Coraz częściej ludzie wykazują się w stosunku do innych agresją, a uczniowie spotykają się w szkołach z sytuacjami bardzo nerwowymi i wrogimi. Chciałbym nauczyć ich, jak unikać środowiska agresywnego i jak czytać agresję...
Piotr Rorbach, instruktor karate mówi nam o nowej akcji realizowanej przez Gminę Wołów.- Burmistrz Dariusz Chmura wspiera akcję i lekcje samoobrony, które będziemy realizować w szkołach. Przez 8 lat żyłem w Londynie i uczyłem tam w szkołach technik walki oraz unikania "spięciowych sytuacji". Tam sytuacje są bardziej niebezpieczne, ponieważ ludzie agresywni uzbrojeni są w noże, a gangi z Pakistanu czy krajów afrykańskich, arabskich są bardzo agresywne na ulicach.
- Czyżby w powiecie wołowskim było niebezpiecznie?
- Ogólnie coraz częściej ludzie stają się bardziej agresywni, a uczniowie spotykają się w szkołach z sytuacjami bardzo nerwowymi i wrogimi. Chciałbym nauczyć ich, jak unikać środowiska agresywnego i jak czytać agresję. Jestem też instruktorem dla osadzonych w wołowskim Zakładzie Karnym, którzy są pensjonariuszami Szpitala dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Lubiążu. W takich miejscach z kolei są depresje i złe emocje, które należy odsuwać od siebie. Moim zdaniem są teraz czasy mocno nacechowane emocjami negatywnymi, Internet i portale społecznościowe powodują szybkość obrażania i bezkarność. To "psuje głowy", emocje, i powoduje stany lękowe i depresyjne u ludzi młodych, a co dopiero osadzonych czy pensjonariuszy. Dlatego chciałbym pomóc ludziom i nauczyć ich jak oddalać negatywne osoby od siebie, jak przetrwać w złym świecie i coraz bardziej agresywnym świecie.
- Czyli można powiedzieć, że np. Wrocław (też duża metropolia) jest bezpieczniejszym miastem niż np. Londyn?
- Tak. W Londynie agresja jest bardziej nacechowana siłowym akcentem. Celują w tym gangi obce nam kulturowo. Kiedy jechałem do Londynu pierwszy raz, nie wiedziałem jak bardzo dużo jest tam niebezpieczeństw. Zobaczyłem to wszystko i wolałem wrócić do Wołowa.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze