Reklama

Jest oczyszczalnia to musi śmierdzieć!? Może na to pytanie odpowie kandydat na radnego, dyrektor z PCC Rokita

11/03/2024 19:00

Na temat smrodu w Brzegu Dolny zostało już chyba napisane wszystko. Niestety pojawiają się niepokojące głosy, że skoro jest oczyszczalnia, to musi śmierdzieć. Czy mieszkańcy Brzegu Dolnego będą już żyć w fetorze? Na to pytanie mieszkańcom powinien odpowiedzieć Piotr Grobelny, który startuje na radnego do Gminy. To dyrektor ds. bezpieczeństwa w PCC Rokita. Ale czy będzie bronił interesu firmy, która daje mu pensje czy mieszkańców? Na to sobie muszą odpowiedzieć jego wyborcy.

- Od kilku dni w powietrzu czuć fetor nie do zniesienia, połączonych fekaliów ze ściekami. Może włodarze wybiorą się na wieczorne spacery, zamiast drukować ankiety (gdzie i w jaki dzień śmierdzi?) - napisała do Redakcji Kuriera Gmin Czytelniczka. - Ten problem smrodu ciągnie się od kilku lat i co? I nic nie zrobiono w tym kierunku, bo i po co? Ludzie trochę pokrzyczą, popiszą i sprawa ucichnie. Tak jesteśmy traktowani i to w wielu sprawach, a nasze społeczeństwo boi się odezwać, bo przecież ich to nie dotyczy, ale między sobą potrafią gromy rzucać na władzę. Więcej odwagi, nie strachu. Włodarze są dla nas, nie my dla nich i im nas więcej, tym lepiej. Smród od razu nie zniknie, ale może się wreszcie przyłożą do tego problemu z pełną powagą i dadzą nad oddychać czystym, rokickim powietrzem, a nie będziemy wciągać nosem ścieków.

List opublikowaliśmy na www.kuriergmin.pl. Na odzew mieszkańców nie trzeba było długo czekać. Ale władza milczy. Co gorsze pojawiają się komentarze, że skoro jest oczyszczalnia to musi śmierdzieć. Być może to jest prawda. Ale o to  wyborcy muszą  zapytać kandydata na radnego Brzegu Dolnego Piotra Grobelnego, dyrektora ds. bezpieczeństwa w PCC Rokita.  

Reklama

Przez ostatni tydzień smród był wyjątkowo okropny

Przejeżdżając przez starówkę, trzeba było zatykać nosy w aucie, a o spacerze w pięknym parku miejskim można było sobie pomarzyć, chyba że w specjalnej masce. Zresztą, przetrzebiony i ogołocony z drzew park też już nie jest tym samym zielonym płucem miasta. 

Zbliżają się wybory, czy nowy burmistrz zrobi coś z tym fantem? Czy jest jakaś szansa na to, aby w Brzegu Dolnym można było oddychać pełną piersią? Zobaczymy po wyborach, a teraz zapraszamy kandydatów na włodarzy, aby zapoznali się z opiniami i komentarzami mieszkańców.

Reklama

Anna: Niech władza wyjdzie do ludzi i powie, że zamierzają postawić następną oczyszczalnię ścieków przed oknami mieszkańców. Podobnie ma być" bezzapachowa", ale jak wiadomo to tylko głupie gadanie. W Brzegu Dolnym wszystko jest zdrowe i burmistrz może wszystko robić co chce, bo to jego gmina.

Maria: Nieważne, czy wieczór czy ranek, nie da się okna otworzyć, niesamowicie śmierdzi.

Monika- Na starówce nie da rady przez to okna otworzyć. Zawsze jest to samo jak tylko się zrobi trochę cieplej.

Katarzyna: Wieczorny spacer po rynku, w okolicach DOK- odradzam! Współczuję szczerze ludziom, którzy tam mieszkają i mierzą się z tym problem na co dzień. Ból głowy po kilku minutach.

Reklama

Mateusz: Wystarczy nałożyć zaostrzone sankcje na Rokitę i przede wszystkim nie dopuścić tych samych osób do rady miasta. Oby najbliższe wybory przyniosły wiele korzyści dla naszej gminy, a przyszły burmistrz podołał naprawić wszystkie nieudolne błędy, niestety władającego jeszcze P. Pawła P.

Zulus Eclipse: Ale po kolei. Smród pojawił się w Brzegu Dolnym po raz pierwszy jakieś 20 lat temu i od tego czasu zaczęła się walka z tym zjawiskiem. Ilość zgłoszeń jakie wtedy szły do PCC, które poza przyjęciem informacji nic nie robiło- ciężko zliczyć. Ale się zmieniło - dotarło do nich, że smród jest dla mieszkańców uciążliwy i coś zaczęli robić w tym kierunku. M.in. postawili różnego urządzenia antysmrodowe, oraz regularnie opróżniają zbiorniki sedymentacyjne (to jest to coś co się znajduje za przejazdem kolejowym przy ul. Urazkiej, po prawej stronie kierunek Wrocław.) Opróżnianie tych zbiorników jest o tyle ważne, gdyż jeśli osad zostanie odkryty i dodatkowo będzie ciepło - zaczyna gnić i smród jest ciężki do wytrzymania. Z tego co mi wiadomo zbiorniki są opróżniane co roku i trwa ok 2 miesiące. Technologia opróżniania zbiorników wymaga niestety odkrycia osadu, dlatego odbywa się zimą, żeby ograniczyć uciążliwość dla mieszkańców. Niestety zimy mamy jakie mamy - luty to w ogóle kosmos i dlatego smród jest większy, zdecydowanie większy niż powinien być. Z drugiej strony do wyboru mamy sytuację, w której zbiorniki by nie zostały opróżnione i smród z tytułu istnienia tych zbiorników mielibyśmy całą wiosnę i lato. Polityka informacyjna PCC w tym względzie jest całkowicie do d..... Wydaje się, gdyby informacja o rozpoczęciu prac związanych z opróżnianiem zbiorników i związaną z tym procesem uciążliwością w większym stopniu trafiała do mieszkańców łatwiej by było to mieszkańcom zrozumieć i nie tworzyć bóg wie jakich teorii spiskowych. Żeby jednak nie było tak, że tylko bronię PCC-. Jeśli za miesiąc, latem dalej będzie śmierdzieć to będzie oznaczało tylko tyle, że kierownictwo oczyszczalni ścieków nie potrafi zapanować nad procesem i wtedy w zdecydowany sposób należy interweniować. Jednakże teraz należy dać im szansę.

Reklama

Anna: Włodarze nie zajęli się tym tyle lat to myślicie, że teraz się zajmą. Ludzie zmotywować się powinni i sami wezwać odpowiednie instytucje. Telewizja, ochrona środowiska. W końcu chodzi o nasze zdrowie i zdrowie naszych dzieci. Tylko kto odważny bo na razie to narzekać każdy potrafi. 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kuriergmin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości