Reklama

Czy wybudują spalarnię w Brzegu Dolnym? Jest ona w planach

08/10/2023 13:02

Budowa spalarni na Dolnym Śląsku jest nieunikniona. Śmieci zasypują nas, a Unia Europejska zabrania ich składowania w ziemi. Polska jest w okresie przejściowym, który się kończy. Stąd poszukiwania miejsc do budowy tych na wzór, które już powstały w innych krajach, pracują i zdaniem ekspertów są bezpieczne dla mieszkańców. Brzeg Dolny - miasto chemii, przemysłu i stref przemysłowych znalazł się w planach umiejscowienia tej inwestycji.

Wojewódzki Plan Gospodarki Odpadami dla Województwa Dolnośląskiego zakłada budowę nowych instalacji do termicznego przekształcania odpadów komunalnych  i odpadów pochodzących z przetworzenia odpadów komunalnych. Jedna z nich ma powstać w Brzegu Dolnym, a także między innymi we Wrocławiu i Wiszni Małej. Ta w Brzegu Dolnym  ma zostać wybudowana do 2031 r. O budowie inwestycji  wiedzą włodarze, którzy w Strategii Rozwoju Gminy Brzeg Dolny na lata 2022- 2030 wpisali budowę "Spalarni Odpadów Ciekłych" na terenie PCC Rokita S.A. oraz budowę Centrum Utylizacji, Sortowani i Odzysku Odpadów dla powiatów: wołowskiego, trzebnickiego i części Wrocławia na terenie PCC Rokita S.A.

Reklama

Sprawę skomentował  radny Brzegu Dolnego, kandydat na posła, Piotr Kozdrowicki.

- To smutne, że władze województwa dolnośląskiego nadal intensywnie promują spalarnie jako metodę pozbywania się śmieci - komentuje radny, który widzi inne rozwiązanie sprawy. - Tego typu "inwestycje" wszędzie spotykają się z oporem mieszkańców i wszędzie budzą duże kontrowersje w zakresie oddziaływania na środowisko. Zapewne ktoś we Wrocławiu uznał, że skoro w Brzegu Dolnym jest już strefa przemysłowa, to nie zaszkodzi dorzucić nam tu spalarni... Nie jest tajemnicą, że już teraz mamy problemy z woniami chemicznymi, które zwłaszcza latem są utrapieniem dla mieszkańców. Spalarnia śmieci na pewno tej sytuacji nie poprawi. Program wojewódzki jest na pierwszym etapie wdrażania. Mamy jeszcze czas na zebranie fachowych argumentów i mądre oprotestowanie tego pomysłu. Prawdziwą inwestycją w system gospodarowania odpadami powinny być przetwórnie recyklingu, a nie spalarnie.

Reklama

Wzorem są inne spalarnie w Europie i nie o smród tu chodzi

W tym roku, radni sejmiku w ramach edukacji ekologicznej odwiedzali różne państwa w Europie, w których funkcjonują spalarnie śmieci komunalnych. Między innymi byli w Szwecji, gdzie tuż przy morzu Bałtyckim, w Malmo, jest spalarnia, do której trafiają nie tylko odpady z ich miasta czy kraju, ale także z innych państw europejskich (w tym bardzo dużo z Niemiec i Włoszech). Szefowie firmy, odpowiedzialny za jej pracę oprowadzali radnych i dziennikarzy po obiekcie, pokazując cały proces spalania od momentu przywożenia odpadów do ich utylizacji. To co wyróżnia kraje sąsiednie, to przede wszystkim transparentność i zaufanie do władzy oraz firmy, która podjęła się tego procesu. Na każdym etapie mieszkańcy byli i są informowani jak pracuje spalarnia. Mają do niej dostęp, mogę wejść na jej teren. W nocy, cała firma od wewnątrz, jest tak oświetlona, aby każdy mieszkaniec widział jak się w niej pracuje i co się tam dzieje. Czy śmierdzi? Smród odpadów komunalnych czuć stojąc przy śmieciach w sortowni, obiekcie szczelnie zamkniętym. Śmieci wożone są do zakładu specjalnie przystosowanymi autami. Jednak nie o smród tu chodzi, ale o samo spalanie i z tego co później z tego zostaje i gdzie trafia? Ile do atmosfery, ile trzeba fizycznie wywieźć popiołu i jakiego? Malmo np. wywozi niebezpieczne popioły do Norwegi, która jest poza Unią. Ta zasypuje nimi stare kopalnie. Unijni urzędnicy nakładają kary za składowanie na terenie UE odpadów w ziemi. Polskę to czeka niebawem, stąd pilna potrzeba budowy spalarni. Choć inżynierowie, jak w Malmo pracują nad udoskonalaniem technologii, obecnie sami przyznają, że nawet te najlepsze instalacje nie spełniają 100 proc. gwarancji czystego środowiska, ale nic lepszego do tej pory nie wymyślono.    

Reklama

Komentarz Redakcji:

Co ja z tego będę miał?

 Brzeg Dolny, to miasto które nie jest i nie będzie zieloną wyspą. Otaczający zewsząd teren przemysłowy prosi się, aby go do końca wykorzystać i zarobić. Ale czy zarobią ci od "śmieciowego biznesu" czy też coś skapnie mieszkańcom?  W Polsce, w przeciwieństwie do innych krajów w Europie, najpierw tworzy się dokumenty, a później informuje lub nie, społeczeństwo. Każdy mieszkaniec powinien mieć możliwość zadania pytania włodarzom już na etapie pomysłu na inwestycję: co Ja z tego - zwykły Kowalski - będę miał? Tańszy prąd, mniejsze rachunki za wywóz odpadów z mojego gospodarstwa czy tylko ryzyko smrodu i życia w nieczystym  środowisku? Niestety do tej pory nie wymyślono idealnie czystych i zdrowych dla środowiska instalacji. I o tym też mieszkańcy powinni wiedzieć.   

Reklama

Artykuł ukazał się w Kurierze Gmin z 14 września 2023 r.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kuriergmin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości