W nadchodzącą sobotę (20 grudnia) drużyna dolnobrzeskiego Modeko wybiegnie na parkiet we Wrocławiu, gdzie pojedynkiem z tamtejszymi Gwardzistami zamknie sportowy AD 2025. Bez względu na wynik tego spotkania był to dla naszego zespołu rok przełomowy, na dystansie którego nasi siatkarze posmakowali chleba z pieca ogólnopolskich rozgrywek. Być może dla beniaminka ma on jeszcze nieco gorzki smak - o czym przekonaliśmy się nawet w starciu 12.kolejki przeciwko drużynie z Częstochowy, ale z całą pewnością awans był wart wszystkich następnych występów ekipy Modeko. Wprawdzie dolnobrzeżanie mają na koncie ledwie 3 wygrane (skuteczność 27%), ale w większości spotkań nie odstawali od swoich konkurentów i chociaż ich średnia setowa zdobycz to tylko 1,18 partii na mecz, ale wiele z tych starć kończyło się albo grą na przewagi, ale nieznaczną punktową przewagą konkurentów. Od samego początku nasz zespół płaci więc frycowe, od którego nie udało się uciec również w pojedynku z przeciwnikiem z miasta Świętej Wieży.
Po krótkim rozpoznaniu sił do sportowego ataku bardzo szybko ruszyli goście, którzy do Brzegu Dolnego przyjechali z pomysłem powtórzenia październikowego rezultatu (0-3) i wyraźnie widać było, że przynajmniej w 1.secie byli bardzo pewni swoich umiejętności. Zademonstrowali pomysłowość w ataku i pełną poświęcenia grę w defensywie, a chociaż gospodarze ambitnie dotrzymywali im kroku - powoli rysowała się przewaga częstochowian, nabierających z upływem minut coraz większej pewności. Wynik długo oscylował jednak wokół remisu (17:17), ale kiedy starcie zaczęło wchodzić w decydującą fazę każdy punkt zdobyty przy własnej zagrywce dawał strategiczną przewagę. Sztuki tej 3-krotnie udało się dokonać gościom, dzięki czemu z bezpieczną przewagą dotarli do setbola (20:24) i tylko przy 1.próbie okazali się nieskuteczni.
Druga odsłona miała już znacznie przyjemniejszy dla gospodarzy przebieg, gdyż na jej początku ujawniły się problemy częstochowian w przyjęciu. Goście kompletnie nie radzili sobie z zagrywkami dolnobrzeżan, nie tylko przyjmując po autach, ale także wynikiem tych problemów było niedokładne rozegranie, co umożliwiało siatkarzom Modeko nie tylko skuteczną obronę, ale i efektowne ataki, po których ich przewaga szybko rosła (11:3). Przyjezdni próbowali poderwać się do ataku, ale w nieskuteczność pościgu chyba wątpił nawet szkoleniowiec AZS, dość szybko wprowadzając na parkiet zawodników z ławki rezerwowych, którym udało się nieco zniwelować stratę, a seta i prowadzenie goście stracili.
Równie mocno dolnobrzeżanie uderzyli na początku 3.seta (11:4) i widać było, że częstochowianie nie tylko znaleźli się w naprawdę poważnych opałach, ale nie potrafią w żaden sposób im zaradzić. Po raz kolejny błędy w przyjęciu umożliwiły graczom Modeko szybki odskok, aby potem na dużym luzie z kompletnym spokojem kontrolować rozwój wydarzeń na parkiecie. Wypadków. Choć i dolnobrzeżanom zdarzyło się stracić serię punktów, to jednak w fazę wstecznego odliczania weszli z przysłowiową futryną (20:9). Siatkarzom z Częstochowy udało się tylko odrobinę poprawić rezultat, ale w 4.secie to oni zmuszeni byli bronić sportowego życia.
Widać było, że mają pełną świadomość zbliżającej się porażki, gdyż od początku kolejnego starcia przyjezdni grali już dużo bardziej uważnie. Być może również w ofensywnych działaniach dolnobrzeżan nie było już tyle impetu, ale bez wątpienia po obu stronach siatki parkiet spływał ambicją i wolą zwycięstwa i żadna z drużyn - może nie była w stanie zdominować rozgrywki, ale i nie pozwoliła konkurentom na ucieczkę. Prowadzenie 5-krotnie zmieniało stronę, aż wreszcie losy spotkania zdawały się przechylać na korzyść dolnobrzeżan (21:18), ale już po chwili mieliśmy kolejny (11) remis (22:22) i jak się szybko okazało - nie ostatni. Zawodnicy Modeko mieli meczbole (4), ale przy własnej zagrywce nie udawało im się skończyć meczu, aż wreszcie inicjatywa przeszła na stronę drużyny AZS (29:30), której udało się wywalczyć tie-break’a.
Dynamiczny, pełen zwrotów akcji mecz miał więc rozstrzygnąć się w 5.secie, na który obie strony mocno zapracowały - nie tylko znakomitą grą, ale i prostymi własnymi błędami, które z kolei napędziły przeciwnika. O poprzednio rozegranych partiach można było jednak już zapomnieć. Przed tygodniem to dolnobrzeżanie uciekli spod ściany (3-2 vs. Sobieski Żagań), a tym razem to im w 4.secie wymknęło się zwycięstwo, o które teraz walczyć trzeba było w pełnym napięcia i nerwów tie-break’u. A nie rozpoczął się on dla naszej drużyny najlepiej. Wprawdzie gościom nie udało się znacząco odskoczyć, ale na 15-punktowym dystansie nawet nieznaczna przewaga (3:5) może okazać się decydująca. Na szczęście przed zamianą połów rywal został niemal dogoniony (7:8), ale kolejna punktowa seria częstochowian wyraźnie zbliżyła ich do zwycięstwa (7:11). Niestety, to był chyba decydujący moment tego emocjonującego sportowego spektaklu, a chociaż lepsi ostatecznie okazali się siatkarze AZS, to więcej zwycięskich piłek po swojej stronie zanotowali dolnobrzeżanie (112:107), na rankingowy punkcik nasz zespół z całą pewnością więc zapracował.
|
MODEKO BRZEG DOLNY - AZS Częstochowa 2-3 |
||||
|
(21:25; 25:19; 25:15; 31:33; 10:15) |
||||
|
2.LIGA MĘŻCZYZN - grupa 3. |
||||
|
1. |
WKS Wieluń |
11 |
30 |
30-7 |
|
2. |
Volley Jelcz-Laskowice |
11 |
27 |
32-12 |
|
3. |
Gwardia Wrocław |
11 |
25 |
29-14 |
|
4. |
MLKS Gubin |
11 |
17 |
22-21 |
|
5. |
Sobieski Żagań |
11 |
16 |
24-22 |
|
6. |
Chełmiec Wałbrzych |
11 |
14 |
17-23 |
|
7. |
AZS Częstochowa |
11 |
14 |
22-25 |
|
8. |
Volley Radomsko |
11 |
13 |
19-25 |
|
9. |
Bielawianka Bielawa |
10 |
11 |
16-25 |
|
10. |
MODEKO BRZEG D. |
11 |
9 |
13-26 |
|
11. |
Ikar Legnica |
11 |
4 |
7-31 |
|
13.kolejka (20 grudnia): Gwardia - MODEKO. |
||||
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze