Reklama

Koleje, zdrowie, OZE i migracje – poseł Niezgodzka o wyzwaniach powiatu wołowskiego

08/08/2025 17:42

Rozmowa z posłanką RP Jolantą Niezgodzką

- Pani Poseł, co łączy Panią z powiatem wołowskim?

- Jestem tu obecna, ponieważ mieszkańcy powiatu wołowskiego również wybrali mnie do Sejmu jako swoją reprezentantkę. To dla mnie zobowiązanie, by utrzymywać stały kontakt z mieszkańcami i samorządowcami. Choć mój okręg to Wrocław i powiaty wokół niego, powiat wołowski – z Wołowem, Brzegiem Dolnym i Wińskiem – jest mi szczególnie bliski. Regularnie spotykam się z mieszkańcami, burmistrzami: Dariuszem Chmurą i Ireneuszem Furą, a także ze starostą Janem Janasem i wicestarostą Beatą Grygą. Jesteśmy w stałym kontakcie i wspólnie realizujemy różne inicjatywy.

Reklama

- A konkretnie? Co udało się już zrobić wspólnie z samorządami?

- Jednym z konkretnych działań było rozwiązanie wieloletniego problemu na stacji PKP w Wołowie. Osoby z niepełnosprawnością, seniorzy czy rodzice z wózkami mieli ogromne trudności z przechodzeniem przez tory. Dzięki naszej współpracy z PKP udało się zainstalować elektryczną bramkę otwieraną przez dyżurnego ruchu - to rozwiązanie prostsze i bezpieczniejsze, monitorowane, które realnie poprawiło dostępność do czasu kompleksowego remontu.

Reklama

- A inne sprawy kolejowe?

- Wspieram burmistrzów w działaniach mających na celu pozyskiwanie terenów kolejowych niewykorzystywanych już przez PKP - m.in. na potrzeby ścieżek rowerowych czy nowych parkingów. Przykład: trasa rowerowa Wołów-Lubiąż w śladzie dawnej linii 311. Bez przekazania terenu przez PKP takie inwestycje nie są możliwe.

- A co z głośną sprawą remontu kładki nad torami w Brzegu Dolnym? Jest znana Pani ta sprawa?

- To trudna sprawa, ponieważ występuje tu konflikt własnościowy. Nadal nie jest rozstrzygnięte, kto powinien ponieść koszty remontu. Wspieram burmistrza Ireneusza Furę w tej sprawie i podejmuję rozmowy z instytucjami. Potrzebna będzie dobra wola wszystkich stron.

Reklama

-  Zapytam jeszcze w sprawie mostu kolejowego na Odrze. Wraz z radnym powiatu i członkiem zarządu, Bohdanem Stawiskim i nasza redakcja zbierała podpisy pod petycją do ministra infrastruktury o remont tego obiektu. Czy sprawa jest Pani znana? Czy coś się w tej kwestii dzieje?

- Oczywiście, że znam sprawę - jeszcze w 2024 r. poruszałam ten temat na spotkaniu z Ministrem Piotrem Malepszakiem i monitoruję postępy. Remont linii 273 czyli tzw. Nadorzanki jest zaplanowany wraz z mostem i drugim torem. Kolejny raz w tej sprawie będę rozmawiała z Ministrem w przyszłym tygodniu i mam nadzieję, że po spotkaniu będę miała dla mieszkańców kolejne konkrety.

Reklama

- I jeszcze jedna kolejowa sprawa. Co z remontem przejść na dworcach PKP w Brzegu Dolnym i Wołowie? Dworce kolejowe są wyremontowane,  ale przejścia nie spełniają współczesnych standardów dostępności. Czy planowane są jakieś działania?

- Przejścia wymagają remontów, zabiegam o to jako członkini sejmowej Komisji Infrastruktury. Do czasu remontów PKP dba o poprawę dostępności, tak jak to zrobiliśmy w Wołowie, o czym wspomniałam wcześniej.

- Jest Pani zaangażowana w działania dotyczące zdrowia kobiet. Co udało się w tej kwestii osiągnąć?

Reklama

- To dla mnie bardzo ważny temat, bo obiecałam Dolnoślązaczkom skuteczną walkę o lepszą profilaktykę i ochronę zdrowia. Dziś śmiało mogę powiedzieć, że dotrzymujemy słowa. Dzięki działaniom naszego rządu i byłej minister zdrowia Izabeli Leszczyny zmieniliśmy podejście do profilaktyki raka szyjki macicy. Zamiast mało skutecznej cytologii płytkowej, kobiety mogą teraz wykonać test na obecność wirusa HPV - refundowany przez NFZ. Jeśli wynik jest pozytywny, wykonywana jest od razu cytologia płynna. To ogromny krok naprzód, który może uratować życie wielu kobietom.

-Jak często będą kobiety mogły w ramach NFZ wykonywać takie badania?

Reklama

- Test HPV – co 5 lat, jeśli wynik jest negatywny. W razie dodatniego wyniku - kontrolne cytologie częściej. Chodzi o to, by wykryć nowotwór zanim się rozwinie. Musimy przełamywać bariery i zachęcać kobiety – zwłaszcza w mniejszych miejscowościach - do badań.

-  Czy planowane są kampanie edukacyjne w tej sprawie?

- Tak, Ministerstwo Zdrowia nad tym pracuje. Chcemy dotrzeć także do małych miejscowości, by kobiety nie były pomijane. Profilaktyka to nie tylko zdrowie, ale też oszczędność dla systemu – w dłuższej perspektywie jest tańsza niż leczenie nowotworów w zaawansowanym stadium.

Reklama

- Od kiedy władzę objęła Państwa koalicja, rząd nie przeznaczył ani złotówki na płatne kampanie społeczne w mediach lokalnych (i mówię to jako członek Rady Wydawców w imieniu całej grupy prywatnych wydawców należących do Stowarzyszenia Gazet Lokalnych). Cała komunikacja prowadzona jest przez duże ogólnopolskie gazety, portale i telewizje. Nasi mieszkańcy czytają jednak media lokalne, to z nich czerpią informacje. Dlaczego ministrowie nie schodzą ze swoim przekazem do gmin i powiatów?

- Ministrowie pracują na co dzień w Warszawie, ale są też aktywni w regionie. Nasz dolnośląski Minister Michał Jaros mimo zobowiązań w Ministerstwie jest ciągle aktywny i widoczny w regionie, również na spotkaniach w gminach, powiatach, na konferencjach prasowych.

Reklama

-  W powiecie wołowskim trwają protesty przeciwko farmom OZE. Jak Pani ocenia te nastroje? Tu też brakuje w terenie informacji z rządu, od posłów.

- Zmiany w tzw. ustawie wiatrakowej pozwalają na lokalizację wiatraków w odległości 500 metrów od zabudowań. Ale decyzja zawsze należy do gminy - po konsultacjach z mieszkańcami. Rząd nie narzuca niczego siłą. Jako posłanka jestem otwarta na rozmowę, na przyjazd do każdej gminy, by wyjaśniać, czym naprawdę są te regulacje i jak mogą pomóc w budowaniu niezależności energetycznej i tańszej energii.

Reklama

- I tych rozmów z posłami brakuje w terenie. Samorządy często unikają tematu.

- Zgadzam się - i uważam, że posłowie powinni być bardziej obecni w gminach, by wspierać samorządy w procesie wdrażania przepisów. Dezinformacja i strach rozchodzą się szybciej niż rzetelna informacja. Musimy temu przeciwdziałać. Dlatego od września planuje kolejne spotkania z samorządowcami i mieszkańcami.

- W przestrzeni publicznej pojawiają się informacje o imigrantach. Nasza granica zachodnia leży tylko 150 km od powiatu wołowskiego. Nasi mieszkańcy czują niepokój, a radni wszczynają dyskusje o budowie ośrodków dla imigrantów. Co Pani na to?

Reklama

- Migracje były, są i będą. Polska, jak wiele państw, mierzy się dziś z wyzwaniami migracyjnymi, ale rząd działa odpowiedzialnie – skuteczność zapory na granicy z Białorusią wzrosła z 30% do 98%. Nie ma też żadnego masowego przerzutu na granicy zachodniej – sytuacja jest pod pełną kontrolą.

Jednocześnie to nie same migracje są dziś największym zagrożeniem, lecz sposób, w jaki skrajna prawica wykorzystuje ten temat do budowania kapitału politycznego, wzniecania paniki i legitymizowania przemocy. Tymczasem to właśnie za rządów PiS Polska wydała rekordowe 6,5 miliona wiz (2018–2022), często bez należytego nadzoru. Migracja była wtedy wykorzystywana instrumentalnie, a nie zarządzana.

Prawda jest taka, że potrzebujemy legalnej migracji – ze względów demograficznych i gospodarczych. Tymczasem skrajna prawica podsyca lęki, sieje dezinformację. Nie możemy dzielić ludzi ze względu na kolor skóry, religię czy pochodzenie. To nie tylko nieetyczne, ale i niezgodne z prawem. Rząd robi swoje – zapewnia bezpieczeństwo, ale i broni wartości: godności, równości i wspólnoty.

- A co z lokalnymi lękami? W powiecie krążą plotki o ośrodkach dla cudzoziemców.

- Centra integracji cudzoziemców powstały za czasów rządu PiS - wtedy ich posłowie przecinali wstęgi pod centrami, a dziś robią tam konferencje prasowe szerzące dezinformacje o migracjach. Centra integracji cudzoziemców to nie "ośrodki dla imigrantów", lecz punkty wsparcia dla osób LEGALNIE przebywających w Polsce. Ich celem jest m.in. nauka języka, pomoc prawna, wsparcie w adaptacji i integracji. Takie działania budują bezpieczeństwo i zapobiegają napięciom społecznym. Jeśli jest potrzeba - jestem gotowa przyjechać na sesję rady gminy czy powiatu, spotkać się z mieszkańcami, odpowiedzieć na pytania. Musimy razem rozbrajać fake newsy, nie pozwolić na podsycanie lęku czy szczucie ludzi na siebie nawzajem.

[email protected]

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kuriergmin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości