Mieszkańcy Bukowic oraz sąsiednich miejscowości – Godzięcina, Radecza, Brzegu Dolnego i całej gminy – apelują o wsparcie w walce przeciwko planowanej inwestycji. Chodzi o fabrykę utylizacji baterii litowo-jonowych, która według mieszkańców może stanowić zagrożenie dla środowiska i jakości życia w regionie. Dzisiaj odbyło się spotkanie w tej sprawie.
Na spotkaniu pojawiło się wielu mieszkańców żywo zainteresowanych sprawą ewentualnej fabryki. Ich główne obawy dotyczyły negatywnego wpływu zakładu na środowisko, powietrze i zdrowie ludzi. Podkreślają, że podobnej inwestycji udało się sprzeciwić w Złotoryi, dlatego liczą na powtórzenie tego sukcesu.
Spotkanie otworzył burmistrz Ireneusz Fura, który najpierw zapewniał, że w Bukowicach na pewno nie powstanie spalarnia. - Dementuję informację, która pojawiła się w mediach społecznościowych - powiedział, zapewniając, że realizacja takiej inwestycji nie może mieć miejsca ze względu na zapisy w planie zagospodarowania przestrzennego.
Mateusz Cuske, autor dokumentacji środowiskowej, mówił o tym jak będą składowane odpady. - To przedsięwzięcie potencjalnie oddziałujące na środowisko - mówił. - Inwestor nie ma nic do ukrycia, tym bardziej, że pojawiły się informacje nieprawdziwe, a inwestor nie ma nic do ukrycia.
Inwestycja powstanie na działce 0,6 ha, a same kontenery staną na 0,2 ha. Cuske mówił też, że miejsce inwestycji jest optymalne pod względem mieszkańców zamieszkałych w Bukowicach. - Inne zakłady są zlokalizowane znacznie bliżej terenów zamieszkania - przekonywał i przekonywał mieszkańców o zaletach inwestycji. Były wśród nich podatki, wsparcie dla lokalnych inicjatyw, nowe miejsca pracy czy wsparcie gminnego systemu zagospodarowania odpadów, czy generowanie tańszej energii.
Ostatnią część spotkania zdominowały pytania mieszkańców, którzy nie ukrywają obaw wynikających z sąsiedztwa tej inwestycji.


Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Najlepsza grażynka co twierdzi, że z linpaka i sungila słychać odgłosy od 1 do 6 rano. Za dużo sie opon palonych w kominku chyba nawdychała
Pan inwestor Łuczkowiec nie polecam. Ludzie wyrzuca ludzi po śmiertelnej chorobie na mróz i okrada im chleb. Nazywany przez lekarzy psychopata ślizgacz.Z daleka.Okradnie wszystkich.
Najlepsza grażynka co twierdzi, że z linpaka i sungila słychać odgłosy od 1 do 6 rano. Za dużo sie opon palonych w kominku chyba nawdychała
Pan inwestor Łuczkowiec nie polecam. Ludzie wyrzuca ludzi po śmiertelnej chorobie na mróz i okrada im chleb. Nazywany przez lekarzy psychopata ślizgacz.Z daleka.Okradnie wszystkich.