W Kawicach znajduje się restauracja "Paradiso", której właścicielem jest pani Halina. Od pewnego czasu do tego miejsca zaglądało coraz mniej ludzi. Wezwano na pomoc Magdę Gessler, która zdecydowała, że kluczowym daniem w restauracji będą pieczone kurczaki, takie jak właściciele przyrządzali lata temu w autobusie. - Po programie byliśmy na fali jakieś 6 miesięcy i nastał Covid i nas zamknęli. Potem nie udało się już odbudować aż takiego zainteresowania naszą restauracją- mówi pani Halina.
W niewielkich Kawicach przy drodze krajowej z Legnicy do Wrocławia znajduje się restauracja "Paradiso". Małżeństwo Hieronim i Halina prowadzą lokal już od 24 lat, ale jego historia zaczęła się znaczenie wcześniej. Prawie 40 lat temu mężczyzna szukając nowej pracy, odkupił od przyjaciela autobus przystosowany do prowadzenia gastronomii. Tym samym Hieronim z żoną otworzyli swój pierwszy bar. Znaleźć tam można było między innymi kiełbaski, szaszłyki oraz kurczaki na rożnie. Decyzja o prowadzeniu lokalu okazała się strzałem w dziesiątkę. Po proste barowe dania od rana do późnej nocy ustawiała się kilkumetrowa kolejka głodnych gości.

Po czternastu latach pracy w autobusie, małżeństwo podjęło decyzję o wybudowaniu restauracji z prawdziwego zdarzenia. Tak przy drodze pojawiło się "Paradiso". Tym razem nie można było mówić o sukcesie. Prawdziwa klęska nadeszła, kiedy ukończono budowę autostrady, która przejęła ruch samochodowy w kierunku Wrocławia. Życie w restauracji zupełnie zamarło, a właściciele nie wiedzieli, jak znowu przyciągnąć gości. Małżeństwo zdecydowało się nawet na nowe podświetlane szyldy informujące, że to "Bar For Drivers", ale poza tym nic się nie zmieniło. Wystrój wnętrza i menu zostały takie same jak przeszło 20 lat temu. Halina przyznaje, że wciąż ma energię i chęć do pracy. Przez brak gości czuje się jednak coraz bardziej niepotrzebna, myśląc o zamknięciu "Paradiso". Zrozpaczeni właściciele wezwali na pomoc Magdę Gessler.- Ten pomysł uzdrowił ruch i klient się pojawił. Jednak kiedy nastał Covid to nas zamknęli, i po tym już nie było nic jak wcześniej- mówi pani Halina. Teraz po latach chcą sprzedać swoją restaurację i całkowicie wycofać się z biznesu.- Jesteśmy przy trasie i klient się pojawia od 40 lat, ale jednak nasze lata już też pozwalają nam na odpoczynek i zejście ze sceny- kończy pani Halina.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze