i skuteczne ataki Konrada przyniosły im wiele punktów i pozwalały utrzymywać kontakt z przeciwnikami. Dawid również stanowił duże zagrożenie — zarówno w ataku, jak i w przyjęciu, dając drużynie ważną stabilność oraz siłę na siatce.
Bardzo dobry występ zanotowała także Weronika, która w meczu z Devastators dwukrotnie zatrzymała blokiem ich atakującego. Były to akcje, które nie tylko dały im punkty, ale też wyraźnie obniżyły morale rywali. Szymon J. swoim blokiem również mocno wpływał na decyzje atakujących przeciwnych drużyn, zmuszając ich do trudniejszych i mniej komfortowych zagrań.
W polu serwisowym mocno zaznaczyła się Patrycja, której dobra zagrywka — czasem zahaczająca o siatkę — skutecznie myliła przeciwników i utrudniała im przyjęcie. Z kolei Szymon K. był ich najlepszym obrońcą. Jego mocna zagrywka oraz chytre kiwki, wyniesione z doświadczeń w Lidze Trójek, wielokrotnie pchały ich do przodu i pozwalały zdobywać ważne punkty w trudnych momentach.
Choć wynik sportowy nie był taki, na jaki liczyli, z Mosiny wrócili w bardzo dobrych nastrojach. Turniej pokazał, że nawet w wymagającej grupie potrafią podjąć walkę z mocnymi zespołami. Z każdym kolejnym setem grali spokojniej, odważniej i bardziej zespołowo, a końcówka meczu z późniejszym triumfatorem była najlepszym dowodem, że w tej drużynie jest potencjał.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze