Reklama

Lubiąż. Napis na murze, wezwana policja i pytania o to, jak szkoła poradziła sobie z 10-latkiem

07/11/2025 18:47

W Lubiążu wybuchła dyskusja po tym, jak na ścianie jednego ze sklepów ktoś sprayem napisał tekst opisujący historię 10-letniego ucznia miejscowej szkoły podstawowej. Na murze pojawiła się informacja, że chłopiec ma ADHD, boi się wrócić do szkoły – i że do dziecka została przez pedagog szkoły wezwana policja.

Do redakcji Kuriera Gmin napisał również mieszkaniec Lubiąża. Wskazał, że „wszyscy teraz mówią o tym, kto napisał sprayem na ścianie, a nie o tym, co wydarzyło się w szkole".

Dyrektor potwierdza – policja przyjechała do szkoły

Zapytaliśmy o sprawę dyrektora Szkoły Podstawowej w Lubiążu, Adama Zdobylaka. Dyrektor potwierdził, że interwencja policji miała miejsce.

  – „Chłopak zagrażał swoim zachowaniem innym dzieciom i nauczycielom. Nauczyciele wiedzieli, że nie poradzą sobie sami z jego agresją, dlatego wezwano policję" – mówi Adam Zdobylak, dyrektor szkoły w Lubiążu. Według dyrektora, nie był to pierwszy taki incydent.

Reklama

Sytuacja miała się zacząć od tego, że chłopiec zażądał, aby przyjechała po niego do szkoły mama, która pracuje. Gdy nie przyjechała – doszło do awantury w placówce.

Jak czują się inne dzieci? Z rozmów z rodzicami i uczniami wynika, że wydarzenie odbiło się szerokim echem również w klasie.

Rodzice mówią, że:  część dzieci boi się lekcji, jeśli widzą narastające napięcie, nauczyciele funkcjonują „w ostrożności", bo nie wiedzą, kiedy znowu dojdzie do wybuchu, dzieci wracają do domu z emocjami i opowiadają o tym w rodzinie.

Reklama

Jedna z matek napisała do nas, że „to już nie jest normalna szkolna codzienność, tylko czekanie, co będzie dalej".

Napisy na murze przykryły to, co najważniejsze

Historię można było załatwić w gabinecie pedagoga, psychologa i dyrekcji. Ale ktoś wyniósł ją na ulicę – sprayem. I od tego momentu we wsi zaczęła się głośna, ale zupełnie inna dyskusja: kto to napisał? Tymczasem kluczowe pytanie powinno być inne:jak zaopiekować się dzieckiem i jak zadbać o bezpieczeństwo w klasie jednocześnie? Tu nie chodzi o to, by szukać winnych sprayu czy sensacji. Tu chodzi o system wsparcia.

Reklama

Trudno o prostą ocenę

Trudno być dziś sędzią w tej sprawie. Jedno jest pewne: to sytuacja, która wymaga specjalistów, współpracy rodziny, szkoły i wsparcia psychologicznego. Szkoła ma obowiązek chronić wszystkie dzieci. I ma obowiązek nie zostawić żadnego dziecka samemu sobie. Na to – jak mówią mieszkańcy Lubiąża – liczą teraz wszyscy.

Czekamy na odpowiedź policji w sprawie szczegółów interwencji. Gdy ją otrzymamy – opublikujemy dalszą część materiału.

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 16/11/2025 19:13
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Adam - niezalogowany 2025-11-07 20:39:42


    Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Nauczyciel. - niezalogowany 2025-11-07 22:55:34

    Żałosne. Chłopcu trzeba okazać dobroć, miłość. A nie krzyczeć i karcić. Podziwiam matkę dziecka, bo leczy i pomaga Mu. Szkoła ma służyć i pomagać rodzicom. Współpracować. Bo taka jest rola szkoły. Policję na małe dziecko. To zbrodnia. Szukanie winnych napisu na ścianie ?!. Policja niech szuka winnych krzywdzicieli dziecka, a nie kto napisał na murze.

    • Zgłoś wpis
  • Krzysztof - niezalogowany 2025-11-08 22:04:02

    Super że ktoś mówi głośno co sie dzieje, szacunek. Czy ktoś wie jak można to zgłosić ? Może rzecznik praw dziecka?

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kuriergmin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości