Od dwóch tygodni wójt Wińska Jolanta Krysowata - Zielnica, straszy mieszkańców Moczydlnicy Dworskiej, że rozwiąże z nimi umowy na dostawę wody. Twierdzi, że nie może dogadać się z gminą Wołów. Co innego mówi, prezes Przedsiębiorstwa Wodno -Kanalizacyjnego, Rafał Borzyński. Twierdzi, że to wójt odmawiała spotkań. Kto mówi prawdę? Sami oceńcie i skomentujcie.
Facebook, ulubione miejsce starszych polityków. Unikają spotkań, pytań face to face (twarzą w twarz z wyborcą), sami piszą co chcą. Stąd nigdy nie wiadomo co jest prawdą, a co mijaniem się z prawdą. Tym razem wójt Jolanta Krysowata - Zielnica od kilku tygodni na Facebooku straszy mieszkańców, że odetnie im wodę. W sprawie wypowiedział się Rafał Borzyński, prezes PWK z Wołowa.
- Pomimo faktu zaopatrywania w wodę jednej z miejscowości gminy Wołów ten stan zaczął uwierać wójt Jolantę Krysowatą - mówi Rafał Borzyński, prezes PWK. - Gmina Wińsko przez lata administrowała siecią wodociągową na tym terenie, wydawała warunki wpięcia do sieci wodociągowej oraz zawierała umowy na dostarczanie wody z mieszkańcami. Władze Wińska, w tym czasie, wydały nawet zgodę dla Wołowa na dołączenie przysiółka – Kłopotówka dla gminy Wołów i zawarły na dostarczanie wody umowę. Nagle J. Krysowata stwierdziła, że wody do Moczydlnicy na dotychczasowych zasadach dostarczać nie będzie. Zaczęła straszyć, że będzie wypowiadać umowy mieszkańcom. Stąd prawnicy Wińska i Wołowa od kilku tygodni umawiają się na spotkania, aby zawrzeć nowe porozumienie. Brzeg Dolny np. ma takie porozumienie z zakładem PCC Rokita. Ten nigdy nie straszył mieszkańców, że zerwie z nimi umowy. Kolejne spotkanie jest umówione na 8 lutego. Poprzednie nie odbyły się, gdyż Wińsko je przekładało. Prezes PWK Rafał Borzyński mówi, że polityki z wody robić nie będzie, i ma nadzieje, że dojdzie w końcu do spotkania z prawnikami Wińska i strony ustalą jak w cywilizowanych krajach warunki dostarczania ludziom wody, tylko, że na nowych zasadach. Nie sądzi, aby wójt odcięła ich od wody w XXI wieku, bo jaki miałaby w tym cel? Sprawa wymaga prawnych uzgodnień.
Informacja dla mieszkańców Moczydlnicy Dworskiej i Kłopotówki Szanowni Państwo! Wypowiedzenie Wam umów na dostawy wody z gminy Wińsko (SUW Moczydlnica Klasztorna), nie jest ani żartem, ani działaniem niepoważnym czy pochopnym - napisała na Facebooku wójt Wińska, Jolanta Krysowata -Zielnica. - Jest faktem. Wynikiem 30 lat zaniedbań po obu stronach, kilkunastu lat starań i kilku lat determinacji po stronie gminy Wińsko, a milczenia po stronie gminy Wołów. Chcieliśmy i nadal chcemy uregulować sprawę dostaw wody między naszą gminą (Wińsko), a Waszą gminą (Wołów). Zaszłość z PRL-u (lata 1973-1976), nieuporządkowana po zmianie ustroju, nie może obciążać ani mieszkańców gminy Wińsko, ani pracowników ZGKiM Wińsko, ani budżetu gminy Wińsko. Sprawy trzeba bezwzględnie uregulować. Do tego jednak potrzeba dwóch stron. Dwóch gmin. Dwóch samorządów. W samorządzie jest tak, że żadna gmina nie jest zwierzchnikiem drugiej, ani żadna podwładną. Nieważne, mała czy duża, bogata czy biedna. Są sobie równe. Gmina Wińsko jest gotowa do zawarcia umowy z gminą Wołów na dostawy wody do granicy naszych gmin. Jest na to Uchwała Rady Gminy Wińsko z czerwca 2021 roku. Natomiast za dostawy wody do Waszych domów jest odpowiedzialna Wasza gmina Wołów. Tak stanowi Ustawa o samorządzie gminnym. Wypowiedzenie Wam umów miało zmusić Wasz samorząd do reakcji. Niestety, reakcji nie było. Na moje ostatnie pismo dostarczone do Waszego burmistrza ( 14 grudnia ub.r.), w którym informowałam go o zamiarze wypowiedzenia umów za miesiąc (15 stycznia) nie doczekałam się odpowiedzi przez 42 dni (!). Natomiast 26 stycznia odwiedził mnie Wasz Radny Paweł Czarny i ze zdumieniem odkrył, że nic o problemie nie wiedział. Dopiero zdjęcie z tego spotkania zamieszczone na facebooku spowodowało, że nazajutrz rano, pocztą elektroniczną przyszło do mnie pismo od Waszego burmistrza. Na Sesji Rady Gminy Wołów radny Paweł Czarny zadał w tej sprawie pytanie burmistrzowi. To wywołało burzę. Niepotrzebnie. Powinno wywołać konkretne działanie, na które wciąż liczymy. Pod postem na podpisała się wójt Jolanta Krysowata - Zielnica.
Kto mówi prawdę? Kto z kim nie chciał się spotkać? Jesteście w stanie ocenić?
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze