Ponad 72 proc. młodych deklaruje udział w jesiennych wyborach parlamentarnych - informuje Centrum Badań Marketingowych Indicator i Fundacji Adenauera. Wśród najmłodszego elektoratu Konfederacja może liczyć na aż 19,2 proc. poparcia. Z badań wynika, że większość młodych (81,2 proc.) głosuje na ugrupowanie, które popiera. Największą motywacją do głosowania jest krytyczna ocena polityków rządzących (31,3 proc.) oraz chęć poparcia konkretnego ugrupowania (18,3 proc.). Wzrost notowań Konfederacji daje jej możliwość stworzenia rządu. Z kim?
Rozmowa z Krzysztofem Tudujem, posłem Konfederacji, który odwiedził powiat wołowski.
- Koalicja PiS - Konfederacja. Czy pańskim zdaniem taki scenariusz jest możliwy do realizacji?
- Nie ma żadnego scenariusza do realizacji. Konfederacja jest autentyczną siłą polskiej prawicy, której przyszłość wykuwa się w pracy i walce politycznej. Na ocenę sytuacji politycznej będzie czas po wyborach. Walczymy o jak największe poparcie, które da nam zwiększoną niż obecnie wagę w polskim Sejmie i Senacie. Wzrost naszego znaczenia będzie oznaczał możliwość realnego wpływu na rządzenie. Na rozmowy o koalicjach będzie czas po wyborach. Niemniej mogę zaznaczyć, że naszym celem jest realizacja naszej wizji Polski, a nie bycie przystawką jednej czy drugiej okrągłostołowej formacji.
- Jakie błędy rządzących i problemy powstałe w wyniku władzy PiS uważa pan za najważniejsze do poprawy?
- Błędów popełniono bardzo wiele i trudno prowadzić ich klasyfikację. Można by z tego odnieść wrażenie jakoby korekta kilku najważniejszych błędów będzie wystarczającą ceną, aby siąść do stołu z Konfederacją. Nam w wielu miejscach nie odpowiada kierunek w jakim podążamy, a nie tylko robienie błędów na tym kierunku. Polityka finansowa, zagraniczna, w zakresie bezpieczeństwa, system ochrony zdrowia. Można tak długo wymieniać...
- Jak Pan ocenia pomoc Polski, Ukrainie i czy jesteśmy w stanie uzbroić wojsko na wypadek ewentualnej wojny z Rosją?
- Mógłbym na to pytanie precyzyjnie odpowiedzieć jakbym znał czas wybuchu wojny z Rosją. Niestety Rosja jest nieprzewidywalnym przeciwnikiem i element zaskoczenia jest czymś stałym i pewnym. Prawda jest taka, że gdybyśmy zostali zaatakowani jutro, to poradzilibyśmy sobie gorzej niż Ukraina. Ocena wojskowa jest taka, że Rosja nie ma obecnie takich możliwości i pozostaje nam wierzyć w taką ocenę. Krytycznie oceniamy pomoc zbrojną udzielaną Ukrainie kosztem naszego bezpieczeństwa. Wsparcie Ukrainy, choć ma swoje uzasadnienie, powinno być udzielane w trybie uwarunkowanym od dostaw sprzętu zachodniego. Tak, aby nawet na tydzień nie obniżać zdolności bojowych Sił Zbrojnych RP. Oczywiście jest wiele kontraktów, które jeśli zdążą być zrealizowane, to będą realnie podnosiły nasze zdolności bojowe. Nie wolno jednak przy tej okazji zapominać o wyposażeniu podstawowym żołnierzy, co dalej jest bolączką wielu jednostek.
- Co pańskim zdaniem należałoby naprawić zaraz po wyborach (np. programy socjalne, podatki)?
- Najlepiej jakby rządy sprawowała Konfederacja, wtedy polityka finansowa państwa byłaby prowadzona z poszanowaniem zasad ekonomii, polityka zagraniczna prowadzona byłaby asertywnie, zgodnie z polską racją stanu, której zadaniem jest stworzenie w Polsce najlepszych warunków do życia i rozwoju. Potraktowalibyśmy również sprawy bezpieczeństwa stawiając na jego realny wzrost, a nie na propagandę. Przeprowadzilibyśmy również kilka poważnych reform. System ochrony zdrowia, edukacja czy służby specjalne, to zostałoby zorganizowane tak jak na nowoczesne i poważne państwo przystało.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze