Burmistrz Ireneusz Fura przedstawił dramatyczny raport dotyczący stanu technicznego mieszkań komunalnych w Brzegu Dolnym. Ponad 500 mieszkańców żyje w budynkach, które przez lata nie były remontowane i dziś zagrażają ich zdrowiu i życiu. Koszt niezbędnych prac remontowych szacowany jest na ponad 8 miliona złotych, a sytuacja wymaga natychmiastowej interwencji.
|
Burmistrz Ireneusz Fura przedstawił radnym alarmujący raport dotyczący stanu mieszkań komunalnych w Brzegu Dolnym, w których na co dzień żyje około 500 mieszkańców. Burmistrz nie pozostawił złudzeń – budynki są w katastrofalnym stanie technicznym i wymagają natychmiastowych, szeroko zakrojonych remontów. Przez lata nie przeprowadzano w nich żadnych poważnych modernizacji, co doprowadziło do znacznego pogorszenia ich stanu i realnego zagrożenia dla zdrowia oraz życia mieszkańców. Podczas prezentacji burmistrz zaprezentował zdjęcia dokumentujące dramatyczny stan lokali – zniszczone elewacje, przeciekające dachy, popękane ściany, uszkodzone fundamenty, zagrzybione wnętrza, zawilgocone instalacje i podtopione piwnice. W ocenie władz miasta, niektóre budynki są już tak zdegradowane, że ich dalsza eksploatacja staje się niemożliwa. Reklama
Gmina przeprowadziła inwentaryzację techniczną zasobu mieszkaniowego, która jednoznacznie wskazuje na konieczność pilnych prac remontowych. Szacunkowy koszt niezbędnych działań to ponad 8 milionów złotych. Wśród najpilniejszych inwestycji wymieniono budynki przy ulicach Pogalewo Małe 41, Pogalewo Wielkie 1B, Urazka 7, Rynek 8/7 i wiele innych, które wymagają m.in. wymiany dachów, naprawy elewacji, wzmocnienia fundamentów, wykonania hydroizolacji oraz kompleksowej termomodernizacji. – Nie odpuszczę tego tematu, on jest dla mnie priorytetowy i dla wszystkich nas bardzo ważny – mówił do radnych na sesji miesiąc temu burmistrz Ireneusz Fura. – Tu mieszkają ludzie, dzieci, znajomi, a może i członkowie naszych rodzin. Reklama
Burmistrz przypomniał, że już w 2018 roku przyjęto uchwałę dotyczącą wieloletniego programu gospodarowania mieszkaniowym zasobem gminy na lata 2018–2022. W załączniku do tej uchwały ujęto wykaz kluczowych remontów planowanych w tym okresie. Niestety, jak podkreślił włodarz miasta, większości z zaplanowanych działań nie zrealizowano. Większość prac była odkładana, a prowadzone remonty miały wyłącznie incydentalny charakter. – W każdy wtorek przychodzi do mnie bardzo wielu mieszkańców, a także radnych, którzy rozmawiają z mieszkańcami i słyszą te same pytania – kiedy będą remonty i czy są dostępne mieszkania. Niestety, nowe lokale nie powstają, a istniejące są w opłakanym stanie – tłumaczył burmistrz. Reklama
W odpowiedzi na aktualny kryzys gmina zamierza opracować nowy harmonogram prac remontowych na lata 2025–2029. – Musi powstać nowy, realny plan – dodał burmistrz. W trakcie wystąpienia zaprezentował m.in. zdjęcia budynku przy ul. Małopolskiej 6–22, który został już wyburzony. – Jak państwo wiedzą, podpisałem umowę z BKG i wpisaliśmy się w kolejkę do programu dofinansowania budowy nowego budynku mieszkalnego – poinformował. Zaraz po tym przekazał mieszkańcom, że podpisał z wykonawcą umowę na wykonanie dokumentacji projektowej nowego budynku. Reklama
Radnym z kolei opowiadał o dramatycznych warunkach panujących w niektórych lokalach. Mówił o wodzie lejącej się przez kominy, podtopionych piwnicach i zagrzybionych ścianach. – W takich warunkach naprawdę mieszkają ludzie – zaznaczył. Przypomniał też o tzw. "Wenecji" w Pogalewie – części miejscowości, gdzie sytuacja jest wyjątkowo trudna. – Nie wiem, czy kiedykolwiek państwo tam byliście? – pytał radnych. Burmistrz wspomniał również o "domu nauczyciela" w Pogalewie Wielkim, na którego remont dachu w tym roku przeznaczono 96 tys. zł. Obecnie trwa procedura wyłonienia wykonawcy remontu. Niestety, wnętrza mieszkań również pozostawiają wiele do życzenia. Reklama
Przytoczył także przykład budynku w Pogalewie Małym 40, przy którym w 2023 roku postawiono rusztowanie – i tak stoi do dziś, bez żadnych dalszych działań. – Nie wiem, po co – chyba tylko po to, żeby komuś dachówka nie spadła na głowę – ironizował. Kolejny dramatyczny przypadek dotyczy budynku przy ul. Urazka 47. – Doszło tam do zawalenia się budynku. Obok znajdowało się schronisko dla bezdomnych, które teraz stoi puste, bo teren stał się niebezpieczny. Bezdomnych przeniesiono do kontenerów. Nadzór budowlany zgodził się, by do końca roku rozpocząć jakieś prace, ale stan obiektu jest bardzo zły i musimy zdecydować, czy w ogóle go remontować – relacjonował włodarz. Reklama
Na koniec wspomniał o dawnym hotelu Piast, w którym mieszkańcy mieszkają w lokalach regularnie zalewanych wodą. – Wilgoć, stęchlizna, zalane ściany, grzyb – tak wygląda dziś codzienność tych ludzi – mówił burmistrz. Gmina planuje pozyskać środki na remonty z różnych źródeł zewnętrznych, ale na razie konieczne jest szybkie działanie – zarówno w zakresie opracowania harmonogramu, jak i zabezpieczenia najbardziej zagrożonych budynków. Choć radni wysłuchali raportu burmistrza, nie odnieśli się w żaden sposób do przedstawionych faktów. Reklama
– Musimy w końcu coś z tym zrobić. – To nie są puste mury. To są czyjeś domy - mówi burmistrz Ireneusz Fura, Kurierowi Gmin. mr
|
| Lista budynków do remontu wraz z kosztami: |
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze